głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika naimiemamciemnosc

płakać będziesz na pewno  ale nie wiem czy ze szczęścia .

sylwiaa426 dodano: 29 listopada 2010

płakać będziesz na pewno, ale nie wiem czy ze szczęścia .

stanąć przed Nim  uśmiechnąć się i powiedzieć   spierdalaj  jestem boska  .

sylwiaa426 dodano: 29 listopada 2010

stanąć przed Nim, uśmiechnąć się i powiedzieć " spierdalaj, jestem boska ".

' jedno miejsce   wiele wspomnień.

sylwiaa426 dodano: 29 listopada 2010

' jedno miejsce , wiele wspomnień.

' niech świat się zatrzyma. jestem szczęśliwa !

sylwiaa426 dodano: 29 listopada 2010

' niech świat się zatrzyma. jestem szczęśliwa !

pierdol to  co będzie jutro.

sylwiaa426 dodano: 29 listopada 2010

pierdol to, co będzie jutro.

jeszcze nie jedna łza spłynie zanim wszystko zrozumiem.

sylwiaa426 dodano: 29 listopada 2010

jeszcze nie jedna łza spłynie zanim wszystko zrozumiem.

do dzisiaj pamiętam  Twój telefon o 4 nad ranem. zacząłeś krzyczeć  że natychmiast mam zejść na dół. ledwo rozbudzona  w pidżamie zbiegłam na dół  wystraszona  że coś Ci się stało. 'co jest grane?!' krzyczałam  zbiegając po schodach. będąc na dole  przetarłam oczy z niedowierzania. stałeś roześmiany  a na śniegu z miliarda płatków czerwonych róż było ułożonego gigantyczne serce. 'zwariowałeś?!'   krzyczałam  płacząc ze wzruszenia. założyłeś na moje zmarznięte ramiona  swoją kurtkę  a później wziąłeś na ręce  zauważywszy  że stoję boso na białym puchu.   chyba czegoś zapomniałaś   wydukałeś  patrząc na moje zziębnięte stopy.   a Ty  gdybyś miał świadomość  że jestem w niebiezpieczeństwie  zamiast lecieć mi na pomoc  szukałbyś kapci?   spytałam  całując go rozkosznie.

abstracion dodano: 29 listopada 2010

do dzisiaj pamiętam, Twój telefon o 4 nad ranem. zacząłeś krzyczeć, że natychmiast mam zejść na dół. ledwo rozbudzona, w pidżamie zbiegłam na dół, wystraszona, że coś Ci się stało. 'co jest grane?!' krzyczałam, zbiegając po schodach. będąc na dole, przetarłam oczy z niedowierzania. stałeś roześmiany, a na śniegu z miliarda płatków czerwonych róż było ułożonego gigantyczne serce. 'zwariowałeś?!' - krzyczałam, płacząc ze wzruszenia. założyłeś na moje zmarznięte ramiona, swoją kurtkę, a później wziąłeś na ręce, zauważywszy, że stoję boso na białym puchu. - chyba czegoś zapomniałaś - wydukałeś, patrząc na moje zziębnięte stopy. - a Ty, gdybyś miał świadomość, że jestem w niebiezpieczeństwie, zamiast lecieć mi na pomoc, szukałbyś kapci? - spytałam, całując go rozkosznie.

najbardziej kretyńskim usprawiedliwieniem dla Twojego odejścia  mogło być to które mi podałeś  odchodząc bez skruchy. 'to dla Twojego dobra.' to tak  jak wyrwać motylowi skrzydła  twierdząc że tak będzie lepiej. to tak jak zabójstwo noworodka  tylko po to aby  uchronić go od każdej podłożonej przez życie nogi.

abstracion dodano: 29 listopada 2010

najbardziej kretyńskim usprawiedliwieniem dla Twojego odejścia, mogło być to które mi podałeś, odchodząc bez skruchy. 'to dla Twojego dobra.' to tak, jak wyrwać motylowi skrzydła, twierdząc że tak będzie lepiej. to tak jak zabójstwo noworodka, tylko po to aby, uchronić go od każdej podłożonej przez życie nogi.

