 |
Był pewien chłopak,
Który rozerwał mi serce na pół.
|
|
 |
|
w chwilach kiedy zastanawiasz się nad tym co czujesz, tracisz to na zawsze.
nie można być nie pewnym miłości.
|
|
 |
wśród fałszywych ludzi samotność bywa najlepszym przyjacielem.
|
|
 |
Moi przyjaciele okazali się fałszywi.
Wszystkich znienawidziłam.
Ale bardziej znienawidziłam siebie. Przez moją głupotę, że im wierzyłam...
|
|
 |
najgorsi wrogowie to ci dwulicowi przyjaciele...
nigdy nie wiesz po czyjej są stronie, czy można ich prosić o pomoc, czego się można po nich spodziewać i kiedy zostaniesz zaatakowany.
|
|
 |
ile to już razy o Nim zapominałam?
|
|
 |
nigdy w życiu nie poradze sobie z tym, niech coś sprawi żeby wrócił, teraz, na zawsze.
|
|
 |
"Chwyć mnie za włosy, oprzyj o ścianę, kochaj aż całkiem myśleć przestanę... (...) Za dużo myślę... Za bardzo chcę... Za mocno czuję... Za gęsto śnię..."
|
|
 |
Wciąż byłam w pobliżu, czy było dobrze, czy źle, nie możesz zaprzeczać, zawsze byłam! Patrzyłam jak tkwiłeś, nieruchomo, jak bałwan i nic się nie zmieniasz - wciąż klapa.
|
|
 |
Poszłam do sklepu kupić podstawowe rzeczy potrzebne do życia: chleb, mleko i pistolet.
|
|
 |
Istnieją takie serca odporne na wszytko. Nie pytaj skąd wiem.
|
|
|
|