 |
Nikt nie zrozumie jak wiele dla mnie znaczyła,ona sama nie zdawała sobie sprawy z faktu,że jest ponad wszystko w moim życiu.Brała mnie za gówniarza,który nie wie nic o prawdziwej miłości,odtrącała uczucia jakie dawałem jej w otwartej dłoni.Mówiła,że mam złe serce i płynie we mnie krew skurwiela.Widząc szerokie dresy,kaptur na głowie oceniała mnie w kryteriach zimnego dresa nigdy nie dając szansy na pokazanie jej,że moje serce chciało ją pokochać . /pierdolonyskurwiel
|
|
 |
Mam jeszcze gdzieś twoje zdjęcie,trzymam je specjalnie po to by móc przypomnieć sercu jak wyglądałaś-jak piękne miałaś oczy,jak słodko się uśmiechałaś,jak szczerze potrafiłaś na mnie patrzeć. Ono czasem z tęsknoty zapomina nawet rytmu bicia - odchodząc, tak wiele zmieniłaś . /pierdolonyskurwiel
|
|
 |
Pokochałem Cię - moja wina , wiem /pierdolonyskurwiel
|
|
 |
Chciałbym przewinąć swoje życie kilka miesięcy wstecz.Przywrócić te chwile kiedy byłaś jeszcze blisko.Powiedziałbym wtedy wszystko co dziś leży mi na sercu,naprawił błędy,przez które z dnia na dzień coraz bardziej cię traciłem.Walczyłbym o to byś czuła się przy mnie bezpieczna - do utraty sił.Gdyby brakowało ci sił - oddałbym swoją , gdybyś traciła oddech , dałbym ci swój . Oddałbym teraz w pierwsze lepsze ręce swoje serce , bo czym ono jest bez ciebie . /pierdolonyskurwiel
|
|
 |
Nigdy nie rozumiałem tego gdy mówiła do mnie "W momentach kiedy milczę powinieneś najbardziej się we mnie wsłuchiwać - moje serce wtedy krzyczy najgłośniej " - przekonałem się jaką prawdę skrywają w sobie te słowa kiedy odeszła. /pierdolonyskurwiel
|
|
 |
Usiadłem przed jej grobem,wzrok od razu przykuło jej zdjęcie.Rozwiane włosy,śmiejące się oczy,rozpromieniona twarz i te dołki w policzkach,które zawsze u niej uwielbiałem.Położyłem na zimnym marmurze róże.Odpaliłem papierosa i zaciągając się powoli połykałem dym-Nie ma cię już od pół roku,a ja wciąż nie przestaję tęsknic.Pewnie teraz zapytałabyś dlaczego to robię- spojrzałem na oczy uwiecznione na zdjęciu-Próbuję zabić w sobie tęsknotę,która wykańcza mnie do reszty.Duszę ją tak jak ona dusi mnie w wieczory,które sam spędzam,bez ciebie-rzuciłem szluga na mokrą ziemię i patrząc w niebo dodałem,gotowy do odejścia-Skoro zabrałeś ją wraz z sercem,które miałem w swoich rękach to zaopiekuj się nią dobrze.Nie zasługuje na krzywdę,nie po drugiej stronie./pierdolonyskurwiel
|
|
 |
[1] Przepraszam Eliza, że musiałaś aż tak długo czekać. Przepraszam, że nie miałem siły wejść tu i znów do Ciebie napisać. Przepraszam, że to zaniedbałem. Wiesz, chciałem coś zmienić. Chciałem zmienić w zasadzie wiele rzeczy, zaczynać od tego, że uporządkuje na nowo swoje życie. Nie, nie chodzi o to, że chciałem Cię wykluczyć ze wszystkiego, z czym się teraz zmagam, nie. Chodziło o to, żebym w końcu potrafił skupić się na czymś innym, a nie tylko na tym co byłoby gdybyś żyła. Ciebie nie ma. Nie ma już mojego sensu życia. Nie daję sobie rady, ten brak Ciebie, brak serca jest nie do opanowania. Jestem u Ciebie codziennie. W zasadzie nie wyobrażam sobie dnia bez Ciebie, bo jesteś każdym moim dniem. Przecież zawsze byłaś. Nie wiem jak dawałem sobie radę przez ten czas, nie wiem jak przeżyłem Twój pogrzeb.
|
|
 |
[2] Patrzę na to z perspektywy czasu i myślę o wszystkich próbach, na jakie byłem wystawiony. Myślę o każdej sprawie, którą miałem załatwić z Tobą, a nie było mi to dane. O każdym słowie, którego nie usłyszałaś za życia, a które powiedziałem Ci dopiero w chwili, w której patrząc na kilka złotych liter na kamiennej płycie miałem świadomość, że pod kilkoma warstwami ziemi leży Twoje drobne ciało, którego miejsce tak naprawdę było tylko w moich ramionach. Nie wiem, nie chcę żyć tu bez Ciebie Eliza, to za trudne. Nie zrozum mnie źle, ale ja po prostu tęsknię. Tak naprawdę to tylko dla Ciebie wciąż zmagam się z życiem. Jeśli można tak nazwać coś, co pozbawione jest jakiegokolwiek sensu. \mr.filip
|
|
 |
To wszystko miało wyglądać zupełnie inaczej. Miałaś być obok, wtedy, teraz, jutro, zawsze. Mieliśmy mieć dom, trójkę dzieci, oczywiście dziewczynek, żebyś mogła codziennie je czesać i ubierać w co raz to nowe sukienki. Mieliśmy mieć dom z z dużym tarasem i ogrodem, bo przecież tak bardzo lubiłaś kwiaty. Mieliśmy codziennie wieczorem chodzić na spacery, a wracając do domu przystawać na chwilę przed drzwiami, żeby ostatni raz spojrzeć na księżyc, który miał być nasz. Siedząc teraz patrzę w okno. Widzę go w otoczeniu tysiąca gwiazd. Już nie ma kto tłumaczyć mi i nakreślać palcem na niebie gdzie jest duży, a gdzie mały wóz i krzyczeć, że mam patrzeć na niebo, a nie na Ciebie. Wolałem niebo od Ciebie. Teraz niebo jest najważniejsze. Teraz Ty jesteś w niebie. Patrząc w nie widzę tylko Twoje odbicie. \mr.filip
|
|
 |
słuchajcie, jeśli macie jakieś problem związany z sytuacją dotyczącą tego że jesteśmy dziewczynami to może zapraszam na priva co? mało mnie ruszają i Monikę też, posty na waszych kontach. Ogar ludzie, maxsentymentalny, nichuja - to tylko nieliczni którzy oczerniają zapewne nas. Wydaje mi się że cel naszej akcji był wystarczająco jasny i zrozumiały dla wszystkich, no chyba że czyjś mózg nie przyswaja tyle wiedzy naraz. i mam w dupie to że po tym poście ktoś mnie zjedzie, czy zapewni koszmarne życie na moblo, bo nie dla Was tu jestem, ale proszę ułatwię Wam sprawę moje konto ; TRUUSTME , zapraszam, śmiało. Moniki DONTFORGOT, również zaprasza. więc, taka luźna propozycja zajmijcie się swoim życiem i kontem, bo moblo, to nie jest miejsce w którym ktoś musi się z czegoś tłumaczyć. Równie dobrze mogę podać się za smoka wawelskiego a was mało to powinno obchodzić. ŻEGNAM
|
|
|
|