 |
|
Wielkie miłości, wielkie rozczarowania, wielkie powroty, ludzie nie zdają sobie sprawy ze swojej głupoty. Coś Wam powiem ziomy, tak szczerze jak na dobrego typa przystało: masz miłość to szanuj ją niemało.
|
|
 |
|
Niech inni patrzą z boku łapczywie na nasze szczęście - poznałam Ciebie, jestem z Tobą - nareszcie ! ♥
|
|
 |
|
Zamiast mówić do faceta coś, jak 'bądź mą muzyką', mówię dzisiaj do muzyki coś, jak 'bądź mym facetem' .
|
|
 |
|
Daje Tobie kosmos, teraz latasz na orbitach, wyprzedzam kurwa czas, nadal nie chce się zatrzymać.
|
|
 |
|
Z każdym dniem, dociera do mnie więcej, wbijam w to szczęście, co ma być to będzie.
|
|
 |
|
Kochaj życie jak wariat, wal w pysk jeśli trzeba, Podpal świat dla tej jednej - spal w cholerę, Słuchaj serca - dni na ziemi nie mamy za wiele. Od losu pstryczek w nos, od życzliwych rada: "Będzie dobrze" - weź spierdalaj.. weź idź z naiwnym gadaj.
|
|
 |
|
bezcenna reakcja, kiedy kumpel sprawdzając w kalendarzu datę wybucha na całą salę, że mam imieniny, a już na następnej przerwie dostaję penisy z folii aluminiowej.
|
|
 |
|
gdybyśmy się nie poznali wszystko byłoby teraz prostsze. każdy oddech wpadałby z łatwością do płuc, a uśmiech, któregoś z jesiennych wieczorów, nie zszedłby z twarzy. zapewne ja wciąż funkcjonowałabym pasjami latając wszędzie z aparatem, a Ty nadal ciągnąłbyś życie przechodząc z jednej vixy na drugą. istotnie prawdopodobnym jest, że nie bolałoby teraz, ale jaki jest sens życia z sercem leżącym ot tak bezczynnie, skoro można mieć takie, które bije abstrakcyjnie nierównomiernym nietaktem? które kocha?
|
|
 |
|
wiesz co Ci powiem? że kurwa zawsze byłeś Ty.
|
|
 |
|
są takie osoby, których mimo wszystko nie potrafimy zapomnieć, o których istnieniu pamiętamy zawsze choć nie chcemy o tym mówić. nieważne, że wygasło to co było między nami, jakieś uczucie, przyjaźń czy miłość, sentyment gdzieś na dnie pozostanie do samego końca a blizny w pamięci jeszcze nie raz zostaną rozdrapane.
|
|
 |
|
uwielbiam Go bo ot tak dzwoni prosząc, żebym przekazała mamie polecenie wstawienia wody, bo za chwilę podbija na kawę, na co tata kręci tylko głową, 'znów mi żonę wyrywa'.
|
|
 |
|
widzę, że nie rozumiesz w czym rzecz, więc postaram się zobrazować Ci jakoś problem. chcesz ciepła, chcesz tulić się do jakiś rozbudowanych, męskich pleców, chcesz całować obce, gorące wargi i czuć się kochaną. pragniesz, jak niczego innego, nie sypiać samotnie, oglądać z kimś gwiazdy, śmiać się z głupot i wypijać na spółę szejka. sęk w tym, że podbijasz do faceta, którego serce pracuje już na pełen etat - dla mnie.
|
|
|
|