 |
|
Chuj ci w dupę i widelec w oko
|
|
 |
|
taka ściera chodzi po ziemi, grzech.
|
|
 |
|
i choć czasem mówię 'idź do diabła' wiedz, że po chwili dodam 'i zabierz mnie ze sobą'.
|
|
 |
|
- jesteś kretynem . - co Ty powiedziałaś ? - że Cię kocham.
.
|
|
 |
|
- nie dam rady się spotkać dzisiaj . muszę iść po zakupy , pozałatwiać dużo spraw w mieście , zaopiekować się siostrzeńcem , sklecić coś do jedzenia dla taty i jeszcze ten cholerny projekt do szkoły .
- nie ma sprawy kochanie .
słyszałam w jego głosie smutek . przytłoczona zajęłam się załatwianiem wszystkiego po kolei . wkraczając wieczorem do domu z naręczem zakupów mama oznajmiła , że mam gościa . ruszyłam do swojego pokoju bluźniąc pod nosem , kto mi dzisiaj chce jeszcze zawracać głowę . na biurku leżały dwa brystole , kilka markerów , opakowanie żelek malinek i moje ulubione rurki z kremem . zaszedł mnie od tyłu całując we włosy .
- skąd wiedziałeś , że nie zdążę do papierniczego ? . - znów mnie zaskoczył .
- znam Cię maleńka . -cwaniacko się uśmiechnął i pomógł mi ściągnąć kurtkę
- aż za dobrze . - palnęłam rzucając się na niego od tyłu i muskając wargami jego kark .
- ale lubię to .
- a ja Ciebie kocham . - odwrócił się i pocałował nie zważając na stojącą obok moją mamę.
|
|
 |
|
a codzienne przeglądanie Twoich zdjęć w telefonie stało się moim nałogiem.
|
|
 |
|
Zapierdole łuk amorkowi i przyjebie Ci strzałą w dupe !
|
|
 |
|
Stanęłam na Twoich trampkach, aby dostać się do twoich ust. Odepchnąłeś mnie, usiadłeś, wziąłeś na kolana i musnąłeś w usta. Poczułam Twój leciutki uśmiech... wyszeptałeś mi do ucha ' to ja tu się muszę starać, kochanie '.
|
|
 |
|
nie mogę spać, nie mogę jeść..ale mogę czekać, tylko czekać.
|
|
 |
|
Usiadł obok mnie i czule obejmując szepnął do ucha: - Kocham Cię. - Weź się opanuj , co ty kurwa wymyślasz scenariusz do ' Wciąż Ją kocham 2 ' !?...powiedziałam ze łzami w oczach. | imagine.me.and.you
|
|
 |
|
Obrazy z przeszłości przytłaczające moją psychikę. Dziwne uczucie jak nie umiesz uwolnić się od wspomnień, które zabijają cię od wewnątrz. Trucizna Jego słodkich słów podana dożylnie , krąży po Twoim ciele nie mogąc się ustabilizować. Tętno rzeczywistości słabnie. Jest prawie niewyczuwalne. Twój umysł w pełni zajmują tylko te trzy miesiące spędzone w jego ramionach. Nie uwolnisz się od tego. Wiesz.. jeszcze nie znaleźli antidotum na miłość. | imagine.me.and.you
|
|
 |
|
siedzę i płaczę . teraz jakoś mnie naszło na analizowanie tych bezmyślnych posunięć w moim życiu. i nie wiem kurwa , jak do tego doszło że Cię pokochałam jak wariatka . | imagine.me.and.you
|
|
|
|