 |
|
O tak. W szkole jestem w chuj ' szczęśliwa', a jak wracam do domu nie wiem co to uśmiech.
|
|
 |
|
Siedziała na korytarzu wśród kumpli z klasy. Nagle dostała sms'a . " pięknie dziś wyglądasz " . Odpisała " kto ty? " Po chwili doszła odpowiedź " spójrz przed siebie ... " siedział na ławce i uśmiechał się słodko ...
|
|
 |
|
Miałeś tak kiedyś? Nie możesz zasnąć, trzymając w ręku telefon, ciągle odblokowując klawiaturę - a nóż, może jest sms, może nie było słychać dźwięku... Rano wstajesz półprzytomny, szukasz kogoś w tłumie ludzi, choć wiesz, że tam, go nie ma.. Żyjesz nadzieją, że może.. Może dziś, może właśnie w tym tłumie.. Że może.. Ach,miałeś tak? Bagatelizujesz wszystkie inne sprawy, tylko dla tej jednej, chociaż doskonale wiesz, że jest ona pozbawiona sensu... Miałeś tak? No właśnie, nie miałeś tak, więc proszę nie mów mi, że rozumiesz. '
|
|
 |
|
dziś między wdechem, a wydechem. między uderzeniem, a bólem. między jednym, a drugim, w ułamkach sekund - odnajduję szczęście.
|
|
 |
|
obiety tak mają. Pragną czegoś najmocniej na świecie, a potem uciekają, bo boją się to złapać. Boją się cierpieć i rozczarowywać. Jeśli chcesz mieć kobietę, to nigdy nie możesz jej zawieść, to proste. Tzn. byłoby proste, gdybyś nie był mężczyzną.
|
|
 |
|
Nie rozumiem tego, że zachowujesz się jak rozpieszczone dziecko, gdy tylko coś pójdzie nie po Twojej myśli obrażasz się od tak, bez żadnych podstaw. I co może jeszcze mam za Tobą latać i pytać co się stało ? Może kilka lat temu jeszcze by tak było. Ale teraz już nie, no wybacz.
|
|
 |
|
A może jedna szczera rozmowa, wszystko by zmieniła ?
|
|
 |
|
Z okowów najmroczniejszej nocy, których już nigdy dzień nie skruszy
Dziękuję bogom, których mocy zawdzięczam hardość swojej duszy.
I chociaż ogrom cierpień w koło, me usta skargą nie splamione.
Spadają ciosy na me czoło, choć zlane krwią, lecz uniesione!
Tu gdzie się rozpacz z bólem splata, jedynie śmierć się zakraść może.
W grozie mijają długie lata, lecz strach mnie nie zmógł i nie zmoże!
I chociaż kroczę wśród chaosu, błądzę w cierpienia mrocznej głuszy,
Jestem kowalem swego losu i kapitanem swojej duszy!
|
|
 |
|
schowaj ten ryj, już dawno po halloween.
|
|
 |
|
Te słowa płyną do nas jak rzeka albo je zrozumiesz, albo odrzucisz:
Nieś w sobie uczucie, którym obdarujesz i oczarujesz.
Twoje przeznaczenie to płyń z prądem wiary, stawiaj sobie przeszkody które możesz pokonać doświadczając sensu życia.
Kieruj się intuicją, mocą ducha oraz wejdź na drogę miłości
jesteś przecież cząstką świata, jesteś miłością.
Oddycham wraz z marzeniami, słyszę bicie swego serca
płynę w myślach co dzień witając spokój i radość istnienia,
usuwam złość i ból
potrzebuję na zawsze ciebie byś wyciszył moje wewnętrzne ,, ja ,,
w zasięgu wzroku mam dzień szczęśliwy i spokojną noc
Kocham i stąpam spokojnie już bez strachu że zawali się mój cały świat.
|
|
 |
|
drodzy panowie, nie jestem psem, żeby na mnie gwizdać na ulicy.
|
|
 |
|
Tępo patrzył przed siebie wciąż ściskając w dłoni telefon. Nie mógł uwierzyć w to, co przed chwilą usłyszał. Brakowało mu powietrza, oczy zaczęły niebezpiecznie szczypać.
- Gdzie leży? – zapytał ochryple, nie mógł zdobyć się na bardziej zdawkowy ton.
Gdy tylko usłyszał odpowiedź rozłączył się, nie mógł tracić czasu. Szybko złapał kurtkę i wybiegł z domu trzaskając za sobą drzwiami.
|
|
|
|