 |
|
Żal, który siedział we mnie przez tyle lat, w końcu się ulał, być może będę tego żałowała, ale już po fakcie. Łzy, które mi towarzyszyły w końcu ustały. Strach przed szczerości mnie w końcu opuścił. Tyle lat tęskniłam, dzisiaj po prostu mam to w dupie, w mojej wielkiej, tłustej dupie. Po raz kolejny- niech się dzieje wola nieba.../Ass
|
|
 |
|
zostaw mnie taką jaka jestem
|
|
 |
|
Znam go parę lat, ale nigdy nie gadaliśmy zbyt wiele, natomiast kiedy nawiązaliśmy kontakt to bardzo się kłóciliśmy. Teraz spędzam z nim każdy dzień od rana do wieczora. Nie wiem co myśleć kiedy wczoraj siedząc w aucie powiedziałeś mi ,,tak łatwo cię stąd nie wypuszczę" widzę jego starania, ale czy ja jestem gotowa, aby ktoś się do mnie zbliżył.
|
|
 |
|
29 000 tysięcy wejść dziękuję ! Dużo czasu już tutaj spędziłam, kiedy mam chwilę czytam poprzednie posty. Niektóre powodują uśmiech, niektóre przypominają mi co kiedyś przeżywałam, a niektóre dają mi do myślenia czy czasem nie stoję w miejscu.
|
|
 |
|
Przyzwyczajamy się zbyt szybko, przywiązujemy się do ludzi którzy są obok nawet na chwilę. Potem pozostaje jeszcze większa pustka. Tak jest zawsze.
|
|
 |
|
Chciałam żebyś w końcu do mnie napisał. I stało się napisałeś, ale świadomość, że z kimś jesteś spwodowowała, że usunęłam wiadomość wraz z numerem.
|
|
 |
|
zimno na zewnątrz i w środku też
|
|
 |
|
I kiedy ja się uśmiecham i przytulam do najlepszych ramion na świecie, Ty walczysz o każdy oddech. Przeryczana noc i masa wspomnień. Chciałabym się pożegnać, ale nie jestem na to gotowa, serce mi chyba pęknie na milion kawałków. Mam ochotę na Ciebie zakrzyczeć i jednocześnie przytulić. Modlę się za Ciebie i mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy, tylko Ty musisz oszukac śmierć. Już nigdy nic nie będzie takie samo. Błagam, walcz, bo i ja się z żalu rozpadam / ASs
|
|
 |
|
Chciałam zmian, namieszałam i wracam do codzienności.
|
|
 |
|
Dawno tu nie pisałam, może to o i lepiej, nie wiem.
Telefon, który zmienił wszystko. Łzy spływają w dół twarzy, a słowa skierowane do Boga cisną się na usta. Nie zasluzyles na to, nie po tym jak milion razy uratowałes mi życie. Zyj, błagam. Miałeś być wujkiem moim dzieci. Czad spakować walizki i jechac do Pl, żeby się pożegnać. Mam nadzieję, że dozyjes. Nie chce mieć kolejnego anioła w niebie, chce Ciebie żywego. Walcz, proszę. Boże, miej Go w swojej opiece... / ASs
|
|
 |
|
Dam sobie radę wiem o tym, mimo że niekiedy leżę w łóżku do południa i nie mam planów co robić sama kolejny dzień. Chcę wiele zmienić, ale nie działam. Boje się życia, a w głowie miliony marzeń. Niech to będzie dobry dzień mimo wszystko ...
|
|
|
|