 |
|
Nie musisz niczego robic,aby czuc sie, kims wartosciowym. Wartosc twojej osoby nie ma nic wspolnego z twoim dzialaniem, mysleniem, odczuwaniem, intelektem, cialem, emocjami czy czymkolwiek innym. Jestes kims wartosciowym po prostu dlatego, ze jestes.
|
|
 |
|
twierdzicie, że jesteście twardzi. a to my, nosimy nie wygodne szpilki przez które mamy dziesiątki odcisków, tylko po to, żeby nasze nogi wyglądały zniewalająco. to my musimy umierać z bólu przy wydawaniu na świat dzieci. my poddajemy się licznym zabiegom, 'bo żeby być piękną, trzeba cierpieć.' to Wy podziwiacie nasze nogi, zacierając ręce. to Wy chcecie zostać ojcami i pragniecie podziwiać piękne i urodziwe kobiety. ale przecież to Wy - mężczyźni się dla nas poświęcacie i jesteście twardsi od niejednego kamienia. no pewnie.
|
|
 |
|
tak naprawdę to Wy - faceci jesteście nic nie warci. to od nas zależy istnienie każdego z Was. więc proponuję nam nie podskakiwać bo jeśli się zirytujemy to przestaniemy rodzić dzieci. a uwierzcie, że wymarcie gatunku ludzkiego nie musi należeć do najprzyjemniejszych rzeczy.
|
|
 |
|
a gdy będziemy mieć po 80 lat, podbiegnę do Ciebie ze swoim balkonikiem i stwierdzę, że skoro nie żyliśmy razem to chociaż umrzeć powinniśmy wspólnie.
|
|
 |
|
najbardziej bawią mnie wiadomości od jakiś palantów, twierdzących że złamałam im serce. żalą się bardziej niż kobieta podczas napięcia przed miesiączkowego. płaczą bo ich 'unikasz'. a później będą twierdzić, że oni jako płeć brzydsza i ten cholerny podgatunek ludzkości, są zdecydowanie twardsi i nie wiedzą co to łzy. rzucają się jakbyś co najmniej obiecała im trójkę dzieci, biały dom i swoją cnotę w pakiecie. takie problemy to do biura skarg i zażaleń, nie do mnie.
|
|
 |
|
przez całe życie dążę do tego, aby leżąc na łożu śmierci, ze świadomością że za parę sekund skończę swój byt, potrafić śmiać się do rozpuku łez.
|
|
 |
|
Pierd. ! Okazuję się, że nie potrafię napisać prostej wiadomości, bo boję się kłamstwa, tego że nie będzie tak jak bym chciała, to głupie ale czuję się jakby wszystko we mnie przestawało chodzić, Czuje się bez sił, bez wartości, taka nie potrzebna. Ale wiem, że gdy się spotkamy rzucę Ci się na szyję, spojrzysz na mnie powiesz, że tęskniłeś, że mnie kochasz itp, a ja nie będę mogła się postawić bo mi tego brakuje, ale gdy już wróce do domu będzie jak było, czyli szaro, i bez uczucia. Boże dlaczego uczyniłeś mnie taką łatwą !?
|
|
 |
|
Chciałabym, abyś kiedyś,
bez względu na wszystko co zrobię lub powiem,
przytulił mnie,
nie mówił jaka jestem,
nie krytykował,
nie krzyczał,
żebyś chociaż raz uświadomił sobie,
że jestem Ci potrzebna. ooo Tak !
|
|
 |
|
bożonarodzeniowy poranek. w piekarniku wspólnie upieczony piernik. powietrze pachnące mandarynkami, a my zmarznięci po pasterce pod grubym kocem. migocące na tysiące różnych kolorów, lampki na mojej małej choince. nic mnie nie cieszy tak jak te małe świąteczne drobiazgi, a no i ten jeden nieco większy w postaci Ciebie.
|
|
|
|