 |
|
Zdeptałeś dawno całe zaufanie to dla mnie znaczy jedno kochanie.
|
|
 |
|
a gdzie ja w tym wszystkim jestem, gdzie na me uczucia miejsce ? znów ponoszę klęskę, widząc łzy, drżące ręce . takiego piekła nie chce, nie chce życia w udręce .
|
|
 |
|
zastanów się czasem, czy aby na pewno wiesz co robisz, nie będę po raz kolejny wysłuchiwać Twojego płaczu i pustych przeprosin.
|
|
 |
|
A gdy wszystko idzie po mojej myśli , nagle wpierdalasz się w moje życie . Bierzesz krzesło i siedzisz w mojej głowie. Tyle czasu minęło , ułożyłam sobie lajfa bez Ciebie , mam dla kogo żyć a ty piszesz , że tęsknisz za moim dotykiem , wszystkim? O nie mój drogi, nie tym razem
|
|
 |
|
ciężko było tak po prostu przyjść i usłyszeć ,że dla Ciebie mnie nie ma.
|
|
 |
|
I doszłam do wniosku, że każda miłość zaczyna się przyjaźnią
|
|
 |
|
Są historie tak piękne, że żadne słowa nie są wstanie ich opowiedzieć.
|
|
 |
|
Podobno nic nie trwa wiecznie, ale czasami miłość trwa nawet wtedy, kiedy ukochana osoba odejdzie.
|
|
 |
|
[cz.1]siedziałam, pijąc piwo z Mateuszem i siostrą, na ławce przed blokiem, gdy nagle do Nas podeszła razem z koleżankami - wstawiona już, z butelką kolejnego piwa w ręce. nie miałam ochoty na dyskusje z Nią, więc odwróciłam się plecami do Niej, ignorując Ją. szukała zaczepki, ale starałam się nie odzywać. w końcu, po słowach: "z chęcią wyjebałabym Ci w pysk tą butelką", moja cierpliwość się skończyła. odwróciłam się w Jej kierunku, i od razu na swoim ramieniu poczułam rękę Mateusza, który namawiał mnie, bym dała sobie spokój. nie posłuchałam Go, mierząc Ją z góry na dół. "no wyjeb, a zęby będziesz zbierała z całego osiedla" - powiedziałam, widząc kątem oka, jak Mateusz sobie odpuszcza, siadając obok Iwety, która zaczynała się rwać do obrony mnie. była przyjaciółka nadal stała twardo, przyglądając mi się, i jadąc mnie z góry na dół. "przestań mnie w końcu o to obwiniać kurwa"-wydarła się. "to była Twoja wina, tylko i wyłącznie Twoja, i nic z tym nie zrobiłaś"
|
|
 |
|
[cz.2] - wydarłam się, odpychając Ją, bo czułam, że jeśli zbliży się do mnie jeszcze krok to ją zabiję. "był jebanym tchórzem"-wydarła się, a ja nie wytrzymałam - usłyszałam tylko jak Mateusz krzyknął "Żaklina, daj spokój", i po chwili moje pięści były na Jej twarzy. wyjebała mi butelką, ale zdawałam się być bardziej ogarnięta , i trzeźwiejsza, bo już chwilę po tym siedziałam na Niej, obijając Jej twarz. to były sekundy - bicie się po twarzy,gryzienie, wbijanie paznokci, szarpanie za włosy, i na koniec prawy sierpowy, przez który zwichnęłam nadgarstek,i po którym Mateusz ściągnął mnie z Niej, odpychając z całej siły na ławkę ze słowami: "uspokój się kurwa, bo Ci wyjebie". patrzyłam przez chwilę na Nią i na siebie - na to jak wyglądamy, i do jakiego stanu doprowadziłybyśmy się, gdyby nikt Nas od siebie nie odciągnął.
|
|
 |
|
[cz.3] siedziałam na ławce, czując na sobie uścisk Iwety, i mając ochotę wrócić do tej szmaty, i Ją zabić - za Niego, za to co zrobiła, i czego nie zrobiła, za ból, jaki zadała tak wielu osobom.|| kissmyshoes
|
|
|
|