leżeliśmy koło siebie w cudzym łóżku  po jednej z despotycznej domówek. spałeś  trzymając swoje muskularne ramie na moim biodrze. nasłuchiwałam Twojego oddechu  starając wyrwać się z Twoich objęć  tak aby Cię nie zbudzić. chciałam się z Tobą pożegnać dziękując za wieczór. chciałam Cię zostawić  tak jak odkłada się zabawkę na regał po skończonej zabawie. byłeś dla mnie nikim. tylko jednym z kolei  stojących w kolejce  aby być moim. podniosłam się cicho z łóżka i sięgając po Twoją koszulę  niechlujnie ją zarzuciłam na swoje wciąż rozgrzane ramiona. wzięłam swoje czarne szpilki do dłoni  paczkę papierosów włożyłam do kieszeni koszuli i już miałam  otwierać drzwi sypialni  kiedy usłyszałam jak łkasz przez sen  szepcząc moje imię. w Twoich ustach  brzmiało wyjątkowo. śniłeś o mnie. o mnie  nie o żadnej innej. na ciele poczułam dreszcze. nadal napawając się tym cudownym dźwiękiem  wyszłam. przecież uczucia  to tylko brudna przeszkoda w mojej grze. grze w której pionkami  są mężczyźni.

abstracion dodano: 29 listopada 2010

leżeliśmy koło siebie w cudzym łóżku, po jednej z despotycznej domówek. spałeś, trzymając swoje muskularne ramie na moim biodrze. nasłuchiwałam Twojego oddechu, starając wyrwać się z Twoich objęć, tak aby Cię nie zbudzić. chciałam się z Tobą pożegnać dziękując za wieczór. chciałam Cię zostawić, tak jak odkłada się zabawkę na regał po skończonej zabawie. byłeś dla mnie nikim. tylko jednym z kolei, stojących w kolejce, aby być moim. podniosłam się cicho z łóżka i sięgając po Twoją koszulę, niechlujnie ją zarzuciłam na swoje wciąż rozgrzane ramiona. wzięłam swoje czarne szpilki do dłoni, paczkę papierosów włożyłam do kieszeni koszuli i już miałam, otwierać drzwi sypialni, kiedy usłyszałam jak łkasz przez sen, szepcząc moje imię. w Twoich ustach, brzmiało wyjątkowo. śniłeś o mnie. o mnie, nie o żadnej innej. na ciele poczułam dreszcze. nadal napawając się tym cudownym dźwiękiem, wyszłam. przecież uczucia, to tylko brudna przeszkoda w mojej grze. grze w której pionkami, są mężczyźni.

dzięki śliczne : . teksty abstracion dodał komentarz: dzięki śliczne :). do wpisu 29 listopada 2010
Oglądałam  królów densfloru  nagle na ekranie telefonu pojawiła się wiadomość   pomyślałam   że pewnie sieć chce mi zaproponować kolejną nagrodę. Jednak to byłaś Ty. Zdziwiłam sie widząc na nagłówku nadawcę   nie zastanawiając się długo odebrałam . Napisałaś   że Przepraszasz i nie wiesz co Ci wtedy odbiło. Nie odpisałam   chociaż moje serce nadal za tobą tęskni i nie potrafi zapomnieć o najlepszej przyjaciółce w życiu. Ale kiedy myślę   jak się wobec mnie zachowałaś   czuję do Ciebie nienawiść   bo wybrałaś sztuczne szmaty a nie osobę z którą przyjaźniłaś się 5 lat.  dajjointa

kisielq69 dodano: 29 listopada 2010

Oglądałam `królów densfloru` nagle na ekranie telefonu pojawiła się wiadomość , pomyślałam , że pewnie sieć chce mi zaproponować kolejną nagrodę. Jednak to byłaś Ty. Zdziwiłam sie widząc na nagłówku nadawcę , nie zastanawiając się długo odebrałam . Napisałaś , że Przepraszasz i nie wiesz co Ci wtedy odbiło. Nie odpisałam , chociaż moje serce nadal za tobą tęskni i nie potrafi zapomnieć o najlepszej przyjaciółce w życiu. Ale kiedy myślę , jak się wobec mnie zachowałaś , czuję do Ciebie nienawiść , bo wybrałaś sztuczne szmaty a nie osobę z którą przyjaźniłaś się 5 lat. [dajjointa]

:  teksty kisielq69 dodał komentarz: :) do wpisu 29 listopada 2010
Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć