 |
prawdziwy chłopak to taki, który uczyni cię księżniczką jego świata. / lavli.et
|
|
 |
chciałbyś żebym przestała milczeć? żebym w końcu odpuściła, i przestała się znęcać? błagasz mnie o chociażby dwa zdania wyjaśnienia? o cokolwiek? nadal będę milczeć, nadal nie usłyszysz mojego głosu, nadal nie będzie z mojej strony żadnego odezwu. robię Ci to samo, co Ty robiłeś mi - zabijam Cię milczeniem, powoli, z zimną krwią. widzisz jak boli? też mi to zafundowałeś, jeszcze nie tak dawno. / veriolla
|
|
 |
To On przyprowadził mnie pijaną do domu. To On kazał sobie obiecać, że będę na siebie uważać, bo nie wybaczyłby sobie, gdyby coś mi się stało. To On odsunął mi od ust kolejny już kieliszek wódki. To On zabrał całej ekipie zapalniczki, żeby nikt nie mógł odpalić mi papierosa. To On przytulił mnie, jak płakałam. To On pomógł mi nieść zakupy przez pół miasta. To On całą noc szukał mojego telefonu, który " chyba zgubiłam " . To On zawsze ma czas, żeby wyjść ze mną na spacer. To On tysiąc razy dziennie pyta jak się czuję. To On mi zaufał i to On jako pierwszy nazwał mnie Siostrą.. | idzysrlz.
|
|
 |
To nie chodzi o seks, choć jest świetny, i nie chodzi o kasę, bo nie jest potrzebna tu chodzi o to, że jestem lepsza kiedy jest obok, chodzi o to, że lubię się przy nim budzić i kocham opowiadać mu co mam w środku kiedy piguła zacznie działać i uwielbiam jak całuje mnie po szyi i udaje, że nie jest zazdrosny i tak często przeprasza choć nie ma o co i wszystko, wszystko w nim jest takie dobre, takie jakie zawsze chciałam znaleźć i potrzebuje Go, na pewno, nikogo innego tylko jego, potrzebuje Go, bo dawno nie czułam się tak dobrze, dawno nie byłam taka żywa.
|
|
 |
Ile jeszcze tych dni, po których noce bezsenne? Bądź pewien, noszę Twoje zdjęcie, przy sercu, codziennie.. | idzysrlz.
|
|
 |
Ale wszystko co jest tutaj przypomina Ciebie, wszystko co jest wszędzie przypomina Ciebie i czekam, czekam i wykreślam dni w kalendarzu i siedzę od czterech dni w domu i moje nałogi są niczym przy Tobie, moje nałogi odeszły, tęsknie i ludzie mi nie pomogą, ludzie nie rozumieją więc, siedzę i czekam aż zadzwonisz i uspokoisz moje myśli.
|
|
 |
Mam ochotę wyjść, zamówić samochód na teraz, mocno złapać Twoją dłoń i wyjechać. Bez pytań, bez tłumaczeń, bez strachu. / nieracjonalnie
|
|
 |
Nie podejmował żadnych starań, nie przychodził, nie dzwonił, nie prosił, nie przesiadywał pod moimi drzwiami, nie było Go przez sześć dni, dał mi spokój, nigdy nie czułam się bardziej źle. / nieracjonalnie
|
|
 |
Już nie mam wątpliwości - On szukał przygody. I chyba zdawałam się być tą najbardziej naiwną, najłatwiejszą do zdobycia, i chyba musiałam sprawiać wrażenie dziewczyny nazbyt cichej, delikatnej, chorobliwie spokojnej, a jednak z czymś, co potrafiło Go dotknąć. I błędnie myślałam przez ten cały czas, że to co słyszę z Jego ust jest prawdą, obietnicą, założeniem, mocnym i stanowczym postanowieniem bycia razem na przyszłe chwile. Pokaleczył mnie, wszystko było tak bardzo jasne i widoczne, że nie potrafiłam zasnąć już tak spokojnie, jak kiedyś, nie mogłam spojrzeć na ludzi, na siebie, niczego nie chciałam oglądać. Nie dziwisz mi się, pewnie przeżyłaś to samo, nadal przeżywasz, żyjesz tym i chyba nigdy nie będzie inaczej. / nieracjonalnie
|
|
|
|