 |
|
- robimy razem sylwestra? - no jasne, a kiedy? - no nie wiem, może kurwa pod koniec czerwca / net.
|
|
 |
|
Oddając mu całe serce,wierzyła że będzie kochał ją bezgranicznie. Tak , na zawsze. Pieprzona marzycielka, zawiodła się po raz kolejny i nadal w to brnęła mówiąc że on się jeszcze zmieni.
|
|
 |
|
Prawdziwa miłość to nie są kwiaty, prezenty i fajerwerki, tylko codzienna wzajemna troska i obecność. To jest istotą miłości, tej prawdziwej miłości. Łatwo rozpoznać ludzi, którzy się naprawdę kochają, a wiesz dlaczego? Bo są dla siebie najważniejsi i nie ma na swiecie niczego co mogłoby tę uwagę od nich odwrócić.
|
|
 |
|
Może zrozumiesz że to o ciebie ciągle mi chodzi, że to ty jesteś tym chłopakiem który pojawia się w moich snach, że to o tobie myślę codziennie co minutę, że to bez ciebie wszystko jest beznadziejne, i że to " kocham cię " które wymówiłam szeptem było do ciebie ♥ |
|
|
 |
|
byłam głupia . tak dopiero teraz to do mnie dotarło . ♥
|
|
 |
|
nie jestem nią, mnie nie możesz sobie podporządkować, już nie
|
|
 |
|
" Panie przodem" - czyli : Daj mi przez chwilę popatrzeć na Twoją dupe.
|
|
 |
|
dlaczego, po co to wszystko? czy nie mogło mi zależeć na nim wtedy, kiedy kochał mnie tak, że nie byłam sobie w stanie tego wyobrazić? teraz jest już za późno, jestem dla niego kimś mniej niż nieznajomą osobą mijaną w obcym mieście..
|
|
 |
|
jego dotyk sprawial ze czułam motylki w brzuchu, gdy delikatnie gladzil moja skóre czułam ciarki. a gdy wtulalam sie w niego czułam jego zapach a jego zapach pachniał tak slodko jak milosć ktora do niego czułam.
|
|
 |
|
szczerze mówiąc, jestem cholernie ciekawa czy zależy Ci na mnie chodź trochę. Czy myślisz o mnie tak intensywnie jak mi mówisz, czy to po prostu zwykłe brednie
|
|
 |
|
Śpisz z telefonem choć wiesz , że nie zadzwoni.
|
|
 |
|
'ja pierdole' - pomyślałam, kiedy spojrzałam na plan, z którego dowiedziałam się, że teraz mam historię. wzięłam plecak, założyłam na uszy słuchawki, w których leciała nuta GrubSon'a i poszłam na górę. nie zwracałam szczególnej uwagi na ludzi, których mijałam. odpowiadałam tylko na 'siema' rzucone w moją stronę. nagle zobaczyłam jego. nasze spojrzenia się spotkały. znowu poczułam ból, że ponownie, tak po prostu minę go na korytarzu, jak gdyby nigdy nic. cholernie źle mi było z faktem, że nie siedzimy już razem na korytarzu, jak w 1 kl. i nie obgadujemy każdego przechodzącego koło nas ucznia, ciągnąc z niego łacha. mało tego, wątpiłam, że powie mi zwykłe 'cześć', ale jednak myliłam się. przywitał się nie tylko słowem, ale też mimiką i gestem. uśmiechnął się i przytulił mnie. byłam wniebowzięta. to było coś cudownego, poczuć w ramionach swojego straconego przyjaciela. trwało to kilka sekund, które poprawiły mi humor na cały dzień. ♥ / mojekuurwazycie
|
|
|
|