głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika nienormatywna

Uciekam  coraz częściej uciekam przed ludźmi. Chodzę z uśmiechem na twarzy  lecz nikt nie widzi  że to jest wyłącznie maska  pod którą ukrywam masę bólu  który płynie prosto z serca. Nikt nie dostrzega  że zaczęłam się zmieniać. Z dnia na dzień coraz bardziej mocniejszy  pewniejszy makijaż. Nie boję się już wyzwań  ubieram się coraz to bardziej w odważniejsze kolory. Zaczynam się wewnętrznie buntować pokazując siebie z innej strony. Ludzie mają klapki na oczach... W szczególności Ci  którzy są mi najbliżsi. Nie wiedzą  że coś się ze mną dzieje... A przecież daję im wyraźny sygnał  że coś jest nie tak.

remember_ dodano: 22 stycznia 2013

Uciekam, coraz częściej uciekam przed ludźmi. Chodzę z uśmiechem na twarzy, lecz nikt nie widzi, że to jest wyłącznie maska, pod którą ukrywam masę bólu, który płynie prosto z serca. Nikt nie dostrzega, że zaczęłam się zmieniać. Z dnia na dzień coraz bardziej mocniejszy, pewniejszy makijaż. Nie boję się już wyzwań, ubieram się coraz to bardziej w odważniejsze kolory. Zaczynam się wewnętrznie buntować pokazując siebie z innej strony. Ludzie mają klapki na oczach... W szczególności Ci, którzy są mi najbliżsi. Nie wiedzą, że coś się ze mną dzieje... A przecież daję im wyraźny sygnał, że coś jest nie tak.

Boję się  wiesz? Boję się codzienności  tego  że muszę iść spać. Boję się nadchodzącego snu  w którym czekają mnie kolejne koszmary. Boję się budzić w nocy z myślą  że znów pojawił się w moim śnie. Boję się poranków  kiedy czuję  że nie ma przy mnie nikogo komu tak naprawdę byłabym w stanie zaufać. Boję się samej siebie  bo każdym ruchem  który wykonuję mogę coś spieprzyć.. A nie chcę tego. Nie chcę się ciągle bać i przed wszystkim uciekać. Lecz  jak mam pójść do przodu  ruszyć cokolwiek  kiedy strach ogarnia nie tylko moje ciało  ale też i duszę ?Jakim kierunkiem mam się udać  aby nigdy więcej nie powiedzieć  że to jeden z największych błędów  jakie wykonałam?

remember_ dodano: 22 stycznia 2013

Boję się, wiesz? Boję się codzienności, tego, że muszę iść spać. Boję się nadchodzącego snu, w którym czekają mnie kolejne koszmary. Boję się budzić w nocy z myślą, że znów pojawił się w moim śnie. Boję się poranków, kiedy czuję, że nie ma przy mnie nikogo komu tak naprawdę byłabym w stanie zaufać. Boję się samej siebie, bo każdym ruchem, który wykonuję mogę coś spieprzyć.. A nie chcę tego. Nie chcę się ciągle bać i przed wszystkim uciekać. Lecz, jak mam pójść do przodu, ruszyć cokolwiek, kiedy strach ogarnia nie tylko moje ciało, ale też i duszę ?Jakim kierunkiem mam się udać, aby nigdy więcej nie powiedzieć, że to jeden z największych błędów, jakie wykonałam?

Chciał być tylko chwilami  tylko w niektórych momentach  między zmianą dnia w noc i na odwrót  ale dla mnie to zbyt mało  nikomu by to nie wystarczało  nie na dłuższą metę.. nieracjonalnie

nieracjonalnie dodano: 22 stycznia 2013

Chciał być tylko chwilami, tylko w niektórych momentach, między zmianą dnia w noc i na odwrót, ale dla mnie to zbyt mało, nikomu by to nie wystarczało, nie na dłuższą metę../nieracjonalnie

Ludzie z reguły mają już tak  że pakują się w czyjeś życie.   nieracjonalnie

nieracjonalnie dodano: 22 stycznia 2013

Ludzie z reguły mają już tak, że pakują się w czyjeś życie. / nieracjonalnie

Przyzwyczaiłam się do obecności człowieka  który nigdy nie będzie blisko mnie na dłużej. Nigdy.   nieracjonalnie

nieracjonalnie dodano: 22 stycznia 2013

Przyzwyczaiłam się do obecności człowieka, który nigdy nie będzie blisko mnie na dłużej. Nigdy. / nieracjonalnie

