głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika nieprzytomny

Zgodnie z zasadą 'Gdy Ci smutno  gdy Ci źle  weź nutellę  nażryj się'   powinnam spędzić większość mojego życia zajadając się słodyczami.

bezimienni dodano: 17 lipca 2011

Zgodnie z zasadą 'Gdy Ci smutno, gdy Ci źle, weź nutellę, nażryj się' , powinnam spędzić większość mojego życia zajadając się słodyczami.

Poczekam na to  aż zapukasz do mych drzwi  żeby oznajmić  że reszta życia to my i nic więcej się już nie liczy.

bezimienni dodano: 15 lipca 2011

Poczekam na to, aż zapukasz do mych drzwi, żeby oznajmić, że reszta życia to my i nic więcej się już nie liczy.

Nie musiał nawet rysować sobie penisa na stopach  bez tego był chodzącym chujem.

bezimienni dodano: 15 lipca 2011

Nie musiał nawet rysować sobie penisa na stopach- bez tego był chodzącym chujem.

 Ehem  no więc jaki cel ma to spotkanie  bo nie bardzo mam czas i..  Ta  nie bardzo masz czas? Siedziałbyś tu całą noc sam  gdybym nie przyszła.  Nie praw..  Nie przerywaj mi. Chociaż raz daj mi skończyć to co zaczęłam. Siadasz tu każdego wieczora  zamykasz twarz w dłoniach..   przejechałam jego ręką po wyrytych już dawno inicjałach.  Tęsknisz  nie mylę się.  Czy mogę już mówić?  skinęłam głową.  Jesteś nieomylna. Ale Ty też tu bywasz  nie mylę się?  Jak zawsze  również nieomylny.  uśmiechnął się  ale to nie był uśmiech  który oznaczał szczęście  był to uśmiech pełen żalu  taki pełen uczuć... Nie powiedział już nic. Jego dłoń ciągle spoczywała na wyrzeźbionym w drewnie symbolu. Moja zaś na jego dłoni. Spojrzał w moje oczy. Już wszystko wiedział..  Nadal mnie kochasz.   wyszeptał. Nie wiem czy to było pytanie  czy stwierdzał fakt  w każdym bądź razie  nie odpowiedziałam. Przysunęłam się tylko bliżej  pocałowałam go delikatnie prosząc  by więcej mnie  nie opuszczał.  część 7.

bezimienni dodano: 15 lipca 2011

-Ehem, no więc jaki cel ma to spotkanie, bo nie bardzo mam czas i.. -Ta, nie bardzo masz czas? Siedziałbyś tu całą noc sam, gdybym nie przyszła. -Nie praw.. -Nie przerywaj mi. Chociaż raz daj mi skończyć to co zaczęłam. Siadasz tu każdego wieczora, zamykasz twarz w dłoniach.. - przejechałam jego ręką po wyrytych już dawno inicjałach. -Tęsknisz, nie mylę się. -Czy mogę już mówić?- skinęłam głową. -Jesteś nieomylna. Ale Ty też tu bywasz, nie mylę się? -Jak zawsze, również nieomylny. -uśmiechnął się, ale to nie był uśmiech, który oznaczał szczęście, był to uśmiech pełen żalu, taki pełen uczuć... Nie powiedział już nic. Jego dłoń ciągle spoczywała na wyrzeźbionym w drewnie symbolu. Moja zaś na jego dłoni. Spojrzał w moje oczy. Już wszystko wiedział.. -Nadal mnie kochasz. - wyszeptał. Nie wiem czy to było pytanie, czy stwierdzał fakt, w każdym bądź razie, nie odpowiedziałam. Przysunęłam się tylko bliżej, pocałowałam go delikatnie prosząc, by więcej mnie nie opuszczał. [część 7.]

koszulkę  portfel  perfumy  coś śmiesznego ? teksty bezimienni dodał komentarz: koszulkę, portfel, perfumy, coś śmiesznego ? do wpisu 15 lipca 2011
Następnego wieczora wyszłam z domu  według obmyślonego planu. Przebrnęłam przez kilka ulic  aż doszłam do celu. Na ławce ktoś siedział. Jeszcze nie wiedziałam kto  na razie był to jedynie zarys. Podeszłam bliżej  kiedy przeszły mnie ciarki. Stanęłam naprzeciw ławki.. Siedział tam. Siedział tam mój Michał. Taki jak kiedyś. Ten sam.  Mogę się przysiąść?  spytałam. Dostałam pozwolenie pod postacią kiwnięcia głową.Po czym usłyszałam pytanie :  Wiedziałaś  że tutaj będę?.. Wahałam się chwilę po czym powiedziałam :  No w sumie mogłabym skłamać  że nie  że nogi same mnie tu poniosły i spotykamy się przez przypadek  o to by było dobre  ale nie. Nie dziś. Dziś nie skłamię. Spodziewałam się Ciebie tutaj. A raczej miałam nadzieje na to  że dojdzie do tego spotkania.  część 6.

bezimienni dodano: 11 lipca 2011

Następnego wieczora wyszłam z domu, według obmyślonego planu. Przebrnęłam przez kilka ulic, aż doszłam do celu. Na ławce ktoś siedział. Jeszcze nie wiedziałam kto, na razie był to jedynie zarys. Podeszłam bliżej, kiedy przeszły mnie ciarki. Stanęłam naprzeciw ławki.. Siedział tam. Siedział tam mój Michał. Taki jak kiedyś. Ten sam. -Mogę się przysiąść? -spytałam. Dostałam pozwolenie pod postacią kiwnięcia głową.Po czym usłyszałam pytanie : -Wiedziałaś, że tutaj będę?.. Wahałam się chwilę po czym powiedziałam : -No w sumie mogłabym skłamać, że nie, że nogi same mnie tu poniosły i spotykamy się przez przypadek, o to by było dobre, ale nie. Nie dziś. Dziś nie skłamię. Spodziewałam się Ciebie tutaj. A raczej miałam nadzieje na to, że dojdzie do tego spotkania. [część 6.]

