 |
|
a gdyby tak obudzić się pod kołdrą z wizerunkiem Kubusia Puchatka , z dwoma kucykami , mlecznymi zębami i nieopisaną radością , zjeść płatki z mlekiem , obejrzeć smerfy i wtulić się w ramiona mamy , pójść z tatą na plac zabaw , pohuśtać się na huśtawce 'do podbity' , pobawić w piaskownicy szturchając grabkami jakiegoś kolegę . A gdyby tak znowu być tym bezproblemowym dzieckiem , z normalną psychiką bez toksycznej przeszłości . ? / nacpanaaa
|
|
 |
|
i może nie wie ile łyżeczek dodaję do herbaty ale wie za to ile kolejek jestem w stanie wypić z rzędu bez przepity . i może nie umie gotować ale kocham te nasze przejażdżki o 3 w nocy do mc'donalda . i może nie cytuję mi Mickiewicza czy Słowackiego ale jak poleci jakimś cytatem z któregoś kawałka Pezeta z muzyki emocjonalnej to mam dreszcze . i może zamiast czułych słów zbyt często słychać w jego ustach 'kurwa' . i może nie jest idealny ale kocham go a on kocha mnie a to jest chyba najważniejsze / nacpanaaa
|
|
 |
|
I zbyt często zdarzają mi się takie melanże po których budząc się popołudniu i zerkając na wyświetlacz telefonu widzę kilkanaście nieodebranych połączeń oraz kilkanaście esemesów z pytaniami czy żyję a wchodząc na fejsa z mojej tablicy czy czatu dowiaduje się o akcjach o których nie miałam pojęcia / nacpanaaa
|
|
 |
|
Tak naprawdę to jeszcze nie dotarło do mnie to wszystko co miało tutaj miejsce / nacpanaaa
|
|
 |
|
To moje życie, niszczę je jak chcę, nie pytając nikogo o zdanie.
|
|
 |
|
Jest obok, jego tęczówki w kolorze mlecznej czekolady patrzą w moje, zbliżamy się powoli, pocałunki nabierają tempa, a oddechy są płytsze, zapachy perfum mieszają się, a dłonie mimowolnie błądzą po naszych ciałach. To nie sen, to nie koszmar, to rzeczywistość.
|
|
 |
|
Olej faceta, który nie będzie latał Ci za tyłkiem - wciąż powtarzała mi moja matka, tkwiąca w toksycznym związku od lat siedemnastu. Przecież to nierealne! Zakochana kobieta zrobi dla swojego mężczyzny wszystko, nawet w kosmos poleci, by gwiazdkę mu przynieść.
|
|
 |
|
20:20. Ktoś mnie kocha? Chyba nie Ty.
|
|
 |
|
Na dźwięk Twojego słodkiego 'r' mam drgawki, mów więcej, nie przestawaj.
|
|
 |
|
To moja wina, że nie potrafię przestać Cię kochać? No raczej nie. Twoja zdecydowanie, bo kto do tego doprowadził.
|
|
 |
|
Nienawidzę gdy mówisz, że jestem nadopiekuńcza. Niby nie jesteśmy mężem i żoną, nie mamy dzieci, nie mieszkamy razem, ale ja się kurwa martwię.
|
|
 |
|
Nie przestanę nosić spodni, mimo tego, że bardziej kobieco wyglądam w spódnicy. Nie przestanę palić papierosów, chociaż niszczą moje zdrowie. Nie przestanę czytać książek, mimo audiobooków. Nie przestanę słuchać reggae, chociaż to podobno muzyka dla ćpunów. Nie przestanę olewać przedmiotów ścisłych, bo interesują mnie tylko humany. Nie przestanę używać słów typu - spoczko, mega, ale zajebiście, dam radę, kurwa!, chociaż poprawna polszczyzna jest piękna. Nie przestanę pierdolić o moich Ukraińskich korzeniach, bo jarają mnie niesamowicie. Wiesz, mówię tak dziś, ale za kilka lat. Będę elegancką kobietą, w modnej spódniczce, z elektrycznym papierosem. Zapomnę o książkach i muzyce, bo po pracy w telewizji będę zajęta dziećmi, przy których nigdy nie przeklnę. Nie wspomnę na wizji o ukraińskich korzeniach, a będę jeździć do USA, zamiast tam gdzie moje serce. Będę całkiem inna, z przymusu, w końcu muszę wydorośleć.
|
|
|
|