 |
|
jestem zmęczona walką o innych. teraz usiądę i sprawdzę kto będzie walczył o mnie.
|
|
 |
|
dlaczego czasami tak trudno jest rozmawiać? zamiast prośby o wyjaśnienia serwujemy chłodne spojrzenia. zamiast żartu – milczenie. potrzebujemy rozmowy jak dobrego jedzenia, a dobrowolnie wybieramy emocjonalna anoreksję. W środku wszystko krzyczy: mów do mnie! obejmij mnie! kochaj mnie! a jedyne co wychodzi z naszych ust, to słowa nie mające żadnego znaczenia.
|
|
 |
|
Widzę, że jesteś słaby i upadasz za każdym razem, gdy spoglądasz na moje szczęście. Dostrzegam tą wyblakłą nadzieję w Twoich źrenicach i żal za dawne błędy. Jesteś pewny, że już nigdy nie spojrzę na Ciebie jak na równego sobie i odepchnę, gdy tylko poprosisz o ratunek. A ja? Po raz kolejny Cię zaskakuję. Stojąc przez Tobą, wyciągam w Twoją stronę pomocną dłoń, zabieram papierosy i wyrzucam do najbliższego kosza. Prowadzę Cię do domu i okrywam kocem. Drżysz, nie dajesz sobie rady sam. Nigdy nie dawałeś i bałeś się do tego przyznać. Byłeś zbyt dumny by na głos wypowiedzieć słowa kłębiące się w Twoich myślach, zbyt dumny by wykrzyczeć ból i przyznać się do uzależnień. Spoglądasz na mnie z niedowierzaniem i każesz odejść, bo nic mnie przy Tobie nie trzyma, bo Ty byś tego dla mnie nie zrobił. Widzisz, dlatego właśnie próbuję Ci pokazać przepaść, która nas dzieli. Ty - Narcystyczny egoista, nie dbający o innych. Ja - Chłodna suka, nie potrafiąca przejść obojętnie obok potrzebujących.
|
|
 |
|
kiedy ktoś odchodzi, to nie po to byśmy za nim szli.
|
|
 |
|
myślisz, że będę płakać za Twoim odejściem? myślisz, że z każdym dniem będę traciła kolejny kawałek sensu mojego życia? myślisz, że będę się modliła o to byś wrócił i przywrócił to, czego nigdy już nie będzie? myślisz, że jesteś najważniejszą osobą w moim życiu, bez której długo już nie pociągnę? dobrze myślisz.
|
|
 |
|
wiedziałam tylko, że muszę żyć dalej, muszę być silna i muszę się uśmiechać bo nikogo nie obchodzi że posypał mi się świat.
|
|
 |
|
nawet nie wyobrażasz sobie co czuję każdego dnia. ból. Niesamowity ból, który rozdziera mi klatkę piersiową. wiesz, co jest tego powodem? Ty i ta Twoja obojętność
|
|
 |
|
nigdy nie pozbawiaj nikogo nadziei , może to wszystko co mu zostało.
|
|
 |
|
jest mi tak cholernie przykro.
|
|
 |
|
sam dla siebie zmień coś.
|
|
 |
|
większość zależy w życiu od nas. tylko czasem nie mamy wpływu na to co z nami się stanie, gdy nasze uczucia leżą w dłoniach innego człowieka.
|
|
 |
|
rozpierdala mnie fakt, że przecież mogliśmy.
|
|
|
|