 |
|
"muszę powiedzieć cześć, to ważne w sumie,
zawsze tak mówię, bo żegnać się nie umiem, rozumiesz?"
|
|
 |
|
Zbyt krótkie dni, gdy noc jest najważniejsza .
|
|
 |
|
Wspomnienia, pijaństwo, nieważkość poezja, recytowanie, chlanie, dziwna długość wiersza .
|
|
 |
|
Pełne popielniczki i bliskich niedosyt .
|
|
 |
|
Obłędne myśli co było między wami
Puste łóżko gdzieś na nim jej stanik.
|
|
 |
|
Czułość chlanie i krzyki nad ranem
Spakowane torby bez emocji znów zamęt .
|
|
 |
|
Momentami sama zastanawiam się dlaczego tak jest, stawiając przed sobą tysiące pytań, na które jeszcze nigdy nie zdołałam sobie odpowiedzieć. Zaprzątam myśli, dodając do nich następne tak sprzeczne jak zawsze ot tak mając nadzieję, że to coś da. Mogę w ciszy godzinami siedzieć na łóżku próbując zrozumieć sens tego jak jest. Mogę łamać granice możliwości zarazem stawiając kolejne jeszcze mocniejsze bariery rzeczywistości. Mogę wiele, ale właśnie tego czego pragnę najbardziej, po prostu nie potrafię. Nie potrafię znaleźć tego sensu. Nie potrafię zrozumieć najmniejszych ze szczegółów, paru cech ludzkich i niezliczonej ilości uczuć. Nie potrafię zrozumieć życia, a może zwyczajnie już nie chcę go rozumieć. / Endoftime.
|
|
 |
|
Czy jest jakieś lekarstwo na ten ból? Może powinnam coś zjeść, ale jedzenie nie wypełni tej pustki. Jestem spragniona Ciebie, mój kochany. Całe to życie jest dla miłości. To jedyna droga, którą wybiorę. Tylko jedna poprowadzi mnie z powrotem do Ciebie. / angus&julia stone.
|
|
 |
|
Kiedyś straszył wroga, dziś w rękach Boga...
|
|
 |
|
Przepraszam, jestem tylko skurwielem bez uczuć. Nie potrafię kochać. | niby_inny
|
|
 |
|
Przypomnisz mi jak pachniesz? Jak słodko się śmiejesz? Przypomnisz mi ton swojego głosu? Dotyk? Przypomnisz mi jak wspaniale było patrzeć Ci głęboko w oczy? Przypomnisz mi jak to było kochać? Jak to było, kiedy byłaś obok mnie? | niby_inny
|
|
 |
|
Nawet wiatr nie daje o sobie znać, że jest wciąż obok Nas. Jest jak zaklęty, pogrążony w smutku razem z nami. Wszystkie mordki, które stoją obok mnie są przygnębione - z ich oczu kapią kolejne łzy. Wpatruje się bez wypowiadania słów w jego zdjęcie na pomniku. - 6 miesięcy, kurwa. Stary jak ten czas leci. - rozmawiam z nim w myślach, mam tą cholerną nadzieję, że On mnie słyszy, że patrzy na mnie. Moja siostrzyczka zaczyna tupać nogami z zimna, biorę ją na ręce - bawi się sznurkami od mojej bluzy, kładzie głowę na moim ramieniu, a swoją małą rączką ociera mi łzy z policzka. - Nie płacz Dawiś. - patrzy mi prosto w oczy i zaczyna się jeszcze bardziej smucić. Znów pyta kiedy Sebastian przyjdzie, dlaczego jego zdjęcie jest "naklejone" na pomnik, jak zdjęcie Babci, setki pytań. Jak wytłumaczyć dziecku, że ktoś już nie wróci? Przecież tak się nie da.. | niby_inny
|
|
|
|