 |
|
Poczekałam aż drzwi pociągu się otworzą i zeskakując ze schodów popędziłam w jego stronę. Widząc mnie, wyrzucił niedopalonego papierosa nie wstając. Serce skoczyło mi do gardła. Coś jest nie tak, czułam to. - Cześć. - bąknął pod nosem. - Siadaj, proszę. - zwrot grzecznościowy tak dziwnie brzmiał w jego ustach. Usiadłam. - Stało się coś? - już brakowało mi śliny ze strachu. - On ma Cię nie dotykać, zrozumiano? - podparł się łokciami na nogach i splunął. - Jaki `on`? - Nie udawaj. Kumpel widział was jak wracaliście ze szkoły. - zacisnął szczękę i po chwili kontynuował. - Ten ciemny brunet łapał Cię za tyłek?! - drgnęłam wystraszona jego tonem. - Przecież.. to.. to kolega, żartowaliśmy tylko.. - Jesteś moja i żaden pizduś ma Cię nie dotykać. Nigdzie! - spojrzał na mnie przenikliwym wzrokiem. - Przepraszam. - wydukałam nadal drżąc. - Kocham Cię. - szepnął już spokojnym tonem, objął ramieniem i pocałował w czoło. - Chyba za bardzo. Tak, za bardzo Cię kocham. - dokończył, a ja uśmiechnęłam s
|
|
 |
|
Czy da się ufać komuś bezgranicznie ?
|
|
 |
|
Chciała wrócić do tych normalnych chwil, tak prostych, lecz wiele dla niej znaczących.
|
|
 |
|
Czasami mam wrażenie, że komuś zawadzam, że nie pasuje do tego towarzystwa. Do tych ludzi. Że jestem z innej bajki. Trudno określić czy z lepszej czy gorszej.
|
|
 |
|
Dlaczego kiedy kobieta przechodzi ze śmiechu w histeryczny płacz wszyscy twierdzą, że ma okres? Dlaczego nikt nie pomyśli, że tęsknota rozdziera jej wnętrze tak bardzo, że nie jest w stanie tego dłużej ukrywać?
|
|
 |
|
Żyjemy w świecie, gdzie nie odpisanie na sms lub nie zadzwonienie jest powodem do końca świata.
|
|
 |
|
Taki ze mnie dziwny przypadek, że jak komuś na mnie zależy to mam to w dupie, a jak już się nie stara, to nagle zaczynam się przejmować.
|
|
 |
|
shithappinesss :
Tymczasem, uśmiechamy się do siebie bardzo sympatycznie, dusząc na wylocie czułe spierdalaj.
|
|
 |
|
Nie jestem święta, błądzić rzeczą ludzką.
|
|
 |
|
Siła jest w Tobie, człowieku.
|
|
|
|