głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika niby.skurwiel

naznaczę krwistoczerwonymi paznokciami delikatne szramy na Twoich plecach. zostawię subtelną woń swoich perfum we włóknach jednej z Twoich śnieżnobiałych koszul  porozrzucanych niedbale po kątach pokoju. posunę się do każdego  najbardziej nieodpowiedniego  niemoralnego i grzesznego czynu  byleby tylko dać Ci tyle  ile nie zdoła żadna inna. przywitam i pożegnam Cię gwałtownym  głębokim i agresywnym pocałunkiem. utkwię we wspomnieniach  snach. będę nękać  powracać. stanę się Twoją największą chorobą  chorym uzależnieniem.

definicjamiloscii dodano: 1 kwietnia 2011

naznaczę krwistoczerwonymi paznokciami delikatne szramy na Twoich plecach. zostawię subtelną woń swoich perfum we włóknach jednej z Twoich śnieżnobiałych koszul, porozrzucanych niedbale po kątach pokoju. posunę się do każdego, najbardziej nieodpowiedniego, niemoralnego i grzesznego czynu, byleby tylko dać Ci tyle, ile nie zdoła żadna inna. przywitam i pożegnam Cię gwałtownym, głębokim i agresywnym pocałunkiem. utkwię we wspomnieniach, snach. będę nękać, powracać. stanę się Twoją największą chorobą, chorym uzależnieniem.

przestań  mam ochotę Cię pokochać i nie zamierzam się owej ochoty wyzbywać.

definicjamiloscii dodano: 1 kwietnia 2011

przestań, mam ochotę Cię pokochać i nie zamierzam się owej ochoty wyzbywać.

powiedziałabym 'spierdalaj'  ale 'tęsknię' wymawia się znacznie szybciej i bez zbędnych akcentów na literę 'r'.

definicjamiloscii dodano: 1 kwietnia 2011

powiedziałabym 'spierdalaj', ale 'tęsknię' wymawia się znacznie szybciej i bez zbędnych akcentów na literę 'r'.

jako jedyny potrafił się domyślić  że moje 'dobra  idź do diabła' na prawdę nie oznacza nic innego  niż zwyczajne 'weź mnie przytul  a nie zdzierasz sobie gardło niepotrzebnie'.

definicjamiloscii dodano: 1 kwietnia 2011

jako jedyny potrafił się domyślić, że moje 'dobra, idź do diabła' na prawdę nie oznacza nic innego, niż zwyczajne 'weź mnie przytul, a nie zdzierasz sobie gardło niepotrzebnie'.

zdziwienie  kiedy zatrzymałam Go na środku korytarza i ze łzami w oczach wyrzucałam z siebie  że myślałam  iż mogę na Niego liczyć  a On zachowa to w tajemnicy. Jego lekko rozchylone usta  wygasły uśmiech  ból w źrenicach  oraz mój cichy szept   'prima aprilis  przecież!'. tak banalna sytuacja  a uświadomiła mi cholernie ważną rzecz. przekonałam się  że mogę mówić Mu wszystko. nie otrzymałam mimowolnych tłumaczeń  a to o czymś świadczy. gdyby nie to  że ma tak wiele walorów do zmarnowania  poleciłabym Mu zakon. idealnie utrzymywałby tajemnicę spowiedzi.

definicjamiloscii dodano: 1 kwietnia 2011

zdziwienie, kiedy zatrzymałam Go na środku korytarza i ze łzami w oczach wyrzucałam z siebie, że myślałam, iż mogę na Niego liczyć, a On zachowa to w tajemnicy. Jego lekko rozchylone usta, wygasły uśmiech, ból w źrenicach, oraz mój cichy szept - 'prima aprilis, przecież!'. tak banalna sytuacja, a uświadomiła mi cholernie ważną rzecz. przekonałam się, że mogę mówić Mu wszystko. nie otrzymałam mimowolnych tłumaczeń, a to o czymś świadczy. gdyby nie to, że ma tak wiele walorów do zmarnowania, poleciłabym Mu zakon. idealnie utrzymywałby tajemnicę spowiedzi.

