 |
|
Tego czasu zawsze jest za mało
Nie ważne ile uderzeń serc nam pozostało
|
|
 |
|
To słowa prawdy przeszyte bólem
To pomieszczenie jest ciasne i duszne
Proszę obejmij mnie, pocałuj mnie czule
|
|
 |
|
Przed nami niejedna doba
Nie będę z tym walczył, po prostu się poddam
Jeden oddech, jedno ciało, jak złożeni w grobie
Intymny dialog, konfesjonał spowiedź
|
|
 |
|
To nie może się skończyć, to musi wiecznie trwać
Chociaż nic nie mówisz, ja wszystko słyszę
|
|
 |
|
Twoje usta wysyłają zaproszenie
Piję z nich powoli, gasząc pragnienie
Potrzebuję cię jak nigdy, wierz mi
To ta jedyna chwila, kiedy mogę uciec śmierci
|
|
 |
|
Nie ważne co myślisz i czy mi wierzysz
Jestem dla ciebie, dla siebie bym już nie żył
|
|
 |
|
Ta noc, tylko ty i ja i pieprzyć cały świat
|
|
 |
|
Ta noc zabierze cię w mój świat,
Tu na ciebie czekam, nie chcę zwlekać, to ten czas
Nie wezmę więcej niż mi dasz
W moich oczach ogień płonie, chcę go tobie dać
|
|
 |
|
Dziś wszystko to zabieram stąd
Te gorzkie słowa
Nieprzemyślane
Spróbujmy znów
Odnaleźć sens
Jak sekret
|
|
 |
|
Nie wierzę w to, co mówią nam
Że nie damy rady ze sobą być
Oceniać chcą nasz boski plan
I zniszczyć to, co dla nas ważne jest
Pytają wciąż czy jeszcze coś poskleja nas i będziemy razem
Ja wiem, że teraz jest ten czas i nasza miłość
Znów powstanie dziś wszystko to
|
|
 |
|
Czy widzisz to coś
Co sprawi, że my
Tak jak dawniej wciąż zachłanni by żyć?
|
|
 |
|
Próbowałam zapomnieć i go więcej nie wspominać.. po miesiącu już była to rutyna. Myślałam że już tak zostanie, przyzwyczaiłam się, a ten się nagle pojawia.
|
|
|
|