 |
I bez Ciebie jest tak cicho. / .xeS.
|
|
 |
Jego dłonie dawały mi spokój. Wiedział jak ich użyć, by wyciszyć każdy mój dreszcz strachu, niepewności, tęsknoty. Był w tym mistrzem..
|
|
 |
Obiecał wieczność a dał wiele łez. Odważył się zranić, teraz sam roni krew.
|
|
 |
Musisz czuć pod skórą to, że jesteś najważniejsza. On musi w Tobie to nieustannie stymulować. Musisz wiedzieć, że on Cię chce tu i teraz i nie za bardzo interesuje go Twoje zdanie w tym momencie. Musi sprawiać, że się czerwienisz kiedy patrzy Ci prosto w oczy. Musi powodować, że stajesz się mokra na samo wspomnienie lub wtedy kiedy szepta Ci do ucha jak bardzo go podniecasz. Musi się z Tobą nie zgadzać, toczyć spory intelektualne, rozmawiać na miliony tematów, ale przede wszystkim Cię słuchać. Musi być wsparciem dla każdej Twojej decyzji, pewnością, że kiedy nagle na chwilę zwątpisz, to On to zwątpienie rozwieje w ciągu ułamka sekundy. / Nawrocki.
|
|
 |
Wspomnienia przecież nie mają imion.
|
|
 |
Miłość to też rozmowy, siedzenie razem i picie herbaty, takie pobycie. Lubienie, no.
|
|
 |
"Tak Ci miałem wiele do powiedzenia. Wydawało mi się, że o życiu, ale okazuje się, że tylko o sobie. O sobie w Tobie. Albo raczej o Tobie we mnie." / Tadeusz Konwicki.
|
|
 |
Lubiłam to uzależnienie od jego oczu. / napisana.
|
|
 |
"Nie wiem jak Ty, mało ludziom wierzę. Mam wrażenie, że się gubią kiedy mówią szczerze. Czuję, czuję, że pulsują moje bzduromierze. Pierzesz cudze brudy, kiedy mandżur swój upierzesz?" / Taco Hemingway.
|
|
 |
Płyta winylowa się kręci. Ja kręcę się po pokoju. W tle Bisz, poeta. Geniusz, manipulator bodźcami. Zgaszone światła, a ja patrzę w sufit. Siadam przy tym dębowym biurku, kładę na nim nogi. Ustawiam fotel w pozycji półleżącej, myśląc o swojej pozycji w środowisku. Elitarności, popularności pogubionej w labiryncie słów. Brzmi mniej więcej tak, jak zdarcie z niej szmaty; odarta z uczuć. Kochaliśmy się, nie kochając się. Męczy mnie przeżywanie życia. Zrób pauzę; zapomniałam, że jestem tu sama, znowu SAMA. Muzyka jest za cicho, myśli za głośno. Dałam głośniej. Nie da się głośniej- jak zapomnieć? Próbuję zagłuszyć swoje myśli. Myślę o nim, tęsknię. Do innego, niż Ty myślisz. Myśli-
zagłada XXI wieku. / Część I.
|
|
 |
Kto wie o nas więcej, niż one? Niż my sami o sobie? Od urodzenia jesteśmy pierdolonymi samobójcami, dążącymi do autodestrukcji. Kiedy w głowie przeklinamy, w rzeczywistości serdecznie ściskamy rękę. Ja nigdy, a Ty? Strzelam palcami, chociaż wolałabym z rewolweru, celując w głowę. nie napiszę czyją, podobnie jak nie napiszę, co myślę. Uważam, że dla miłości można zabić. Jedynego, czego nie można zrobić, to wybaczyć zdrady- bo jeżeli ktoś zdradził nas, my też, wybaczając mu. Zdradzamy się sami. Pif-paf. / Część II.
|
|
 |
Znam gości, którzy prężąc muskuły przekrzykują się informując świat, że są jak lwy... Ich problem polega tylko na tym, że ciągle jak szczeniaki uganiają się po imprezach za zwykłymi sukami. / Nawrocki.
|
|
|
|