 |
|
Uderzyła we mnie chora rzeczywistość. Jednym dotkliwym i siarczystym policzkiem uciszyła moje ego. Zmieszała moje życie z błotem. Rozbiła mnie jak lustro. Sprawiła, że stałam się bezduszną egoistką. Wepchnęła mnie z cynicznym uśmiechem na ustach w wir pracy i obowiązków.Uwięziła w niewidzialnej aurze nie do przebicia.Starałam się, naprawdę starałam się z niej wydostać wyciągając dłoń w kierunku tych, których jeszcze niedawno z czystym sumieniem nazywałam przyjaciółmi. Wtedy ponownie się pojawiła. Zamknęła me ciało w swym żelaznym uścisku, po czym obtoczyła mnie nie tylko swymi obślizgłymi łapami, ale i sznurami. Wyrywam się. To boli. Rany powstałe w wyniku wiązadeł krwawią. Choć bezgłośnie wołam o pomoc jestem tylko jej. To te skuwrialstwo odciąga mnie od wszystkich wkoło. Jestem tylko ja i ona.No może jeszcze gram koki pełniący rolę przyjaciela. / slonbogiem
|
|
 |
|
Były sny, były marzenia, a została tylko pojebana rzeczywistość. / slonbogiem
|
|
 |
|
"Jesteś cudem natury, moim natchnieniem
Moją muzą, moją weną, moim przeznaczeniem."
|
|
 |
|
Czy MOBLOWICZE jeszcze żyją?
|
|
 |
|
"zasami jest tak, że brakuje nam czegoś, ale sami nie wiemy czego. w poszukiwaniu pożądanego elementu, gubimy bezpowrotnie malutkie chwile, które spajając się w całość tworzyłyby jeden wielki ogrom szczęścia.'
|
|
 |
|
czasami sobie myślę , że prosiłabym osoby , które bardzo mnie kochają , żebym mogła odejść . Żeby mi pozwolili , żeby nie było dziwnego zaskoczenia , że nie chce żyć , że odebrałam sobie życie .
|
|
 |
|
może czas wszystko uregulować , przeprosić tych co się zraniło i odejść , ale nie tak , że zmieniamy otoczenia . odejść na zawsze . Na zawsze przecież ludzie popłaczą popłaczą i dają sobie spokój ,a ty nie będziesz już nikogo ranić , nikomu przeszkadzać . Może trafisz tam , gdzie dobrzy ludzie i będziesz szczęśliwsza niż byłaś jeszcze przed podjęciem tej decyzji. Napisz króciutki list , powiedz każdemu co chciałaś powiedzieć i odejdź . Nikogo tym nie zranisz .
|
|
 |
|
Wiem, że są ludzie którym jest dużo gorzej. Niestety jesteśmy stworzeni tak, że ból psychiczny odczuwamy tak samo. Umieramy wewnątrz na równi z ludźmi bez rąk albo umierającymi na raka. Kochanie, każdy ma swoje Piekło
|
|
|
|