 |
|
wszędzie, w każdej rzeczy, w każdej sprawie, w każdym wydarzeniu szukam siły.. potrzebuję jej, by móc zapomnieć, wyrzucić ze swojego życia osobę, którą kocham, bo to i tak nie ma i nie będzie mieć sensu, tylko się męczę, zabijam.. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
czasem tylko łapię się na tym, że próbuję przypomnieć sobie Jego głos. pamiętam wszystko - twarz, posturę, uśmiech - ale za cholerę nie mogę przypomnieć sobie głosu. tak bardzo mi tego brakuje. idę wtedy do mamy, wtulam się w Jej ramiona i ze łzami w oczach pytam: 'mamo, jak brzmiał ton Jego głosu?'. mama wtedy przytula mnie mocno i odpowiada: ' nie musisz tego pamiętać. ważne żebyś pamiętała jak ciągle powatarzał, że siostrę kocha najbardziej na świecie'. uśmiecham się wtedy. i choć jest to uśmiech przez łzy, to jest na prawdę szczery - bo wiem, że nigdy nie mogłam mieć lepszego brata. / veriolla
|
|
 |
|
nienawidzę siebie za to, że określenie 'lubię Go' już nie wystarcza.. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
w zasadzie chciałabym abyś mnie potrzebował. \ besty
|
|
 |
|
a już jutro, jutro rano zobaczysz jak krwawię, jak bez żadnego ruchu leżę na mokrej od deszczu i krwi drodze.. już jutro będziesz wiedział, co siedziało mi w głowie, gdy odszedłeś. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
- dziecko, co Ty pamiętasz ze swoich urodzin ? - gorzką żołądkową, mamo .. - tylko ? - jakoś tak wyszło. / veriolla
|
|
 |
|
jeśli ci zależy to mi to powiedz. jeśli nie, nie rób mi nadziei.
|
|
 |
|
- mamo. iść do szkoły czy nie iść ? - a masz sprawdzian ? - nooo... - to nie idź. po co się będziesz stresować. / veriolla
|
|
 |
|
tak bardzo tęsknie.. Boże, przywróć mi Jego obecność. . | nieracjonalnie
|
|
 |
|
wystarczyły dwie minuty w szkole z tymi kochanymi mordkami, by na mojej twarzy zagościł uśmiech. / veriolla
|
|
 |
|
myślisz, że jeden uśmiech wszystko naprawi ? kiedyś może i by tak było. dziś ? pierdol się, zmądrzałam. / veriolla
|
|
|
|