Ty za kilkadziesiąt lat będziesz siedzieć w bujanym fotelu  chwaląc się milionem dyplomów  odznak. my kaszląc co chwila przez problemy z płucami  będziemy wspominać to  co jest teraz. będziemy unaoczniać szczęście. więc nie mów  że się niszczymy  psujemy  schodzimy na dno. my jedynie chcemy mieć świadomość tego  iż wykorzystaliśmy to co otrzymaliśmy.

definicjamiloscii dodano: 1 kwietnia 2011

Ty za kilkadziesiąt lat będziesz siedzieć w bujanym fotelu, chwaląc się milionem dyplomów, odznak. my kaszląc co chwila przez problemy z płucami, będziemy wspominać to, co jest teraz. będziemy unaoczniać szczęście. więc nie mów, że się niszczymy, psujemy, schodzimy na dno. my jedynie chcemy mieć świadomość tego, iż wykorzystaliśmy to co otrzymaliśmy.

mimo wszystkich 'no jasne  jasne'  'rozumiem'  'mhm'  ni chuja Cię ogarniam.

definicjamiloscii dodano: 31 marca 2011

mimo wszystkich 'no jasne, jasne', 'rozumiem', 'mhm', ni chuja Cię ogarniam.

pomyśl. zastanów się  ile tak naprawdę możemy mieć.

definicjamiloscii dodano: 31 marca 2011

pomyśl. zastanów się, ile tak naprawdę możemy mieć.

gdzieś tam  między każdym z Twoich słów skapywały z moich policzków kolejne łzy.

definicjamiloscii dodano: 31 marca 2011

gdzieś tam, między każdym z Twoich słów skapywały z moich policzków kolejne łzy.

prosi  żebyśmy już o tym nie rozmawiali  zakończyli definitywnie temat  który tak bardzo nas rani i teoretycznie zamykamy wszystkie rozmowy mogące do tego nawiązywać  a jednak na każdym kroku pojawia się coś  jakiś podtekst  niewielki  wręcz mikroskopijnych rozmiarów. taki malutki  a tak ogromnie rani. ironia życia.

definicjamiloscii dodano: 31 marca 2011

prosi, żebyśmy już o tym nie rozmawiali, zakończyli definitywnie temat, który tak bardzo nas rani i teoretycznie zamykamy wszystkie rozmowy mogące do tego nawiązywać, a jednak na każdym kroku pojawia się coś, jakiś podtekst, niewielki, wręcz mikroskopijnych rozmiarów. taki malutki, a tak ogromnie rani. ironia życia.

najbardziej bolą słowa o tym  że nic nie zrobiłaś  nie miałaś na to wpływu  to nie Twoja wina. rani to  że On bierze wszystko na siebie  a mimo tego  iż już prowizorycznie nie jesteś w żadnym stopniu winna   nie możesz liczyć na szczęście. nie na to  którego pragniesz najbardziej. nie to z Nim.

definicjamiloscii dodano: 31 marca 2011

najbardziej bolą słowa o tym, że nic nie zrobiłaś, nie miałaś na to wpływu, to nie Twoja wina. rani to, że On bierze wszystko na siebie, a mimo tego, iż już prowizorycznie nie jesteś w żadnym stopniu winna - nie możesz liczyć na szczęście. nie na to, którego pragniesz najbardziej. nie to z Nim.

obiecuję Ci  że będziemy cholernie szczęśliwi. nie zważając na to  co powiedzą inni   znajomi  rodzice  nauczyciele  sąsiedzi. będziemy bezwstydnie przytulać się na chodniku  będziemy mówić sobie coraz to bardziej wyuzdane wyznania  będziemy całować się na środku ulicy  mimo klaksonów dziesiątek aut. kwestia czasu. w końcu będzie  jak w bajce  przecież wiesz.

definicjamiloscii dodano: 31 marca 2011

obiecuję Ci, że będziemy cholernie szczęśliwi. nie zważając na to, co powiedzą inni - znajomi, rodzice, nauczyciele, sąsiedzi. będziemy bezwstydnie przytulać się na chodniku, będziemy mówić sobie coraz to bardziej wyuzdane wyznania, będziemy całować się na środku ulicy, mimo klaksonów dziesiątek aut. kwestia czasu. w końcu będzie, jak w bajce, przecież wiesz.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć