głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika nieprzytomny

Wspaniałe chwile spędzone razem wprost idealnie. Masa uśmiechów  wzruszeń i szeptów. Godziny rozmów. Myślę sobie: jest wspaniały  pomoże mi żyć normalnie  jest przy mnie  nie zawiedzie  zmienił się. A Ty w jedną chwilę wszystko burzysz  odkochujesz się  odchodzisz. Nie ma Cię.

bezimienni dodano: 31 lipca 2011

Wspaniałe chwile spędzone razem wprost idealnie. Masa uśmiechów, wzruszeń i szeptów. Godziny rozmów. Myślę sobie: jest wspaniały, pomoże mi żyć normalnie, jest przy mnie, nie zawiedzie, zmienił się. A Ty w jedną chwilę wszystko burzysz, odkochujesz się, odchodzisz. Nie ma Cię.

  Kocham i jestem kochana  szkoda tylko  że to dwaj różni mężczyźni.   net

bezimienni dodano: 29 lipca 2011

,,Kocham i jestem kochana, szkoda tylko, że to dwaj różni mężczyźni."/ net

Ej Ty  serce! Lepiej się być wzięło za przepompowywanie krwi  a nie zakochań Ci się zachciało!

bezimienni dodano: 29 lipca 2011

Ej Ty, serce! Lepiej się być wzięło za przepompowywanie krwi, a nie zakochań Ci się zachciało!

Mówią 'jak kocha to wróci'. Osobiście twierdzę  że jeśli ktoś kocha  to nigdy nie powinien odejść.

bezimienni dodano: 25 lipca 2011

Mówią 'jak kocha to wróci'. Osobiście twierdzę, że jeśli ktoś kocha, to nigdy nie powinien odejść.

Ubrała się w koszulkę  ma której został zapach jego perfum. Powąchała zasuszone kwiaty od niego. Patrzyła na swoje ręce  których przed chwilą dotykał i na łóżko  na którym przed chwilą siedział. Nie mogła uwierzyć  że już go nie ma.

bezimienni dodano: 24 lipca 2011

Ubrała się w koszulkę, ma której został zapach jego perfum. Powąchała zasuszone kwiaty od niego. Patrzyła na swoje ręce, których przed chwilą dotykał i na łóżko, na którym przed chwilą siedział. Nie mogła uwierzyć, że już go nie ma.

 Wczoraj dowiedziałam się o tej całej zbiórce pieniędzy dla biednych  o tym  że jeśli ktoś chce pomóc to powinien przynieść nieużywane rzeczy  które będą wystawione na jakimś kiermaszu czy coś..myślisz  że moje serce się nada?  No co Ty  oni przyjmują tylko wartościowe i mniej zniszczone przedmioty.

bezimienni dodano: 23 lipca 2011

-Wczoraj dowiedziałam się o tej całej zbiórce pieniędzy dla biednych, o tym, że jeśli ktoś chce pomóc to powinien przynieść nieużywane rzeczy, które będą wystawione na jakimś kiermaszu czy coś..myślisz, że moje serce się nada? -No co Ty, oni przyjmują tylko wartościowe i mniej zniszczone przedmioty.

Obiecaj mi  że dotyk mojej dłoni nigdy nie będzie Ci obcy  że kiedy spojrzę Ci jeszcze raz w oczy  Ty nie odwrócisz głowy w drugą stronę  że uwierzysz w siebie. Wtedy uwierzysz w miłość.. bo Ty nią jesteś. Obiecaj.

bezimienni dodano: 23 lipca 2011

Obiecaj mi, że dotyk mojej dłoni nigdy nie będzie Ci obcy, że kiedy spojrzę Ci jeszcze raz w oczy, Ty nie odwrócisz głowy w drugą stronę, że uwierzysz w siebie. Wtedy uwierzysz w miłość.. bo Ty nią jesteś. Obiecaj.

Ustanę przed Tobą w słońcu skąpana. Nie poznasz mnie od razu. I ja nie powiem Ci kim jestem. Szepnę Ci tylko do ucha  że nadal czekam na miłość.

bezimienni dodano: 23 lipca 2011

Ustanę przed Tobą w słońcu skąpana. Nie poznasz mnie od razu. I ja nie powiem Ci kim jestem. Szepnę Ci tylko do ucha, że nadal czekam na miłość.

polecicie mi jakiś telefon ?

bezimienni dodano: 22 lipca 2011

polecicie mi jakiś telefon ? ;>

 odnoście cz.1 i cz.2 poprzedniego wpisu  z dedykacją dla wyjątkowego mężczyzny  który na mnie nie zasługuje..  Pisząc to  przywołując samo wspomnienie  łzy znowu płyną. Może nie kocham taką dorosłą miłością...ale jeśli już będę do takiej zdolna  obdarzę nią z całą pewnością właśnie Ciebie. Dziękuję  że dajesz mi na to szansę.

bezimienni dodano: 18 lipca 2011

(odnoście cz.1 i cz.2 poprzedniego wpisu, z dedykacją dla wyjątkowego mężczyzny, który na mnie nie zasługuje..) Pisząc to, przywołując samo wspomnienie, łzy znowu płyną. Może nie kocham taką dorosłą miłością...ale jeśli już będę do takiej zdolna- obdarzę nią z całą pewnością właśnie Ciebie. Dziękuję, że dajesz mi na to szansę.