Starałam się jak tylko mogłam  budowałam  kawałek po kawałku  stopień po stopniu  momentami brakowało mi sił  ale nigdy się nie poddałam  robiłam  co mogłam  prosiłam Boga  nie odpoczywałam ani chwili  czekałam na Jego pomoc  na kilka drobnych gestów  których chyba najbardziej brakowało do naprawienia tej miłości  a Jego nie było  miesiącami czekałam  wyglądałam  dzwoniłam  pisałam  bez skutku. Pojawił się po kilku miesiącach i stwierdził  że to znów moja wina. Pieprzona bezsilność.. nieracjonalnie

nieracjonalnie dodano: 22 stycznia 2013

Starałam się jak tylko mogłam, budowałam, kawałek po kawałku, stopień po stopniu, momentami brakowało mi sił, ale nigdy się nie poddałam, robiłam, co mogłam, prosiłam Boga, nie odpoczywałam ani chwili, czekałam na Jego pomoc, na kilka drobnych gestów, których chyba najbardziej brakowało do naprawienia tej miłości, a Jego nie było, miesiącami czekałam, wyglądałam, dzwoniłam, pisałam, bez skutku. Pojawił się po kilku miesiącach i stwierdził, że to znów moja wina. Pieprzona bezsilność../nieracjonalnie

Obietnice są zbyt często łamane  do cholery  to nie są zwykłe słowa.   nieracjonalnie

nieracjonalnie dodano: 22 stycznia 2013

Obietnice są zbyt często łamane, do cholery, to nie są zwykłe słowa. / nieracjonalnie

Próbujesz wyleczyć moje serce z bezsilności  która mnie otacza  ale nie rozumiesz  że nie da się ot tak zapomnieć o wszystkim i zacząć żyć od nowa? Przynajmniej ja tak nie potrafię. Chcesz  abym rzuciła wszystko  pozbyła się wspomnień  dawnych myśli.. Wszystkie co związane jest z dawnym życiem  które już nigdy do mnie nie wróci. Lecz  czy zastanowiłeś się nad tym  jak wiele każdy gest może mnie kosztować łez? Nie jest tak łatwo pozbyć się znacznej części swojego życia. Przecież  gdyby nie ona  gdyby nie ta przeszłość.. Nie istniałabym dzisiaj. Ona mnie czegoś nauczyła  jest częścią mnie... Więc  jak mam rzucić całe swoje życie w jednej chwili i zacząć całą zabawę od nowa? No proszę  powiedz mi  jak to zrobić?

remember_ dodano: 22 stycznia 2013

Próbujesz wyleczyć moje serce z bezsilności, która mnie otacza, ale nie rozumiesz, że nie da się ot tak zapomnieć o wszystkim i zacząć żyć od nowa? Przynajmniej ja tak nie potrafię. Chcesz, abym rzuciła wszystko, pozbyła się wspomnień, dawnych myśli.. Wszystkie co związane jest z dawnym życiem, które już nigdy do mnie nie wróci. Lecz, czy zastanowiłeś się nad tym, jak wiele każdy gest może mnie kosztować łez? Nie jest tak łatwo pozbyć się znacznej części swojego życia. Przecież, gdyby nie ona, gdyby nie ta przeszłość.. Nie istniałabym dzisiaj. Ona mnie czegoś nauczyła, jest częścią mnie... Więc, jak mam rzucić całe swoje życie w jednej chwili i zacząć całą zabawę od nowa? No proszę, powiedz mi, jak to zrobić?

Zapomnij o mnie. Proszę  zapomnij o mnie tak  jak ja zapominam o Tobie każdego dnia. Wymaż mnie ze swojej pamięci  wyrzuć ze swojego życia. Spal wszystkie materialne rzeczy  które Ci pozostały po mnie. Nie chcę  abyś pamiętał  że ktoś taki  jak ja istniał w Twoim życiu. Jesteś dla mnie już przeszłością  o której chcę zapomnieć... Lecz nie mogę  nie jestem w stanie. A to wszystko przez Ciebie. Nie mogę się uwolnić od wszystkiego co mnie męczy  bo Ty sprawiasz swoją obecnością  że ja zaczynam się truć. Wszystko co mi o Tobie przypomina jest zbyt silną trucizną rażącą moje nozdrza  wzrok  słuch... Większość moich organów jest zanieczyszczona przez to  że Ty trzymasz mnie przy sobie. Pozwól mi w końcu się uwolnić... Daj mi możliwość odejścia. Inaczej piekło w jakim się znajduję nigdy się nie skończy  rozumiesz to..?

remember_ dodano: 21 stycznia 2013

Zapomnij o mnie. Proszę, zapomnij o mnie tak, jak ja zapominam o Tobie każdego dnia. Wymaż mnie ze swojej pamięci, wyrzuć ze swojego życia. Spal wszystkie materialne rzeczy, które Ci pozostały po mnie. Nie chcę, abyś pamiętał, że ktoś taki, jak ja istniał w Twoim życiu. Jesteś dla mnie już przeszłością, o której chcę zapomnieć... Lecz nie mogę, nie jestem w stanie. A to wszystko przez Ciebie. Nie mogę się uwolnić od wszystkiego co mnie męczy, bo Ty sprawiasz swoją obecnością, że ja zaczynam się truć. Wszystko co mi o Tobie przypomina jest zbyt silną trucizną rażącą moje nozdrza, wzrok, słuch... Większość moich organów jest zanieczyszczona przez to, że Ty trzymasz mnie przy sobie. Pozwól mi w końcu się uwolnić... Daj mi możliwość odejścia. Inaczej piekło w jakim się znajduję nigdy się nie skończy, rozumiesz to..?

