  |
nie jesteśmy sobie obojętni, ale też nie jesteśmy dla siebie ważni. coś nas trzyma pośrodku.
|
|
  |
podążasz za grupą, pomyśl kim dla nich jesteś.
|
|
  |
mówisz jak mam wstac, lepiej powiedz jak mam iśc !
|
|
  |
zdechnę to w piekle, miejsce mam na pewno pewne.
|
|
  |
to całe cholerne szczęście, tak na prawdę jest bliżej niż myślisz.
|
|
 |
Nie umiesz szczęścia zauważyć,
może za wysoko patrzysz?
|
|
 |
mam zaniki rozsądku, przez to kłopoty z prawem.
dlatego wyjdę oknem, przeszłość w pizdu zostawię'
|
|
  |
i w dupie mam " bliskich znajomych ", którzy są jak czegoś potrzebują i piszą, gdy mają problemy. w dupe mnie pocałować możecie ewentualnie.
|
|
  |
docenisz jak stracisz, stracisz jak nie docenisz.
|
|
  |
nie mów tyle, zrób coś w końcu.
|
|
  |
wykańcza mnie fałszywość ludzi mi tak bliskich.
|
|
|
|