 |
|
wybacz, że nie płaczę, choć powinnam ale wyczerpałam limit łez.
|
|
 |
|
nie zawsze to, co wygląda dobrze,
takie jest.
|
|
 |
|
udźwignij tą miłość,
jeśli potrafisz.
|
|
 |
|
Siedziałam na łóżku przykryta kocem,.W domu panował spokój i cisza,jakbym nikogo nie było.Niebo pokryte było drobniutkimi,srebrzystymi obłoczkami.Okolica spoczywała również w ciszy,przystrojona szatą jesiennych pożółkłych liści.Zatonęłam na chwilę w zapomnieniu,chociaż ostatniej nocy nie mogłam zasnąć.Czułam się tak jakbym nie miała żadnych zmartwień,żadnych problemów.Serce moje biło wtedy tak spokojnie i nie czułam,tak jak zazwyczaj,że coś ściska mnie w gardle... /jebnijmiwlep
|
|
 |
|
Wspomnienia o nim ciągle żyją w moim umyśle.. /jebnijmiwlep
|
|
 |
|
Życie pozostawiło mi w duszy bolesne ślady... /jebnijmiwlep
|
|
 |
|
Siadłam pod drzewem i zaczęłam rozmyślać.Wszystko przypominało mi jego.Pożółkłe liście trzymały się jeszcze na gałęziach drzew.Połyskiwały na nich niby perły delikatne krople deszczu,który niedawno przestał padać.Wiatr wzdychał i zawodził wśród nagich konarów.Jedno drzewo było tak ogołocone z liści,że wyglądało tak jakby wpatrywało się w szare,zasnute chmurami niebo.. /jebnijmiwlep
|
|
 |
|
Moja dusza pozostała samotna,torturowana bólem... /jebnijmiwlep
|
|
 |
|
mój sens życia ma dziewczynę.
|
|
 |
|
Mieliśmy takie bajkowe dni.Jednym słowem było cudownie pod każdym względem,a teraz...teraz wszystko gdzieś uleciało,rozproszyło się,prysło.... /jebnijmiwlep
|
|
 |
|
Znał moje wszystkie słabości i perfidnie je teraz wykorzystuje! /jebnijmiwlep
|
|
|
|