 |
|
prawdziwa miłość przetrwa wszystko
jeśli grasz w tę grę, to musisz grać czysto.
|
|
 |
|
- Miłość jest wspaniała. Uskrzydla Cię. - spojrzał na mnie, jednak jego słowa nie współgrały z mimiką twarzy. Kompletnie nie wierzył w to co mówi. Ja chyba również nie wierzyłam. Miłość uskrzydla? Nie. Ona pogrąża w otchłani piekieł. Przytulił mnie do siebie i posmutniał. - Szkoda tylko, że nie uskrzydla Cię ta miłość, która powinna. Żywa. - dodał z łamiącym się głosem a ja w tej chwili runęłam. Emocje, które trzymałam w sobie, znowu odnalazły drogę ewakuacyjną. Wie. Widzi wszystko to czego inni ludzie nawet się nie domyślają. Pamiętam, zna mnie jak nikt inny, dlatego rozmowy z nim bolą i przytłaczają. Dla niego jestem niczym otwarta księga w starej oprawie i prostym wydaniu z uwzględnionym streszczeniem. - Nienawidzę Cię za to, ze tak cholernie Cię kocham i za to, że Cię nie było. - wymruczałam nieco żartobliwie i odsunęłam się by spojrzeć na jego łobuzerski uśmiech. - Od tego ma się przyjaciół mała, ale masz ze mną przejebane, nic już nie ukryjesz. - dodał przepełniony dumą.
|
|
 |
|
dzis nie dbam o nic, chwilo trwaj wiecznie!
|
|
 |
|
jedna jedyna przyczyna nieszczęścia - przywiązanie. emocjonalny stan kurczowego przywiązania wynikający z przekonania, że bez pewnych rzeczy nie możesz być szczęśliwy.
|
|
 |
|
najtrudniej powiedzieć najwazniejsze słowa.
|
|
 |
|
zdecydowanie kocham to miasto.
|
|
 |
|
upragniony weekend! CHILLOUT - sopot, molo.
|
|
 |
|
czuję, już niewiele nam zostało coraz ciężej przełykam ślinę przez gardło najpierw umiera serce, a później ciało z ust leci para, chociaż nic nie palę czuję kłucie w pluchach, jakby się wbijało w nie tysięcy parę igieł.
|
|
 |
|
dobrze wiesz gdzie pójdę, a ja wiem że pójdziesz za mną
i jeszcze raz otul mnie, chodź upadajmy na dno.
|
|
 |
|
Wspominam ten moment, nasze spotkanie pierwsze
Już wtedy obiecałem sobie, że tego nie spieprzę
I może to bardzo głupie, albo chociaż trochę śmieszne
Ale dalej chyba łudzę się, że coś z tego będzie
Choć nie znaliśmy się długo, byłaś bliską mi osobą
Przez ten okres, nie widziałem świata poza Tobą
I dalej go nie widzę, nie wiem jak sobie poradzę.
Znasz ten ból, kiedy uczucia biorą nad Tobą władzę?
Mogłaś być tą jedyną, byłaś moim ideałem
A najgorsze w tym wszystkim, jest to, że jesteś nim dalej.
|
|
 |
|
dlaczego tak bardzo się boję, że dasz radę żyć beze mnie?
|
|
 |
|
raz że wybaczam, dwa - wciąż pamiętam,
ten, kto przekracza granice nie ma tu miejsca.
|
|
|
|