 |
|
Jestem zmęczona. Jestem naprawdę zmęczona. Czuję, że trwam sama pośród ludzi. Czuję się zagubiona i trochę przerażona tym, co się ze mną dzieje. Chciałabym, żeby ktoś to nazwał, żeby mi ktoś powiedział, że wszystko będzie dobrze. Wiem, że potrzebuję pomocy. Boję się wszystkiego. Doszłam już nawet do tego, że boję się samego strachu.
|
|
 |
|
nie wiesz po co tu jesteś, wolisz nie czuć, nie myśleć..
|
|
 |
|
- Nie odpowiadaj pytaniem na pytanie, jak psychoanalityk.
- A kim mam być?
- Moją kobietą.
|
|
 |
|
Człowieku, ucz się tańczyć, bo cóż będą z Tobą robić aniołowie w niebie.
|
|
 |
|
Kilka ostatnich kroków z Tobą przejdę,
trzymam Cię mocno za rękę,
idąc przez tłum nieznajomych, nie możesz się mi zgubić, nie ma mowy..
|
|
 |
|
Bóg mi zesłał aniołka i stanął mi na mej drodze
Wiem, że nadal zawodzę, mam te wady, zalety
Jak przesadzę z tym alko to zachowuję jak kretyn
|
|
 |
|
Moje życie było tak skomplikowanie proste
Dziś obserwujemy niebo sobie rozmawiając
Pełno na nim gwiazd ale my patrzymy na tą samą
Spotykamy moją ex i się szczerzy niunia
Kiedyś ciągle coś mi truła jakby chciała żebym umarł
|
|
 |
|
To co się stało na bary biorę, tak, jestem winny
Z sumieniem czystym, chcesz możesz odejść,
Piję Twe zdrowie, proszę bardzo, krzyż na drogę
A gdy przypomnieć o mnie by Ci się zdarzyło,
Przytomnie na głos wykrzycz: Jebać miłość
|
|
 |
|
I kiedy zaśnie każde z nas na zawsze
A moje grzechy rozdzielą nas
Ty szybko lecieć do góry zaczniesz
Ja spadać zacznę w dół, na twarz
|
|
 |
|
Niestety to było tak, życie kurewskie mała
Od zawsze wkurwiał mnie świat, zresztą, to już słyszałaś
Jak gdybym zawarł z diabłem pakt, duszę sprzedawał
Od nowa każdego dnia, ha –świetna zabawa
I wtedy ten młody ja sprawy sobie nie zdawał
Ze przecież nadejdzie czas i to normalna sprawa
Będzie rozliczyć się trza z całego życia na raz
I wtedy rozdzielą nas, moja kochana Andzia
|
|
 |
|
Naprawdę cieszę się, że widzę Ciebie znów, choć
Było tyle ciężkich chwil, tyle niepotrzebnych słów
Tyle emocji złych, naprawdę mocnych słów i
Nieudanych prób, przegranych, ciężkich prób
Naprawdę cieszę się, że patrzę w Twoje oczy znów
Że rozmawiamy dziś, dziękuję, że dziś przyszłaś tu
Bez Ciebie wszystko było dla mnie tak nieważne
|
|
 |
|
Tak bardzo chciałbym, żeby jutro mogło się to zmienić
Żebym mógł dać Ci, to co chcę Ci dawać i dostać to od Ciebie...
|
|
|
|