 |
co? Jesteś z siebie dumny? Masz powód. Sprawiłeś, że przestałam wierzyć w miłość. Przez Ciebie zakochane pary trzymające się za ręce nie robią na mnie dobrego wrażenia, co więcej - wręcz mnie irytują. Teraz już nie wierzę w to, że pomiędzy dwiema osobami może zrodzić się tak piękne uczucie. Nie wierzę w to. Teraz uważam, że fakt szybszego bicia serca na widok jakiejś osoby, jest po prostu jakąś dziwną chorobą serca, z którą należy udać się do kardiologa. To właśnie przez Ciebie przestałam wierzyć w to dziwaczne uczucie, które powoduje tylko same problemy. Ludzie przez nie niszczą sobie życie. I tracą czas, który mogliby jakoś mądrzej wykorzystać. Jeszcze raz wielkie dzięki dla Ciebie, za zniszczenie mi ponad roku mojego życia i sprawienie, że przestałam wierzyć w miłość...
|
|
 |
I gdyby nie było tęsknoty byłabym najszczęśliwszą istotą w tym niezrozumiałym świecie..
|
|
 |
Jest znacznie łatwiej burzyć, niż budować, szkodzić, niż pomagać, nienawidzić, niż kochać
|
|
 |
Ci ludzie nie byli doskonali, ale byli moimi przyjaciółmi. Nie ma dnia, w ktorym nie odnajduję ich w moim sercu
|
|
 |
najważniejsze jest, aby w najgorszych chwilach znalazł się ktoś kto zatańczy dla ciebie swój taniec i sprawi, że łzy, które pojawiły się w oczach nagle znikają..
|
|
 |
pomimo wszystko warto wierzyć, że to co najpiękniejsze dopiero przed nami...
|
|
 |
Tak więc życzę szczęścia. - westchnął - Szczęścia?! Z kim? Chyba ze sobą! - żachnęłam się. - Jest... ich wielu... - powiedział i spuścił głowę. - Ale... Ja chcę być sama. Miłości będę się wystrzegać jak ognia - popatrzyłam na niego. - Przed miłością nie uciekniesz... - powiedział smętnie. - Tak... masz rację. - westchnęła - przed bólem nie da się uciec. "
|
|
 |
była zima, 4 rano. siedzieli obaj u niej w salonie. po chwili ona zapytała. - kochasz mnie? - oczywiście, że kocham! - udowodnij. wyszedł z domu. wrócił po 15 minutach z kwiatami. - nadal uważasz, że Cię nie kocham? wybełkotał. - skąd ty.. skąd w ogóle znalazłeś kwiaty o tej godzinie, zimą? - czego się nie robi dla miłości, kochanie. odpowiedział i zamknął jej usta pocałunkiem.
|
|
 |
Mogę być Twoim bohaterem Kochanie
Mogę całować każde cierpienie
Będę przy Tobie na zawsze
Możesz zabrać mi nawet oddech
````````````Enrique Iglesias - Hero
|
|
 |
I can be your hero, baby.
I can kiss away the pain.
I will stand by you forever.
You can take my breath away-----------Enrique Iglesias - Hero
|
|
 |
Czy zatańczyłabyś, gdybym poprosił Cię do tańca ?
Czy pobiegłabyś i nigdy nie spojrzała wstecz ?
Czy płakałabyś widząc mnie we łzach ?
I czy ocaliłabyś moją duszę tej nocy ?
|
|
|
|