 |
|
rap nie przestanie istnieć, bo prawda nigdy nie ucichnie.
|
|
 |
|
- jebać Cię kurwo! - wykrzyczał mi prosto w twarz. czuć było od niego alkohol. przecież po rozstaniu mieliśmy dalej się kolegować. miałam na niego liczyć i mieć w nim wsparcie. - ty pierdolona dziwko i lodziaro! - krzyczał dalej. dla mnie te słowa nic nie znaczyły, po prostu stałam i słuchałam dalej. - zwałe mam z ciebie dziewczynko. hah, myślałaś, że to całe nasze bycie ze sobą było na serio? - śmiał mi się prosto w twarz. w jego oczach widać było wkurwienie. nigdy nie spodziewałam się, że będzie w stanie takie coś powiedzieć. podeszłam do niego, spojrzałam mu w oczy: - kochałam Cię. - powiedziałam, po czym pobiegłam przed siebie ze łzami w oczach, po czasie obejrzałam się za siebie, biegł za mną. złapał
mnie i potrząsnął mną. pisnęłam z bólu. zaczął krzyczeć i szarpać mną. nic już do mnie nie docierało. podbiegł do nas mój kolega - zostaw ją kurwa! - po czym odepchnął go ode mnie, wyjebał kilka sztuk w ryj i przytulił mnie. czułam, że to dopiero początek mojego horroru.
|
|
 |
|
” NIE WAŻNE, ŻE CZASEM NIE WYCHODZI, TRZEBA WALCZYĆ ”
|
|
 |
|
Nigdy więcej już, Twój wróg to mój wróg.
|
|
 |
|
jak niedopałek pod butem ginie każda chwila.
|
|
 |
|
każdy miał w życiu moment, że nie chciał miłości, nie chciał jej czuć od kogokolwiek, tak sobie wmawiał każdego dnia widząc zakochane pary na ulicach, bronił się przed nią jak małe dziecko przed dentystą. ale przychodzi czas, że pomimo naszej fortecy miłość w mgnieniu oka burzy ją i dociera do naszego pompującego krew mięsa, które zmienia się w serce gotowe do oddania jako największy skarb. skarb, który jest kruchy jak szkło, lecz cenny jak złoto. skarb, który odrzucony usycha szybciej niż kwiaty, skarb, który jest stworzony tylko po to by kochać i być kochanym. skarb, który jest najczulszym miejscem człowieka.
|
|
 |
|
brak zaufania do ludzi, których najbardziej potrzebuję.
|
|
 |
|
to co miało trwac wiecznie kończy się szybciej niż myślisz. ludzie, którzy byli idealni z biegiem czasu pokazują jacy są naprawdę.
|
|
 |
|
Może czasem się wydaje, że to będzie takie proste
Że ty i życie już będziecie kwita
Że twój oddech będzie tym spalonym mostem
Chcesz żegnać się, a to jest pora by się witać.[HuczuHucz.♥]
|
|
 |
|
niedawno bylismy dziecmi a swiat był piekny
potem doszły problemy, uczucia, jakieś błędy
i tylko lustro przypomina ze jestes tu wciaz
i hemoglobina gdy wyplywa z kaleczonych rąk
nie jest nam łatwo przez te nienawiść
ta głupia zazdrość za ktora mozesz zabić
gdzie sa te czasy gdy mialem tu przyjaciol
chyba zaden z nas nie zauwazyl uplywu czasu
mialo byc inaczej, juz nie widze tego piekna
tylko zapach powietrza przypomina o momentach
z przesłości mi,gdy cierpnie skora i oczy parza
na mysl o chwilach co sie nigdy juz nie zdarza
niby ten swiat sie kreci wciaz w kolko jak kompakt
ale przeciez kiedys to nie mialo tak wygladac
czujesz tetno, uderza werbel w bicie na taśmie
naprawde zobaczysz wreszcie życie wyraznie.[HuczuHucz.♥]
|
|
 |
|
niby jesteś tu
choc czasem gaśnie swiatlo
chce juz zasnac swiat
i nie jest łatwo nam
mając na uwięzi wolność
bo jest tylko pozorną
przypięci do łańcucha
w tym świecie o tym czasie wlasnie tutaj
MO MOO MO MONEY
jest wszystkim, gonimy za nim
niby kazdy inny a wszyscy tacy sami
pamietaj- powietrza w płucach,kazdy haust
moze byc tym ostatnim w nas.[HuczuHucz.♥]
|
|
|
|