 |
|
Gdybym mogła być mężczyzną jeden dzień... Dalabym drugiemu w pysk!
|
|
 |
|
Nigdy w życiu nie pomyślałabym, że mogę naćpać się powietrzem. Nigdy w życiu nie przypuszczałabym, że wychodząc na zwykły spacer w towrzystwie bliskiej mi osoby, mogę przeżyć tyle różnych emocji. Tak od siebie różnych i tak szalenie dominujących nad moim umysłem. Poczułam się jak taka mała dziewczynka. I zachłysnełam się powietrzem, patrząc tępo na rózowe niebo, cudnie wpsółgrające z lśniącą szyną torów, na których stałam i kiwałam się razem z wiatrem. I nagle wraz z tym wiatrem, dotarło do mnie, jakie życie jest niesamowite. Prawie dusiłam się powiewami powietrza, ledwo co stałam na szynach, czułam, jak skostniałe palce nie są w stanie trzymać drugiej osoby, tej obok mnie... Zatracałam się w subtelnych obłoczkach, różowych, niebieskich, białych, brązowych. Zapadał zmierzch, wszystko kładło się spać, a moje serce zaczynało odzywać. Tak nagle zaczęło szybciej bić, jakbym wpuściła do organizmu dziwną substancję. Poczułam lekki ucisk na dłoń, stopa zsunęła mi się z torów, a oczy spełzły
|
|
 |
|
JESTEŚ KOBIETĄ. MOŻESZ WSZYSTKO.
|
|
 |
|
A Ty? Ile razy umarłeś podczas swojego życia? — no ile?
|
|
 |
|
Wchodzę do chatki i już od wejścia przywitała mnie fala chłodu.Nic się nie zmieniło.Piec nadal jest po lewej stronie,tak samo jak Twoje łóżko.Telewizor i stół,przy którym zawsze siadaliśmy i rozmawialiśmy,nadal jest po prawo.W drugim pokoju wciąż stoją dwa fotele.Przymykam oczy.Przypomina mi się chwila,gdy siedziałaś na nim,na twarzy namalowany miałaś uśmiech,a przy Tobie stały równie uśmiechnięte Twoje córki.Chciałabym,żeby podłoga znowu zaskrzypiała i zasygnalizowała przybycie gości.Chciałabym usłyszeć,jak ich witasz i zapraszasz do środka.Nawiedza mnie smutek i tęsknota.Nie przytulę się już do Ciebie i nie zapytam o Twoje zdrowie.Czuję,jak do oczu podchodzą mi łzy.Zaciskam zęby.Nie zamierzam płakać,bo wiem,że Ty byś tego nie chciała.Tak rzadko się widywałyśmy i stało się.Usnęłaś,a Naszym kolejnym spotkaniem był moment,gdy podchodziłam do trumny i miałam tylko chwilę,by się z Tobą pożegnać.Nie wytrzymam dłużej.Po policzku spływa mi łza i z hukiem odbija się o podłogę.//kinia-96
|
|
 |
|
Motylki w brzuchu karmi się dopochwowo (;
|
|
 |
|
Czasami wolę milczeć, milczenie jest piękne. Lubię tylko się patrzeć i nic nie mówić. W tych momentach jestem najszczęśliwsza. Patrzeć w oczy, nie otwierać ust. Tylko całą swoją osobę, uczucia, rozterki i starach przakazywać spojrzeniem. W ten sposób można zobaczyć w człowieku więcej niż rozmawiając z nim całymi dniam. Bo oczy są duszą. Lubię oczy. Lubię Twoje oczy.
|
|
 |
|
Jebane "przepraszam"....
Przecież nie powinno używać się tego samego słowa przepraszając kogoś w supermarkecie chcąc przecisnąć się w tłumie i tego samego przepraszając za to, że się kogoś zdradziło, czy też nie powiedziało się w porę, że gra się komuś na uczuciach.
|
|
 |
|
Najchętniej milczałabym, ale milczenie nie jest żadnym rozwiązaniem, milczenie nie wyjaśnia nic.
|
|
 |
|
Bo bardzo chcę, abyś wiedział, że myślę o Tobie. Praktycznie nieustannie.
|
|
|
|