 |
|
Mniej przyjaciół, więcej wrogów, jak nie wiadomo o co chodzi - zawsze jest jeden powód. Jak nie wiesz komu ufać, to nie ufaj nikomu, poza sobą, bo sam ze sobą od kołyski do grobu. Jesteś, żyjesz, serce bije, oddychasz i nieistotne który raz się potykasz, bylebyś tonąc się brzytwy nie chwytał, bo niejeden poda ci ją, by z twojego koryta jeść. Gedz
|
|
 |
|
Wychodzę na dach, by popatzeć, na moje miasto skąpane w kłamstwie. Czuję, że chce we mnie zatrzeć ostatki uczuć i pozbawić duszy na zawsze. Gedz
|
|
 |
|
Zrobić Ci kawę czy nadzieję?
|
|
 |
|
Nie powtarzaj mi, że to nieważne. Wierzę w każde słowo, jak w ciebie.
Jesteś numerem jeden dla mnie, a ty na poważnie tego nie bierzesz.
Zanim zaczniesz się wahać, zobacz gdzie jestem, daję ci wszystko.
Nadal niezmiennie mogę być wszędzie, a wciąż jestem blisko.
- Mam na imię Aleksander "Nie powtarzaj"
|
|
 |
|
Samotny szampan w pustym domu, znów, zasypiam z echem Twoich pustych słów. Chcę widzieć tu Ciebie i wiedzieć że jesteś na pewno, nie powiem Ci jak. Kartky
|
|
 |
|
Leżę na ruinach mojego nieba, szukałem spełnienia nie tam, gdzie trzeba. Kartky
|
|
 |
|
Kiedy chcesz wróżyć z moich oczu i zmieniasz zasady gry...Ciii... to tylko droga na szczyt. - Kartky
|
|
 |
|
I nie wiem co zrobić ze sobą, jak patrzę w źrenice tak pusty od bólu i zła. Za nami tak wiele, a przed nami wszystko, co może ocalić nasz świat. - Kartky
|
|
 |
|
Kiedyś obejrzymy coś razem do końca, albo przynajmniej nasz koniec, co? Dobrze nakręcony film ale słaby montaż, więc powiedz mi to, powiedz mi to. - Kartky
|
|
 |
|
Wcale się nie pokłócili, ona po prostu po kilku tygodniach spojrzała
trzeźwym okiem na to mieszkanie, którego się nie da posprzątać, na tego
mężczyznę, którego się nie da ocalić (...)
I tyle. I spakowała się. I wyszła.
|
|
 |
|
"Długo wędrowałem, zanim doszedłem do siebie." Tadeusz Różewicz
|
|
 |
|
"Wyszedłem na zewnątrz i ruszyłem zdecydowanym krokiem przez smog. Oczy miałem błękitne, buty stare i nikt mnie nie kochał." Charles Bukowski
|
|
|
|