 |
|
Co to jest, żeby miasto pełne było jednego człowieka.
|
|
 |
|
Czasem odgrażam się, że rzucę to wszystko i ucieknę na wieś. Ale przecież wiem, że ta wieś, o której marzę, naprawdę nie istnieje. Może nie istniała nigdy.
|
|
 |
|
bez ciebie wszystko jest dla mnie tak nieważne.
|
|
 |
|
a tak przy okazji, kocham cię.
|
|
 |
|
znowu patrzy tak jak wtedy.
|
|
 |
|
powinieneś przynajmniej przeprosić za stos kłamstw prosto w oczy.
|
|
 |
|
ale jesteśmy tacy zakochani, całkiem sobie oddani, przecież to widać.
|
|
 |
|
Jeśli nie ma wyjścia, trzeba je stworzyć. Nie można pozwalać, by świat po prostu nam się przydarzał.
|
|
 |
|
Wiesz, kiedy coś trzeba zmienić ze swoim życiem? Gdy nie masz takiego miejsca, gdzie jesteś w stanie się uspokoić. Wyciszyć myśli. Kiedy wszędzie czujesz na sobie bezlitosny oddech stresu.
|
|
 |
|
pijesz, ćpasz, palisz i mieszkasz w moim sercu od kiedy tylko pamiętam.
|
|
 |
|
przejebane, jak jedno nasze wspólne zdjęcie może zjebać mi humor.
|
|
 |
|
chcesz wiedzieć jak się czuję? kurewsko paskudnie.
|
|
|
|