A za nami ciągnie się autostrada wspomnień  która z dnia na dzień się wydłuża...

remember_ dodano: 21 stycznia 2013

A za nami ciągnie się autostrada wspomnień, która z dnia na dzień się wydłuża...

Obojętność.. Pamiętasz? To nasze ulubione słowo kiedyś było. Oboje byliśmy tak bardzo obojętni na siebie  że nie zwracaliśmy uwagi na to  ile każde z nas poświęca wzajemnie swój wolny czas  aby tylko pielęgnować naszą miłość. Wszystko dla nas stało się takie.. Nijakie. Nie zawracaliśmy sobie głowy tym  że może nastąpić trwały rozpad naszych rozmów. Nie obchodziło nas to  że przez dłuższy czas odbieraliśmy sobie wzajemnie nadzieję do życia. Dla nas liczyło się jedynie to  aby przetrwać. Aby każdy nowy dzień ułożyć na taki sposób  abyśmy mogli jakoś znaleźć czas we własnym grafiku. Nie dostrzegliśmy tego  że nasze uczucia zanikają. Nie walczyliśmy o siebie. Stwarzaliśmy wyłącznie pozory tego  że nasz związek właśnie na tym polega... Na ciągłej obojętności o wspólną przyszłość.

remember_ dodano: 21 stycznia 2013

Obojętność.. Pamiętasz? To nasze ulubione słowo kiedyś było. Oboje byliśmy tak bardzo obojętni na siebie, że nie zwracaliśmy uwagi na to, ile każde z nas poświęca wzajemnie swój wolny czas, aby tylko pielęgnować naszą miłość. Wszystko dla nas stało się takie.. Nijakie. Nie zawracaliśmy sobie głowy tym, że może nastąpić trwały rozpad naszych rozmów. Nie obchodziło nas to, że przez dłuższy czas odbieraliśmy sobie wzajemnie nadzieję do życia. Dla nas liczyło się jedynie to, aby przetrwać. Aby każdy nowy dzień ułożyć na taki sposób, abyśmy mogli jakoś znaleźć czas we własnym grafiku. Nie dostrzegliśmy tego, że nasze uczucia zanikają. Nie walczyliśmy o siebie. Stwarzaliśmy wyłącznie pozory tego, że nasz związek właśnie na tym polega... Na ciągłej obojętności o wspólną przyszłość.

Umieram. Codziennie umieram z tęsknoty za Tobą. Nie potrafię znaleźć sobie miejsca  w którym mogłabym zacząć spokojne życie bez Ciebie. Duszę się Twoją nieobecnością. Nie czuję już zapachu Twoich perfum  które kiedyś tak bardzo uwielbiałam. Nie mam z kim już wykłócać się o to co mogę zjeść na śniadanie  czy obiad  a czego wręcz nie powinnam. Nie mam już do kogo przyjść w chwilach smutku  aby się przytulić  pomilczeć i wypłakać. Nie mogę również rzucić się w Twoje ramiona i krzyczeć ze szczęścia  gdy spełni się kolejne moje marzenie. Nie mogę już znaleźć ciepła w Twoich ramionach w te mroźne poranki. Nie mogę już smakować Twoich ust  którymi tak często uwielbiałeś pieścić moją szyję. Nie mam po Tobie już nic prócz kilku wspomnień  które zostawiłeś przy mnie. Zrobiłeś to z premedytacją  czy nie przemyślanie zacząłeś mnie zabijać swoją nieobecnością?

remember_ dodano: 21 stycznia 2013

Umieram. Codziennie umieram z tęsknoty za Tobą. Nie potrafię znaleźć sobie miejsca, w którym mogłabym zacząć spokojne życie bez Ciebie. Duszę się Twoją nieobecnością. Nie czuję już zapachu Twoich perfum, które kiedyś tak bardzo uwielbiałam. Nie mam z kim już wykłócać się o to co mogę zjeść na śniadanie, czy obiad, a czego wręcz nie powinnam. Nie mam już do kogo przyjść w chwilach smutku, aby się przytulić, pomilczeć i wypłakać. Nie mogę również rzucić się w Twoje ramiona i krzyczeć ze szczęścia, gdy spełni się kolejne moje marzenie. Nie mogę już znaleźć ciepła w Twoich ramionach w te mroźne poranki. Nie mogę już smakować Twoich ust, którymi tak często uwielbiałeś pieścić moją szyję. Nie mam po Tobie już nic prócz kilku wspomnień, które zostawiłeś przy mnie. Zrobiłeś to z premedytacją, czy nie przemyślanie zacząłeś mnie zabijać swoją nieobecnością?

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć