 |
|
Boże, nie zabieraj mi tego teraz, proszę.
|
|
 |
|
Zamiast spać, myślisz o tym dupku, który siedzi Ci w głowie i nie ma zamiaru z niej wyjść, nawet na głupi spacer. Analizujesz wszystko, sekunda po sekundzie. Myślisz, co by było, gdybyś postąpiła inaczej, gdybyś zmieniła chociaż jedno słowo, jeden gest. Poświęcasz mu całą noc, prawda?
|
|
 |
|
Jak się kogoś naprawdę kochało, wraz z jego wszystkimi przeklętymi wadami i okropnym charakterem, mimo ciągłych awantur i przepychanek emocjonalnych - nigdy się o nim nie zapomni. Możesz mieć nowe życie, problemy, przyjaciół, pracę, a nawet nowy związek. Tak, po pewnym czasie możesz mieć nowy związek, ale każdego dnia, gdzieś z tyłu głowy - masz obraz Twojej prawdziwej miłości, myślisz o niej. Ten obraz nie zniknie, bo jest, jak tatuaż w Twojej pamięci. Masz wyryte jej oczy i moment, w którym były tylko Twoje. Nie mówisz o tym nikomu, tylko Ty to wiesz. Nie myślisz o tym obsesyjnie, te myśli są, jakby podświadome, ale towarzyszą Ci bardzo często. Tak, mówię tu o prawdziwej miłości. Nie, Ty nie wiesz, o czym mowa.
|
|
 |
|
Spodobał mi się ten Twój kawałek świata.
|
|
 |
|
Stałam się w tym wszystkim całkiem niezła – mówię jedno, podczas, gdy myślę coś innego, zachowuję się, jakbym słuchała, kiedy nie słucham, udaję, że jestem spokojna i szczęśliwa, kiedy tak naprawdę jestem na skraju rozpaczy.
|
|
 |
|
nie ważne czy wróci, nie musi na prawdę, to była miłość, choćby dla mnie przynajmniej
|
|
 |
|
Zanim Cię spotkałam nie wiedziałam co to znaczy spojrzeć na kogoś i po prostu uśmiechnąć się bez powodu.
|
|
 |
|
"Potrzebuje miłości i uczuć prawdziwych, ale wolę nic nie mieć, niż mieć coś na niby".
|
|
 |
|
Zawsze tak jest, że Ci, którzy są najbliżsi naszemu sercu, potrafią zadać nam największy ból.
|
|
 |
|
Nie można wymazać z pamięci wszystkiego, co sprawia ból.
|
|
 |
|
"odejdź" - krzyczy mózg - "odejdź, ułóż sobie życie bez niego!" ; "przecież kochasz, przecież oddałabyś życie za niego" - wtrąca się serce. WALKA. Najtrudniejsza walka - ze samą sobą. Nie wygram, nie dam rady, poddam się. "depresjo, Ty suko" - szepczę - "zgiń, odejdź, raz na zawsze daj mi spokój! " płacze. Znów to uczucie - zamkniętej w więzieniu. Więzienie wspomnień - udręka. Widzę jego twarz, widzę nas... Uśmiecham się "byłam taka szczęśliwa, byłam taka radosna" - wspominam. Jego oczy... "kochałam w nich tonąć" - myśle. Oblizuje usta - czuje jego smak, dotykam dłoni - czuje jego dotyk. " jestem chora, jestem chora na miłość, na to się umiera? " wybucham śmiechem. Uświadamiam sobie jak nisko upadłam, jak bardzo jestem wyniszczona. Czuję się jak śmieć, jak nic nie warta zabawka. Nie mogę pojąć tego wszystkiego, co się tak właściwie stało? Jak to się stało? Co się ciągle dzieje? Mijają minuty, mijają godziny, mijają dni. CISZA. TĘSKNOTA. BÓL. Powolna śmierć. /podobnodziwka
|
|
 |
|
[ 2 ] Co robić, co myśleć, co czuć, jak się zachować. Myśli, wszędzie te myśli. "ODEJDŻCIE" proszę.. "ODEJDŹCIE" błagam.. Ból - ogromny ból w tym znienawidzonym przeze mnie mięśniu - znowu, ile jeszcze? Patrze na ręce, trzęsą się, znowu. Patrze na nadgarski "KOLEJNE BLIZNY" stwierdzam "NAPEWNO ZOSTANIE ŚLAD" - przejeżdżam palcem po ranach "JAK ON MNIE NISZCZY". Kim ja znów jestem, co się ze mną dzieje! Upadłam, kolejny raz upadłam pod ciężarem życia. Łzy - miliony łez, ból - ogromny ból, brak sił. / podobnodziwka
|
|
|
|