 |
"Codziennie zastanawiam się co u Ciebie słychać, czy jesteś szczęśliwy, czy za czymś tęsknisz i czy czasem wspominasz. Na dźwięk Twojego imienia czuję dziwny ból, to wszystko chyba przez to, że tak cholernie tęsknie."
|
|
 |
"
Nie boisz się ciemności, boisz się tego co może w niej być. Nie boisz się wysokości, tylko tego, że spadniesz. Nie boisz się ludzi, którzy są dookoła Ciebie,boisz się ich reakcji. Nie boisz się miłości, boisz się, że nie będzie ona odwzajemniona. Nie boisz się odejścia, boisz się, że nie przyzwyczaisz się do tego, że jego już nie ma. Nie boisz się znowu próbować, boisz się, że skończy się tak jak poprzednio."
|
|
 |
Największym błędem jest udawanie, że to co nas boli, jest nam obojętne..
|
|
 |
"Ile niewypowiedzianych słów przepadło na zawsze. A może ważniejsze były od tych wszystkich wypowiedzianych."
|
|
 |
Takie chwile jak tamte najlepiej wypocić, aby toksyczne uczucia z Ciebie wyszły. Wierzysz, że siłownia, że sport, ruch, zmęczenie Ci w tym pomoże. Jednak wiara czasami bywa tak naiwnie głupia. Ale pozory trzeba zachować.
|
|
 |
Zimna kawa, bo ciepłej nie ma dla kogo zrobić.
|
|
 |
-A ty co na to? -Nic. Odszedłem. Zostawiłem ją tam samą.
|
|
 |
Spokój i zapomnienie... nie wiedziałam, że to może nastąpić tak całkowicie. A jednak. Udało się, chociaż nie wiem czy słowo "udało się" jest tutaj najodpowiedniejszym... przecież nawet nie próbowałam zapomnieć, to stało się samoistnie. Wiedziałam o tym, a przynajmniej tak mi się wydaję iż nadal o tym wiem. A może to te słowa, ten list mi w tym pomógł? A może te złe, bardzo złe uczucia?
|
|
 |
Teraz Supergirl to lesba.. cóż to bardziej realistyczne niż dziewczyna o nadprzyrodzonych zdolnościach ratująca świat.
|
|
 |
czekam... i boje się, że masz mnie w dupie.. A Ty pewnie zwyczajnie nie masz czasu.
|
|
 |
|
Tak naprawdę to nigdy nie byłam dla Ciebie zbyt wystarczająca,zawsze czegoś mi brakowało,czegoś nie potrafiłam lub nie wiedziałam. Zawsze powiedziałam coś nie tak,zrobiłam a nawet kurwa pomyślałam. Nigdy nie powiedziałeś że jesteś dumny że mnie masz, że kochasz moje pierdolone niedoskonałości, nie powiedziałeś. Ty oczekiwałeś ode mnie tego, bym była idealna. oczekiwałeś a nie dawałeś nic w zamian i nigdy nie nauczyłeś się wyciągać wniosków, dlatego teraz wydzwaniasz a ja maluje paznokcie./ dokrwi
|
|
 |
Ważne, żeby zapamiętać te wspólne, szczęśliwe chwile.
|
|
|
|