 |
|
Nic się nie zmieniło.Może tylko ja.Moje lęki, zachowanie.Mam dystans coraz większy.Przestaje ufać ludziom,szczególnie lekarzom i tym cholernym szpitalom - czy Oni naprawdę chcą ratować ludzi?Czy chcą po prostu tylko zarobić hajs?Oni tam nic nie robią.Pielęgniarki kręcą tyłkami w obcisłych spódnicach popijając kolejną kawę,plotkują.Siedzę teraz sam w sali z bratem.Jednak przeważa tutaj biel ale nie brakuje jeszcze dwóch innych kolorów,które dodają temu miejscu klimatu.Zwracam uwagę na jego klatkę piersiową,która unosi się do góry i znów opada - żyje?czy to tylko te aparatury trzymają go jeszcze przy życiu?Lekarze nic nie mówią - może po prostu go skreślili?Znów przychodzi jego ukochana - na sam jego widok po jej policzkach spływają łzy,nie daje sobie jeszcze z tym wszystkim rady.Nie przyzwyczaiła się,przecież są razem tak..krótko.W głowie mam tylko jedno pytanie-Dlaczego Ty,a nie ja?-zwracam uwagę na pacjentów,którzy się przechadzają.Skoro Oni wierzą to może ja też powinienem? | dearmad
|
|
 |
|
I żebym nie wiem jak bardzo miała na Ciebie wyjebane to i tak będę wspominała te chwile spędzone razem z Tobą..
|
|
 |
|
Ty przeklęty, zarozumiały, egoistyczny, pewny siebie, pozbawiony uczuć i jakichkolwiek znaków miłości dupku - tęsknie, wróć.
|
|
 |
|
tęsknisz? pierdoli mnie to równo już.
|
|
 |
|
Nie możesz od tak wchodzić i wychodzić sobie z mojego życia. Nie jestem poczekalnią między opcjami. Tak się składa, że też mam uczucia. /esperer
|
|
 |
|
Gdybyś przeżył to co ja zmieniłbyś zdanie o mnie. Bo gdy leżysz na dnie sam.. czasami ciężko się podnieść.
|
|
 |
|
Jak mogę wybaczyć Tobie odejścia, kiedy nadal nie mogę sobie wybaczyć,że Cię pokochałam?/esperer
|
|
 |
|
Miłość to trudna sprawa, lecz dla takich jak my to istny bieg z przeszkodami. | Jodi Picoult
|
|
 |
|
Jeśli chodzi o porządek, to ja mam zawsze czystą w pokoju.
|
|
 |
|
Nie mów mi chłopaku.. nie mów mi dziewczyno - jakie życie potrafi być kurewskie rzucając ciągle kłody pod nogi. Nie opowiadaj mi o swoim życiu, bo nie jestem żadnym kurwa psychologiem. Jesteś już na ziemi, w dole.. z którego nie potrafisz wyjść, a ja? Ja tylko Cie dobije. Wbije nóż prosto w serce.. raniąc Cie kolejnymi słowami. Nie będę Cie pocieszał.. nie będę mówił - Wszystko się ułoży! - wypowiem w Twoim kierunku najbrutalniejszą prawdę, a później odejdę. Odejdę tylko dla Twojego dobra, bo ja nie mam uczuć, serca.. sumienia. Nie jestem litościwy ale szczery i lojalny. We mnie nie znajdziesz wielu zalet.. jestem zbudowany z wad. Nie podchodź do mnie za blisko.. oddal się kilka kroków i dopiero mów do mnie ale zanim to zrobisz zastanów się jak szybko biegasz, bo gdy Cie złapię będziesz prosiła bym przestał - będę robił Ci krzywdę psychiczną i szybko powiesz basta.. a wiesz w jaki sposób? Opowiem Ci po prostu o swoim życiu. Opowiem Ci w jakim bagnie jestem. | dearmad
|
|
 |
|
Spędzam kolejny dzień w szpitalu. Lekarze powtarzają znów swoje standardowe teksty, że wszystko idzie w dobrym kierunku, że jego stan jest stabilny i nie ma się o co martwić. Jak nie ma o co? Kurwa, mój brat jest w śpiączce.. nie policzę już jak długo, a jakiś jebany koks w fartuszku mówi mi - Dawid, nie masz o co się martwić. - czy On kiedyś stracił bliską osobę? Czy kiedyś jego Brat umierał, był w śpiączce? Nie. To jak On ma wiedzieć jak ja się czuje? To tak samo jak z księdzem, który mówi matce.. która poroniła, straciła dziecko - Ja wiem co czujesz. - a skąd On ma to kurwa wiedzieć? Nigdy nie był kobietą i nie stracił swojego dziecka, jedynego, kolejnego, pierwszego. Nie chcę słuchać wciąż, że wszystko się ułoży i będzie git.. czemu ludzie to powtarzają? Czemu ludzie robią innym złudną nadzieję na lepsze jutro tak naprawdę nie wiedząc co może się stać? Chcę stąd uciec, oddalić się stąd jak najdalej jest to możliwe.. ale z nim.Jego powrót do zdrowia?Dla mnie najważniejszy. | dearmad
|
|
|
|