 |
Przyglądając mu się, zrozumiałam, iż oto widzę przed sobą cały mój świat: miał nieco ponad metr osiemdziesiąt wzrostu i leżał na moim łóżku. W tej samej chwili zdałam sobie sprawę, że nigdy nie zdołam go opuścić.
|
|
 |
Tęsknię za Tobą. Tęsknię za Twoim uśmiechem.
|
|
 |
Chcę byś zamieszkała ze mną na zawsze. W moim sercu.
|
|
 |
Rozbierz mnie z ubrań. Ubierz mnie w siebie.
|
|
 |
Bo nie poznaliśmy się po to, by o sobie zapomnieć.
|
|
 |
Nie chciało mi się już spać i patrzyłem na gwiazdy. Byłem trochę głodny, ale więcej myślałem. Zawsze dużo myślę, ale wtedy bardzo dużo. Ale najwięcej tęskniłem. Myślę, że za Tobą, bo Ty może nic nie wiesz albo wiesz trochę. Tęskniłem nieprzebranie, nieprzebranie i myślę, że ktoś tam daleko, pod tym samym niebem musiał też za mną tęsknić, a jeśli spał, to musiał się zbudzić, bo to niemożliwe, żebym nikogo nie trafił w serce w tamtym środku nocy, sercu nocy.
|
|
 |
Niesamowite co może zrobić Twojemu sercu brzmienie głosu, za którym tak się tęskniło.
|
|
 |
Robi się źle, gdy zamiast Twoich rąk otaczają mnie ściany.
|
|
 |
Zakochałem się, tuż obok Ciebie. Zakochałem się w świecie, który odbijał się w Twoich oczach. Zakochałem się w falach Twoich włosów i w szepcie Twojego serca. Zakochałem się w gwiazdach, w które wpatrujesz się wieczorami. Zakochałem się w śpiewie, słyszalnym w Twoim śmiechu. Zakochałem się, całkiem przypadkiem. Zakochałem się w Tobie.
|
|
 |
- Nic, do czego się przyznasz, nie sprawi że będę Cię mniej kochać.
|
|
 |
Pozwolę Ci na wszystko, ale nie pozwolę Ci odejść.
|
|
|
|