 |
|
To koniec. Wszystko się skończyło. Pękło jak bańka mydlana. Rozbiło się jak szklanka. A we mnie? We mnie czegoś ubyło. Chyba tego mięśnia co zwane jest sercem. Puska, zupełna puska w klatce piersiowej. Wiem, że niedługo będzie jeszcze gorzej, bo z dymem papierosowym wypuszczam swoją duszę. Wiem, że sobie nie poradzę, bo z każdą kolejną łzą spływającą po moich policzkach wszystko boli mnie bardziej. Myśl, że nie poczuję już smaku Twoich ust, że nigdy nie wtule się w Twoje ramiona, że już nigdy; przenigdy nie będziesz mój zabija mnie od środka. Wciąż do mnie nie dochodzi, że tak po prostu Cię straciłam, że tak po prostu Cię już nie ma. To sen prawda? To pieprzony koszmar, jutro się obudzę i okarze się, że jesteśmy zajebiście szczęśliwi? Błagam, kurwa, powiedz, że tak będzie. Powiedz, że jutro wtulę się w Ciebie a Ty wyszeptasz mi wprost do ucha jak bardzo mnie kochasz i przypieczętujesz to całusem. Prosze Cię, nie milcz, nie zabijaj mnie.. / podobnodziwka
|
|
 |
|
Jesteś jedyną osobą, która mogłaby zmienić to, co się ze mną dzieje.
|
|
 |
|
Jeśli przestaniesz traktować mnie, jak opcję, to porozmawiamy ponownie.
|
|
 |
|
Czasem chciałabym Cię nie pamiętać. Nie dlatego, że żałuję, że Cię poznałam, nie. Nie żałuję. Czas, który poświęciłam na Ciebie, owszem był czasem trudnym, ale zarazem wyjątkowym. Tylko czasami, czasami po prostu już nie mam sił, aby o Tobie pamiętać. To za bardzo boli. Wiesz... Pamiętać Cię to jak tracić wciąż na nowo. Nie jestem więc pewna jak długo jeszcze będę potrafiła tą stratę znieść. Tak wiele razy już Cię traciłam, wydawałoby się, że powinnam już się do tego przyzwyczaić, ale to nie jest wcale takie łatwe. Zbyt wiele dla mnie znaczyłeś. Być może dlatego tak mi trudno skreślić Cię z listy swoich marzeń. / he.is.my.hope
|
|
 |
|
Nie umiem pokochać nikogo innego.
|
|
 |
|
Za bardzo mi zależało. Od początku. Od momentu, kiedy zaczęliśmy na siebie patrzeć.
|
|
 |
|
Naucz mnie, jak żyć tam, gdzie nie ma Ciebie. Naucz mnie, jak zapamiętać każdą Twoją czułość, by pączkowała wtedy, gdy jesteś daleko. Naucz mnie, jak nie budzić się z krzykiem, gdy nie jesteś dla mnie. Naucz mnie, jak patrzeć na innych mężczyzn, by nie widzieć w nich Ciebie.
|
|
 |
|
Tak, duśmy w sobie uczucia - perfekcyjny pomysł.
|
|
 |
|
Płaczę, choć obiecałam sobie, że będę silna.
|
|
 |
|
Już nie sprzątam w pokoju. Po co, skoro i tak nie wpadniesz niespodziewanie i nie rozwalisz się na moim łóżku. Rano, nie pociągam rzęs tuszem, bo przecież i tak wiem, że Cię nie spotkam. Zapominam o telefonie, ponieważ już nie napiszesz.
|
|
 |
|
Słuchaj, Mała. Nie możesz teraz płakać, wiesz? Otrzyj łzy i pokaż mi ten swój najpiękniejszy uśmiech, którego tak dawno nie widziało światło dzienne.
|
|
 |
|
- Więc zostałaś bez duchowej pociechy? - Jest wódka.
|
|
|
|