 |
|
- Słodko wyglądasz. Powiedziałeś. A ja przybrałam uśmiech na twarz. I tak stałam uradowana. Dopiero po 10 minutach dotarła do mnie rzeczywistość. Stałam w przebraniu czerwonego kapturka na imprezie halloweenow'ej.
|
|
 |
|
Wychodzisz na dwór, chociaż wiesz, że temperatura nie przekracza 3 stopni, deszcz leje, a wiatr wieje jak oszalały. Wychodzisz, żeby móc wytłumaczyć brak uśmiechu na swojej twarzy beznadziejną pogodą.
|
|
 |
|
Wieczorem, standardowo położyłam się do łóżka. Nagle przeszły mnie dreszcze, zrobiło się niesłychanie zimno. Walczyłam z tym całą noc. Leżąc pod grubą kołdrą trzęsłam się z zimna. Rano jednak stwierdziłam, że się przemęczę w szkole, w końcu miałam tylko pięć lekcji. Dałam jakoś radę. Dopóki nie wsiadłam do autobusu... Zobaczyłam Ciebie - dreszcze wróciły. Z zimna - w sercu.
|
|
 |
|
To nic, że gwiazdy się układają w Twoje imię. To nic, że wszystkie piosenki są jak o Tobie. To nic, że ciągle sprawdzam telefon, wciąż bez Twoich wiadomości. To nic, tylko paranoja jakaś.
|
|
 |
|
Wszyscy ustawiają się do niej w kolejce, bo jest zajebista, nie dlatego, że umyła włosy Shaumą.
|
|
 |
|
- Zmienię Twoje życie jednym pocałunkiem. - A ja zmienię Twoją twarz jednym ciosem, oki?
|
|
 |
|
Błysk dyskotekowej kuli, beat ryjacy głowę, drgająca podłoga, setki ludzi gibających sie do rytmu, faceci macający w tancu panny lub lizacy sie z nimi pod scianami. Kilkunastu dealerów próbujących opchnać swoj towar małolatom lub szukający w tłumie stałych klientów. Setki panienek. Panienki ładne i paskudne. Anorektyczne, zgrabne, lub grube. Ubrane sexownie albo nijako. Pociagajace i odpychające. Potrafiące sie ruszac, lub tanczace w taki sposob jakby pierwszy raz stały na parkiecie. Syf, krzyki, seks w ubikacjach, moi pijani kumple, kilka moich ex panienek z innymi kolesiami i w huj roznego innego gówna. A w tym wszystkim - ONA. Zobaczyłem ja juz przy wejsciu. Juz wtedy wiedziałem, ze musze ją miec.
|
|
 |
|
I załuj kochanie, ze nie widziałas swojej miny, kiedy zobaczyłas ze mam Cie zapisaną w fonie jako 'Panna28' .
|
|
 |
|
Zasadnicza roznica miedzy nami jest taka. Kiedy sie rozstaniemy, Ty zaczniesz palic, wpieprzac czekolady, upijac sie winem, ustawiac załosne opisy na gg, i specjalnie udawac smutna i płakac na mój widok. A ja bede miał wyjebane, i pojde do łozka z inna.
|
|
 |
|
Ej ninunia, jesteś brana pod mą boską uwagę, nie zjeb tego.
|
|
|
|