 |
|
Serce wali jak dzwon, pompuje krew,
tętno rozsadza ci skroń prześladuje pech,
czujesz nadchodzący zgon,
sam byś już najchętniej zdechł,
|
|
 |
|
wiesz, najlepsze w tym wszystkim jest to, że mimo moich ciągłych humorków, czepiania się, głupich awantur, on jest i obiecuje, że już na zawsze będzie.
|
|
 |
|
jak dużo można wybaczyć osobie, którą się kocha?
|
|
 |
|
te kurwy jeszcze czasem mówią do mnie "mordo"
|
|
 |
|
i potrafię 20 razy przeczytać od ciebie tego samego sms-a, bo daje mi on tyle radości jakbym czytała go po raz pierwszy.
|
|
 |
|
A Ty ile razy po odłożeniu telefonu, powiedziałaś pod nosem "a spierdalaj.." ?
|
|
 |
|
powtórz, nierówno się oplułeś.
|
|
 |
|
niby anioł... a krzywdzi ;)
|
|
 |
|
nie docenia, dopóki nie straci
|
|
|
|