Kiedy jej oddech trochę zwolnił  a łzy przestały tak niemiłosiernie płynąć  puściła rękę  za którą cały czas ją trzymał i przytuliła go  trzymała jego głowę w swoich rękach  czuła pod palcami delikatne włosy  przyłożyła usta do jego ucha  by wyszeptać  że go nie zostawi. Siedzieli tak nie wiem ile czasu  wtedy czas się  nie liczył. Nie było go. Nie miała pojęcia co ma zrobić. Próbowała przeprosić za wyrządzony ból. Widziała jednak jego twarz  całą zapłakaną  niewyraźna  rozczochrane włosy i wiedziała  że słowa nie mają znaczenia.. Mimo to spojrzała na niego  Nie zostawiaj mnie. Zacznijmy jeszcze raz  od początku  powoli. Teraz to ja Ciebie proszę o drugą szansę..  powiedziała. Milczał. Bała się  bo myślała  że milczenie oznacza najgorsze.. Przytulił ją. Po chwili usłyszała  Nie wyobrażam sobie gdyby mogło Cie tu nie być.  cz. 2

bezimienni dodano: 18 lipca 2011

Kiedy jej oddech trochę zwolnił, a łzy przestały tak niemiłosiernie płynąć, puściła rękę, za którą cały czas ją trzymał i przytuliła go, trzymała jego głowę w swoich rękach, czuła pod palcami delikatne włosy, przyłożyła usta do jego ucha, by wyszeptać, że go nie zostawi. Siedzieli tak nie wiem ile czasu, wtedy czas się nie liczył. Nie było go. Nie miała pojęcia co ma zrobić. Próbowała przeprosić za wyrządzony ból. Widziała jednak jego twarz, całą zapłakaną, niewyraźna, rozczochrane włosy i wiedziała, że słowa nie mają znaczenia.. Mimo to spojrzała na niego -Nie zostawiaj mnie. Zacznijmy jeszcze raz, od początku, powoli. Teraz to ja Ciebie proszę o drugą szansę..- powiedziała. Milczał. Bała się, bo myślała, że milczenie oznacza najgorsze.. Przytulił ją. Po chwili usłyszała -Nie wyobrażam sobie gdyby mogło Cie tu nie być. [cz. 2]

Czuła  że musi mu to powiedzieć  że nie może już dłużej zwlekać i oszukiwać siebie i jego. Napisała mu w sms'ie  że jest coś ważnego. Przyjechał. Siedzieli w samochodzie na początku bez słowa. On na przednim  ona na tylnym siedzeniu. Patrzyli sobie w oczy  choć po jego pytaniu  O czym chciałaś porozmawiać?   ona spuściła wzrok.   Nie jestem pewna czy Cie kocham.   zamarł. Nie powiedział ani słowa przez dłuższą chwilę  po czym próbował dowiedzieć się kiedy pojawiły się w niej takie wahania. Poprosiła go jedynie  by usiadł obok niej. Zrobił to  znajdując się po minucie na siedzeniu z tyłu. Przytuliła go  choć tego nie chciał.  Przepraszam.  wyszeptała. Widziała jak zamyka twarz w dłoniach  a jego szczęka zaczyna lekko drgać  po chwili z jego oczu popłynęły łzy  łamiącym głosem wypowiedział słowa  które pokłuły jej serce:   Nie przepraszaj. Przecież nikogo nie można zmusić do uczucia. Wybuchła płaczem  łzy spadały z oczu coraz szybciej  nie mogła się opanować.  cz.1

bezimienni dodano: 18 lipca 2011

Czuła, że musi mu to powiedzieć, że nie może już dłużej zwlekać i oszukiwać siebie i jego. Napisała mu w sms'ie, że jest coś ważnego. Przyjechał. Siedzieli w samochodzie na początku bez słowa. On na przednim, ona na tylnym siedzeniu. Patrzyli sobie w oczy, choć po jego pytaniu -O czym chciałaś porozmawiać? - ona spuściła wzrok. - Nie jestem pewna czy Cie kocham. - zamarł. Nie powiedział ani słowa przez dłuższą chwilę, po czym próbował dowiedzieć się kiedy pojawiły się w niej takie wahania. Poprosiła go jedynie, by usiadł obok niej. Zrobił to, znajdując się po minucie na siedzeniu z tyłu. Przytuliła go, choć tego nie chciał. -Przepraszam.- wyszeptała. Widziała jak zamyka twarz w dłoniach, a jego szczęka zaczyna lekko drgać, po chwili z jego oczu popłynęły łzy, łamiącym głosem wypowiedział słowa, które pokłuły jej serce: -Nie przepraszaj. Przecież nikogo nie można zmusić do uczucia. Wybuchła płaczem, łzy spadały z oczu coraz szybciej, nie mogła się opanować.[ cz.1]

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć