głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika namalowanaksiezniczka

Nigdy nie odkładaj marzeń  odkładaj na marzenia. Solar   To brzmi jak my

lizzie dodano: 24 marca 2018

Nigdy nie odkładaj marzeń, odkładaj na marzenia./Solar - To brzmi jak my

Oddycham po to  żeby się upewnić  że jeszcze żyję  ponieważ to wcale nie wygląda na życie. Hopeless  Colleen Hoover

lizzie dodano: 24 marca 2018

Oddycham po to, żeby się upewnić, że jeszcze żyję, ponieważ to wcale nie wygląda na życie./Hopeless- Colleen Hoover

Za każdym razem  gdy próbujemy coś naprawiać pojawia się kolejny problem  przez który się poddajemy. Sprawia to  że zamiast iść do przodu cały czas stoimy w miejsacu. Nie umiemy zacząć już wszystkiego od zera zapominając o bólu  żyć złudzeniami  że może tym razem nam się uda Lizzie

lizzie dodano: 24 marca 2018

Za każdym razem, gdy próbujemy coś naprawiać pojawia się kolejny problem, przez który się poddajemy. Sprawia to, że zamiast iść do przodu cały czas stoimy w miejsacu. Nie umiemy zacząć już wszystkiego od zera zapominając o bólu, żyć złudzeniami, że może tym razem nam się uda/Lizzie

Nigdy nie stawiaj sobie mnie za autorytet  bo szybko zginiesz. Nie przeprowadzę Cię po prostych drogach ani nie pokażę skrótów  bo sama błąkam się najdłuższymi i najgorszymi z nich. Nigdy nie naśladuj mojego zachownia  bo jest koszmarne. Lizzie

lizzie dodano: 24 marca 2018

Nigdy nie stawiaj sobie mnie za autorytet, bo szybko zginiesz. Nie przeprowadzę Cię po prostych drogach ani nie pokażę skrótów, bo sama błąkam się najdłuższymi i najgorszymi z nich. Nigdy nie naśladuj mojego zachownia, bo jest koszmarne./Lizzie

Przychodzi tu. I pisze. Zbłąkana dusza. Pragnąca  by ktoś ją wysłuchał. Zbyt nieśmiała  by poprosić o to głośno. Przepełniona obawami  że w bezpośredniej konfrontacji spotka się z odrzutem. Szyderczym śmiechem  który wykpi jej nadzieje na zrozumienie.

definicjamiloscii dodano: 7 marca 2018

Przychodzi tu. I pisze. Zbłąkana dusza. Pragnąca, by ktoś ją wysłuchał. Zbyt nieśmiała, by poprosić o to głośno. Przepełniona obawami, że w bezpośredniej konfrontacji spotka się z odrzutem. Szyderczym śmiechem, który wykpi jej nadzieje na zrozumienie.

Irracjonalne jest to  że pojawiam się tu znienacka  po półtora roku  żeby napisać jedynie te kilkadziesiąt słów i na nowo zniknąć. Jestem osiem lat starsza  niż w momencie  kiedy pojawiły się tu moje pierwsze teksty   i pewnym faktem jest to  że ta strona i ten profil wciąż we mnie żyje  jako początek czegoś  co mocno mnie kształtowało i budowało jako człowieka. Czuję się tak jakbym chodziła po opuszczonym cmentarzu  gdzie leży tylko to  co materialne  ale tak wyraźnie odczuwasz to  co wewnątrz... :

definicjamiloscii dodano: 6 marca 2018

Irracjonalne jest to, że pojawiam się tu znienacka, po półtora roku, żeby napisać jedynie te kilkadziesiąt słów i na nowo zniknąć. Jestem osiem lat starsza, niż w momencie, kiedy pojawiły się tu moje pierwsze teksty - i pewnym faktem jest to, że ta strona i ten profil wciąż we mnie żyje, jako początek czegoś, co mocno mnie kształtowało i budowało jako człowieka. Czuję się tak jakbym chodziła po opuszczonym cmentarzu, gdzie leży tylko to, co materialne, ale tak wyraźnie odczuwasz to, co wewnątrz... :)

Gdzieś mam jego przeszłość  bo pamiętam swoją. Gdzieś mam to  co mówią o tym  jaki potrafił być   ja też nie świeciłam przykładem. Ranił  łamał serca  pozostawiał po sobie bałagan... i dzisiaj powinnam może obawiać się  że to samo zrobi tu  w moim życiu. Sęk w tym  że ja też bez głębszych słów wyjaśnień oświadczałam  że  to nie to  i wypisywałam się z czyjegoś jutro  które tak skrzętnie planował z moim udziałem. Odwracałam się na widok łez  nic sobie z nich nie robiąc. Zgasiłam empatię. Zobojętniałam na uczucia innych. Poszliśmy w dalszą podróż z życia   z takimi bagażami. Absolutnie nienastawieni na to  że w naszej relacji możemy napotkać na coś wartego uwagi na dłużej  ale zaciekawieni tym  co może nam dać. Minęły setki wspólnych dni  siedzimy w tym samym pociągu życia  a na każdej stacji wysiadamy razem  żeby zobaczyć i doświadczyć jak najwięcej   ale wspólnie.

definicjamiloscii dodano: 6 marca 2018

Gdzieś mam jego przeszłość, bo pamiętam swoją. Gdzieś mam to, co mówią o tym, jaki potrafił być - ja też nie świeciłam przykładem. Ranił, łamał serca, pozostawiał po sobie bałagan... i dzisiaj powinnam może obawiać się, że to samo zrobi tu, w moim życiu. Sęk w tym, że ja też bez głębszych słów wyjaśnień oświadczałam, że "to nie to" i wypisywałam się z czyjegoś jutro, które tak skrzętnie planował z moim udziałem. Odwracałam się na widok łez, nic sobie z nich nie robiąc. Zgasiłam empatię. Zobojętniałam na uczucia innych. Poszliśmy w dalszą podróż z życia - z takimi bagażami. Absolutnie nienastawieni na to, że w naszej relacji możemy napotkać na coś wartego uwagi na dłużej, ale zaciekawieni tym, co może nam dać. Minęły setki wspólnych dni, siedzimy w tym samym pociągu życia, a na każdej stacji wysiadamy razem, żeby zobaczyć i doświadczyć jak najwięcej - ale wspólnie.

Najtrudniej jest liczyć do dwudziestu czterech. Doba ma cholernie trudny wymiar  bo czujesz ciężar każdej przemijającej godziny   dzisiaj  w dniu który się nie powtórzy  nie wróci. Liczeniu do dwudziestu czterech towarzyszy przemijanie i umykająca szansa. Wewnętrznie czujesz  że powinieneś wykorzystać moment  wziąć się w garść  pójść po  swoje . Tylko co jest  twoje ? W każdych kolejnych dwudziestu czterech godzinach błyska pytanie  jak je przeżyć  by znów nie znaleźć się w martwym punkcie  gdzie po prostu nic nie wiesz. Teraz upijasz łyk herbaty  dwudziesta trzecia trzydzieści. Za moment minie kolejna pełna doba  położysz się do łóżka  zamkniesz oczy i pomyślisz o swoich marzeniach. Przyjdą kolejne dwadzieścia cztery godziny   czy odważysz się zawalczyć o to  by nie marzyć... a wspominać?

