 |
|
najbardziej nie lubię momentów, kiedy zaczynam doceniać człowieka, którego straciłam. kiedy rozumiem ile dla mnie znaczył, a jedyne co mi pozostało to żyć ze świadomością, że nie mam szans na jego odzyskanie.
|
|
 |
|
kiedy myślisz, że jest już OK, wszystko zaczyna się jebać.
|
|
 |
|
jakby się dało, przytuliłabym Cię przez telefon.
|
|
 |
|
nawet nie wyobrażasz sobie ile oddałabym za poranną kawę z Tobą, i rozmowy do nocy.
|
|
 |
|
widzisz Go i nagle wszystko się zmienia.
|
|
 |
|
potrafisz oddychać, ale nie potrafisz żyć.
|
|
 |
|
poszarpane serce, które nadal kocha.
|
|
 |
|
przecież ja tylko chciałam być szczęśliwa.
|
|
 |
|
Dzisiaj już dla mnie nie istniejesz. Nie ma nas, jesteśmy ja i ty. Szczerze mogę powiedzieć, że nie jest mi przykro, że tak to wszystko się potoczyło. I choć bywały noce w których wiłam się z bólu bo tęskniłam - cieszę się, że to już za mną. Możesz do mnie napisać, ja nie odpiszę. Możesz dzwonić dniami i nocami, ja nie przycisnę zielonej słuchawki. Trochę Ci współczuje, że w oczach osoby do której mogłeś przyjść o każdej porze, powiedzieć wszystko co Ci leżało na sercu, czuć i być się kochanym - jesteś nikim.
|
|
 |
|
Nie smucę się, nie płaczę, nie narzekam na życie bo wiem, że i tak to nie sprawi, że on wróci.
|
|
|
|