 |
czy powroty istnieją? wróć,bo tęsknię.
|
|
 |
nie śpię w nocy, nie mogę się pozbierać.
|
|
 |
powiedz prosto w oczy,że te wszystkie wspólnie spędzone chwile nic nie znaczyły.odwrócę głowę,zakrywając dłońmi twarz i odejdę tam,gdzie nie ma życia.
|
|
 |
Nie mogę udawać, że wszystko jest wporządku, w momencie, kiedy moje ramiona zamykają się zgarniając tym samym falę powietrza, a nie Twoje drobne ciało. Nie potrafię już czerpać z życia przyjemności, które dawała mi jedynie Twoja obecność i Twój oddech na moim policzku, tak rytmiczny i delikatny, wprawiający moje serce w stan palpitacji. Nie jestem w stanie zgromadzić wszystkich uczuć, jakie kłębią się w moim ciele tylko po to, by zamknąć je w jakiejś starej, zakurzonej skrzyni, do której nikt nie zagląda. Do dziś nie wiem jak to zrobiłaś, jedno spojrzenie, jeden gest, jeden uśmiech, a ja narodziłem się na nowo. Nie pozwól by ten dzisiejszy, nowy JA umarł, a wskrzesił się ten poprzedni, bez wiary w to, że potrafi dawać miłość. Nie umiem wyobrazić sobie świata, bez słońca, którym jesteś. Twój blask oświetla najciemniejsze zakamarki mojej duszy, do których dojścia nie mam nawet ja, a tylko Ty potrafiłaś się w nich odnaleźć. Dzień się zaczyna, a w butelce już widać dno. Umieram./mr.lonely
|
|
 |
tak bardzo chciałabym żeby wszystko się już unormowało,żebym mogła normalnie żyć,tym co jest, a nie ciągle oglądać się do tyłu,tęskniąc za przeszłością. gdzie zrobiłam błąd? czy nasza przyjaźń była tylko snem? a może to działo się naprawdę? w jedną chwile skończyło się,to co tak bardzo kochałam całym sercem. tęsknię za tobą,nie mogąc się pozbierać przemywam oczy od łez,jednocześnie czując jak z dłoni spływa krew,a serce pęka na pół. noce stały się bezsenne,a dni bezsensowne. bez Ciebie moje życie nie istnieje.
|
|
 |
pamiętam jak kiedyś byliśmy pewni,że zawsze będziemy istnieć.
|
|
 |
tak bardzo chciałabym już nie czuć tego uczucia,które mnie zabija zawsze, kiedy widzę Twoją twarz.
|
|
 |
dopiero teraz zrozumiałam jak bardzo tęsknie.
|
|
 |
tak bardzo bym chciała się już uwolnić od samotnej duszy.wspomnienia wyniszczają mnie,stawiając mur by mieć normalne życie. dosyć mam pękającego serca,wsłuchiwania się w bicie powątpiewając,że może to być ostatni stuk. cieknące łzy pokazują,że w moich oczach jesteś wart więcej niż ktokolwiek inny. nie mogę normalnie spojrzeć oczyma na świat,bo tęsknota stawia wyżej,ona mnie zabija,Ty mnie zabijasz swoim brakiem. interesuje cię to,że już ledwo stawiam kroki,które są już zobojętniałe? zainteresuj się,nie lekceważ mnie,mojego bólu,który jest za ciężki na moje barki./?
|
|
 |
''dopiero kiedy zapragniesz wracać,zaczynasz rozumieć jak daleko odszedłeś.''
|
|
 |
Siadając na parapecie z gorącą herbatą spoglądam w gwiazdy i uświadamiam sobie,ile nas dzieli kilometrów,a ja mimo to wciąż kocham,ostatnimi siłami. patrząc na nie widzę Twoją piękną twarz,która dziś została pięknym wspomnieniem,którą widzę tylko w snach i marzeniach. tak bardzo chciałabym poczuć Cię znów,Twoje ciepłe serce,które ogrzewało całe moje ciało,Twoje usta,które tak namiętnie całowały. tęsknię,cholernie tęsknie za wszystkim tym,co dziś jest tylko wspomnieniem,które nigdy nie zginie. wróć,bo bez Ciebie świat umiera,a ja razem z nim. /?
|
|
 |
tylko w nas wierzyłam do końca.
|
|
|
|