definicjamiloscii dodano: 6 marca 2018

Najtrudniej jest liczyć do dwudziestu czterech. Doba ma cholernie trudny wymiar, bo czujesz ciężar każdej przemijającej godziny - dzisiaj, w dniu który się nie powtórzy, nie wróci. Liczeniu do dwudziestu czterech towarzyszy przemijanie i umykająca szansa. Wewnętrznie czujesz, że powinieneś wykorzystać moment, wziąć się w garść, pójść po "swoje". Tylko co jest "twoje"? W każdych kolejnych dwudziestu czterech godzinach błyska pytanie, jak je przeżyć, by znów nie znaleźć się w martwym punkcie, gdzie po prostu nic nie wiesz. Teraz upijasz łyk herbaty, dwudziesta trzecia trzydzieści. Za moment minie kolejna pełna doba, położysz się do łóżka, zamkniesz oczy i pomyślisz o swoich marzeniach. Przyjdą kolejne dwadzieścia cztery godziny - czy odważysz się zawalczyć o to, by nie marzyć... a wspominać?

'' 'Co' i 'gdyby' to dwa niewinne słowa  ale gdy stają razem obok siebie nabierają mocy by prześladować Cię przez całe życie. 'Co gdyby'. ''

he.is.my.hope dodano: 6 stycznia 2018

'' 'Co' i 'gdyby' to dwa niewinne słowa, ale gdy stają razem obok siebie nabierają mocy by prześladować Cię przez całe życie. 'Co gdyby'. ''

Długo mnie tu nie było...Straciłam trochę serce do tego miejsca. Zabrakło mi już słów. Przelały się. Skończyły. I tak samo jak Ty nie wiem dlaczego my  a co więcej dlaczego to wszystko trwa tyle lat. Może koniec to tylko słowo. Dziękuję za to co napisałaś. Mam nadzieję  że nadejdzie taki dzień  kiedy te życzenia nam się spełnią. Chcę wierzyć  że każda nasza rana stanie się kiedyś źródłem błogosławieństwa. Chyba właśnie tego Ci życzę na ten 2018 rok. Żebyś poukładała w uśmiechy to  co wcale nie chce się śmiać :  teksty he.is.my.hope dodał komentarz: Długo mnie tu nie było...Straciłam trochę serce do tego miejsca. Zabrakło mi już słów. Przelały się. Skończyły. I tak samo jak Ty nie wiem dlaczego my, a co więcej dlaczego to wszystko trwa tyle lat. Może koniec to tylko słowo. Dziękuję za to co napisałaś. Mam nadzieję, że nadejdzie taki dzień, kiedy te życzenia nam się spełnią. Chcę wierzyć, że każda nasza rana stanie się kiedyś źródłem błogosławieństwa. Chyba właśnie tego Ci życzę na ten 2018 rok. Żebyś poukładała w uśmiechy to, co wcale nie chce się śmiać :* do wpisu 2 stycznia 2018
Dokładnie teksty mr.dupek dodał komentarz: Dokładnie do wpisu 21 grudnia 2017
Przeżyłam jedno odejście  później drugie. Przeżyłam jedną nieszczęśliwą miłość  później drugą. Zapłaciłam za to wszystko ogromną cenę  wypłakałam milion łez  wytęskniłam setki dni  straciłam zdrowie  zmieniłam się prawie nie do poznania. Ale przeżyłam. Jestem tutaj  cała pokiereszowana  ledwo łapiąca nadzieję na lepsze jutro  ale jestem. Stoję tutaj i otrzepuję się z kurzu cierpienia. Cholera  dałam radę  chociaż mój kres był już tak blisko.    napisana

napisana dodano: 16 listopada 2017

Przeżyłam jedno odejście, później drugie. Przeżyłam jedną nieszczęśliwą miłość, później drugą. Zapłaciłam za to wszystko ogromną cenę, wypłakałam milion łez, wytęskniłam setki dni, straciłam zdrowie, zmieniłam się prawie nie do poznania. Ale przeżyłam. Jestem tutaj, cała pokiereszowana, ledwo łapiąca nadzieję na lepsze jutro, ale jestem. Stoję tutaj i otrzepuję się z kurzu cierpienia. Cholera, dałam radę, chociaż mój kres był już tak blisko. / napisana

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Seriale TV