 |
|
w głębi duszy wiem, że kiedyś będzie koniec.
ale teraz wole nie myśleć o przyszłości,
zajmę się teraźniejszością by kiedyś nie żałować..
|
|
 |
|
- Jak tu jest pięknie !!
- Ciekawe kto to stworzył ?
- Pewnie ten sam co nas połączył.
|
|
 |
|
i nie mam pojęcia co w Tobie takiego jest. nie wiem, czy to Twoje arytmicznie stukające serce. czy Twoje specyficzne 'księżniczko' w moją stronę. wiem jedynie, że chcę to sprawdzać do końca moich dni.
|
|
 |
|
postaw przede mną butelkę wina i pozwól mi ją skonsumować. trochę pokrzyczę, rozmażę makijaż, pohisteryzuję. a później będziesz mnie zbierał z podłogi, udając troskliwego Romeo, któremu zależy na tym co czuje jego Julia.
|
|
 |
|
uwierz, że wcale nie jest mi żal naszych wspólnych nocy, spędzonych na wilgotnej trawie w środku lasu. tych wspaniałych pocałunków, podczas których czułam jak niewinnie się uśmiechasz. wcale nie żałuję Twoich nieskazitelnych spojrzeń, od których robię sobie teraz odwyk. ani żadnej z wypitych wspólnie, filiżanek gorącej czekolady. podczas której, wycierałeś mi czekoladowe wąsy pod pretekstem pocałunku. sms'ów w środku nocy z zapewnieniem, że jestem tą najwspanialszą i, że spędzam Ci sen z powiek. żałuję tylko jednego. braku Twojego 'kocham' przez, które cały świat przestawał istnieć. dzięki, któremu deszcz przestawał padać, a moje ciało stawało się niczym w stanie miłosnej hibernacji.
|
|
 |
|
a wieczorami, namiętnie wtulam się w poduszkę. oszukuję własną podświadomość, że to Ty leżysz obok. napawam się pozostałościami Twojego subtelnego zapachu, próbując odtworzyć sobie rytm Twojego oddechu.
|
|
 |
|
nieumiejętnie chodziła z zamkniętymi oczami po krawędziach chodników, najbardziej ruchliwych ulic. tylko dlatego, że kazał jej być dzielną. chciała za wszelką cenę wyszarpać niebu szczęście. a on? on odwdzięczał jej się, niszcząc każdy z jej błahych uśmiechów. psując jej niebiański taniec w deszczu, o czwartej nad ranem, przynosząc parasolkę.
|
|
 |
|
Zadzwoniłam do Niego w środku nocy widząc na suficie ogromnego pająka. Wiedział doskonale jak panicznie się ich boję. Bez chwili zastanowienia przyjechał do mnie. Nic nie mówiąc otworzyłam mu drzwi i wciągnęłam Go do środka za bluzę. -No i , gdzie ten pająk. Zaczął sie śmiać , bo wiedział że go wkręciłam. -tam na górze powiedziałam i poprowadziłam go za rękę do pokoju. Nic się już dla mnie nie liczyło. Ważne że przy mnie był. | imagine.me.and.you
|
|
 |
|
Zadanie z polaka. Temat niby zawiły i bardzo trudny wybór. : ' Wyobraź sobie że musisz się ratować przed zagładą , wybierz jedną rzecz , osobę lub co innego co byś ze sobą zabrała. Pamiętaj tylko jedną. ' Nie rozumiałam tych ludzi w klasie. Każdy główkował się i ślęczał nad pustą kartką całą lekcje. Wyjęłam kartkę i bez zastanowienia napisałam : ' Zabrałabym - JEGO . Tylko Jego. ' nauczycielka dziwnie się na mnie popatrzyła i z pytaniem czy robię sobie z niej żarty wpisała mi niedostateczny. Ludzie , nie oceniajcie jak nie znacie takiego właśnie uczucia. | imagine.me.and.you
|
|
 |
|
i wiesz jakie to jest kurwa trudne , zasypiać z myślą że jutro znowu się obudzisz ze słowami co ja do chuja robię na tym świecie. | imagine.me.and.you
|
|
 |
|
-haha . podbiegła do mnie koleżanka nie mogąc opanować śmiechu. -co jest? zapytałam. -przyszła tu.haha. nie moge. choć musisz to zobaczyć jak ona wygląda. chwyciła mnie za rękę i zaciągnęła na koniec szkolnych schodów. -pff..haha wybuchłam śmiechem. stała tam i gadała z kumplem. mini , bluzeczka z dekoltem , legginsy i czarna torebeczka. wyśmiałam ją jak zawsze. ale w środku czułam i widziałam co innego. wysoką blondynę w krótkiej spódniczce i różowych szpilkach. przecież to wiadome że Oni są tacy sami i na takie właśnie lecą. nie mogłam przeboleć myśli że i tak prędzej czy później ta suka owinie Go sobie wokół palca.
| imagine.me.and.you
|
|
|
|