 |
|
Wiesz, że rozpadam się bez ciebie.
Nie wiem jak ty to robisz, że bez ciebie to wszystko dookoła mnie nie ma sensu.
|
|
 |
|
uwielbiam pachnieć jak on, kiedy wychodzi z mojego domu.
|
|
 |
|
a kiedy wszystkie światła gasną, ja zapalam świecę z gorąca mego serca.
|
|
 |
|
przyzwyczaić się nie mogę, że Cię mam, choć na pamięć każdy fragment Ciebie znam.
|
|
 |
|
co stało się w moim sercu, zostaje w moim sercu.
|
|
 |
|
kocham tak, że aż to boli.
|
|
 |
|
właśnie wyszedł. i wiesz co? już cholernie za nim tęsknię.
|
|
 |
|
Nie zapomnij, że kiedyś cię kochałam i nigdy nie przestanę...
|
|
 |
|
Jesteś zagadką, której nie potrafię rozszyfrować. Zastanawiam się jak wygląda twoja prawdziwa twarz. Cały czas nosisz maskę. Chciałabym byś zdjął ją, chociaż na krótką chwilę...
|
|
 |
|
Kocham go, całym swoim sercem go kocham. A on... On je wyrwał, wziął, po czym pogniótł, po roku... Podarł na drobne kawałeczki. Podpalił. Śmieje się, widząc mój ból. Cieszy się, obserwując mnie wijącą się w agonii. Boli. Tak cholernie boli. Wylałam już hektolitry łez. Nie da się tego zatrzymać. Nie potrafię. Zabiłeś mnie...
|
|
 |
|
w głowie mi siedzisz wciąż, o Tobie myślę dzień i noc.
|
|
|
|