Kiedy wróciłam do domu było już naprawdę późno. Weszłam do środka  zdjęłam buty i wbiegłam po schodach do swojego pokoju. Wszyscy już spali  postanowiłam wziąć z nich przykład  chociaż dobrze wiedziałam  że nie zasnę  nie dziś. Przyłożyłam głowę do poduszki i okryłam nogi ciepłą kołdrą  po czym włożyłam w uszy słuchawki i słuchałam dalej mojej standardowej składanki. Pierwszy raz udało mi się przesłuchać całą  przecież miałam na to długą  nieprzespaną noc. Noc podczas której zastanawiałam się jak to będzie kiedy już zastanę Cię na naszej ławce i spytam co czujesz..  część 5.

bezimienni dodano: 11 lipca 2011

Kiedy wróciłam do domu było już naprawdę późno. Weszłam do środka, zdjęłam buty i wbiegłam po schodach do swojego pokoju. Wszyscy już spali, postanowiłam wziąć z nich przykład, chociaż dobrze wiedziałam, że nie zasnę, nie dziś. Przyłożyłam głowę do poduszki i okryłam nogi ciepłą kołdrą, po czym włożyłam w uszy słuchawki i słuchałam dalej mojej standardowej składanki. Pierwszy raz udało mi się przesłuchać całą- przecież miałam na to długą, nieprzespaną noc. Noc podczas której zastanawiałam się jak to będzie kiedy już zastanę Cię na naszej ławce i spytam co czujesz.. [część 5.]

Nie piję. Chyba  że jestem sama albo w towarzystwie  net

bezimienni dodano: 10 lipca 2011

Nie piję. Chyba, że jestem sama albo w towarzystwie/ net

A teraz? Teraz nie mam już niczego. Głownie Ciebie.

bezimienni dodano: 9 lipca 2011

A teraz? Teraz nie mam już niczego. Głownie Ciebie.

I jeśli ten cały Bóg istnieje i rzeczywiście chce dla ludzi jak najlepiej  to On musiał mi Cię dać.

bezimienni dodano: 9 lipca 2011

I jeśli ten cały Bóg istnieje i rzeczywiście chce dla ludzi jak najlepiej, to On musiał mi Cię dać.

Mężczyźni są jak psy. Wracają  kiedy zrozumieją  że tam skąd uciekły było lepsze jedzenie albo miejsce do spania.

bezimienni dodano: 9 lipca 2011

Mężczyźni są jak psy. Wracają, kiedy zrozumieją, że tam skąd uciekły było lepsze jedzenie albo miejsce do spania.

Zamarłam. Czy  mówi o Tobie?   Za każdym razem przysiada tutaj  gładzi ręką po tamtym sercu  o tak tym  gdzie wyryte są jego inicjały. Te drugie to Twoje  nie mylę się?  Nie  nie myli się pan.  Tak myślałem. Więc na czym ja skończyłem?  Że dotyka tego serca..  Tak. I potem pochyla głowę  podpiera ją rękoma i zdawałoby się  że może nawet płacze. Potem wstaje  przeciera nos chusteczką  która ląduje w koszu obok kolejnej ławki i idzie dalej. Potem zaczyna biec  ale odwraca się na chwilę i spogląda na to miejsce. I idzie dalej  by powrócić tu następnego dnia pod osłoną nocy.   Dziękuję.  Nie ma za co. Tylko zrób coś z tym  wykorzystaj to. Życie masz jedno. Gdybyś wiedziała ilu ja rzeczy żałuję. Wtedy  kiedy jej się oświadczyłem  też bym stchórzył i odszedł  ale starszy pan  który siedział na tamtej ławce kazał mi iść za głosem serca. Miał rację. Gdyby nie on  byłbym innym człowiekiem  człowiekiem który nigdy nie zaznał miłości.  część 4

bezimienni dodano: 4 lipca 2011

Zamarłam. Czy mówi o Tobie? - Za każdym razem przysiada tutaj, gładzi ręką po tamtym sercu, o tak tym, gdzie wyryte są jego inicjały. Te drugie to Twoje, nie mylę się? -Nie, nie myli się pan. -Tak myślałem. Więc na czym ja skończyłem? -Że dotyka tego serca.. -Tak. I potem pochyla głowę, podpiera ją rękoma i zdawałoby się, że może nawet płacze. Potem wstaje, przeciera nos chusteczką, która ląduje w koszu obok kolejnej ławki i idzie dalej. Potem zaczyna biec, ale odwraca się na chwilę i spogląda na to miejsce. I idzie dalej, by powrócić tu następnego dnia pod osłoną nocy. - Dziękuję. -Nie ma za co. Tylko zrób coś z tym, wykorzystaj to. Życie masz jedno. Gdybyś wiedziała ilu ja rzeczy żałuję. Wtedy, kiedy jej się oświadczyłem, też bym stchórzył i odszedł, ale starszy pan, który siedział na tamtej ławce kazał mi iść za głosem serca. Miał rację. Gdyby nie on- byłbym innym człowiekiem, człowiekiem który nigdy nie zaznał miłości. [część 4]

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć