  |
|
Poczęstuj się mną, tylko nie nakrusz.
|
|
  |
|
Możesz przeżyć całe życie, nie dostrzegając, że to, czego szukasz, jest tuż przed tobą.
|
|
  |
|
Są słowa, które trudno wypowiedzieć. Są chwile, które ciężko zapomnieć. Są noce, które przepłaczesz. Są bajki, w które wierzysz, ale nie ma takiej minuty, która wróci.
|
|
 |
|
Niektórych pożegnań nie ma dlatego, bo stchórzyłeś. Nie żegnasz się, bo chcesz uniknąć łez./esperer
|
|
 |
|
Zostawiam to bez żalu. Ruszam do przodu i dobrze mi z tym. Bez związków, durnych zakochań i zobowiązań. Jestem ja, tylko ja jestem na piedestale mojego życia./esperer
|
|
 |
|
Myśli, że mnie zranił. Myśli, że swoim odejściem sprawił, że świat mi się zatrzymał, serce zwolniło do minimum, a oczy już zawsze będą zaszklone łzami. Gówno prawda. Kiedyś, dawno temu, oddałam komuś swoje serce. Zrobiłam to bezmyślnie, od tak na dłoniach podarowałam komuś siebie, bezpowrotnie. I to wtedy życie mi się zatrzymało i coś we mnie umarło. Teraz mogę kochać, mogę mówić, że kocham, mogę być szczęśliwa i śmiać się, ale nikt nie złamie mnie już tak bardzo jak ktoś to zrobił dwa lata temu. Z nikim nie będzie tak bardzo i już nikt nie dostanie tego miana największego skurwysyna, bo nikt nie zrani mnie już tak bardzo jak tamten./esperer
|
|
  |
|
- Tęsknisz? - Tylko kiedy oddycham.
|
|
  |
|
Pocałowałabym Cię w usta, by poczuć smak życia.
|
|
  |
|
Zinterpretuj mi tęsknotę, a powiem Ci czy tęsknię.
|
|
 |
|
Patrząc na Twoje zachowanie, widzę, że zrobiłeś mi wielką przysługę zrywając. Dziękuję./esperer
|
|
  |
|
- Czego się boisz ? - zapytał. W jednej chwili w głowie pojawiły się setki myśli: boję się tego, że będę zwykłym szarym człowiekiem. Tego, że nie spotkam osoby, która uczyni moje życie wyjątkowym. Także tego, że nie będę w stanie dawać radości, osobom które kocham. Boję się życia... Ale najbardziej boję się tego, że nigdy nie zrozumiesz, co chcę Ci powiedzieć, że kocham Cię odkąd Cię poznałam, bo to jest dla mnie za trudne. - Boję się pająków - odpowiedziała.
|
|
  |
|
Są dni, które proszą się o dłuższą drogę do domu.
|
|
|
|