 |
|
najpierw napawasz sobą każdą komórkę mojego działa, nakręcając jak karuzele na placu zabaw, a potem każesz mi zwolnić. a jak można zwolnić rozpędzone stado koni, który biegną jak oszalałe za każdym razem kiedy jesteś obok, pokonując trasę po całym moim ciele? kiedy zrozumiesz, że to nie jest jebany kucyk tylko setki mustangów?
|
|
 |
|
najtrudniej jest oszukać siebie między trzecią a szóstą nad ranem.
|
|
 |
|
wypełniam czekoladą dziury po pasożytach zostawione.
|
|
 |
|
-Co robisz? -Spaceruję. -Noc się zbliża, ciemno... -I co z tego? -Taka odważna jesteś? -Nie. Brzydka.
|
|
 |
|
Wiem, że nie jesteś nim, wiem, że teraz tworzymy inną teraźniejszość.Od momentu kiedy Cię poznałam, wszystko jest inne, widzę, czuję, po prostu wiem. Czasami jednak przypominam sobie bolesną przeszłość i ogarnia mnie paniczny lęk, że znowu będę przez to przechodzić. Patrzę na Ciebie i nie mogę już sobie wyobrazić momentu, kiedy nie ma Cię obok. Ty połatałeś moje serce, proszę, teraz go nie złam na nowo./esperer
|
|
 |
|
Nie mam już papierosów, jedynie niedopałki, całą głowę niedopałków i dzień, który trzeba sobą zapełnić.
|
|
 |
|
Nie wiem czy to tylko moje urojenia, czy jednak mam rację, ale chyba coś nas ku sobie popycha, nie sądzisz? Spotykamy się w przypadkowych miejscach, oboje zaskoczeni tym, że się widzimy, a w głębi duszy cieszymy się z tego, że jesteśmy obok siebie. Dotykamy się, przelotnie, niby niechcący, powodując szybsze bicie serc. Przytulamy się, gdy się witamy i czujemy, że mamy w swoich rękach wszystko, co potrzebne. Żartujemy, dużo żartujemy i śmiejemy się z siebie nawzajem. Ale jeszcze się nie całowaliśmy. Szkoda. Bardzo chciałabym wiedzieć, jak smakowałaby nasza wspólna miłość. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Tyle chwil, które w nas są - one rodzą ból,
Te dni, które czas wziął, nie powrócą już./
|
|
 |
|
Mam misia. Średniej wielkości, miłego w dotyku, z kokardką przy szyi. Chowam go pod łóżkiem by czekał na moment kiedy znów się rozpadam. Nie umiem być zawsze silna. Czasem potrzebuje przytulić się do niego i rozpaść na kawałki ze wszystkimi swoimi słabościami i wadami. Potrzebuję by ktoś zaakceptował mnie i wysłuchał każdej bezsensownej historii mojego płaczu. Chcę przez chwilę nie być oceniana i strofowana. Chcę być po prostu tą bezbronną sobą i miś jest moją największą opoką./bekla
|
|
|
|