 |
|
nadal chcę wierzyć w to, że masz uczucia.
|
|
 |
|
Wiem, rozumiem.
Tylko co z tego, to i tak boli i nigdy nie przejdzie.
|
|
 |
|
Zawsze czułem, że jesteś inna. Nie umiałem tego nazwać – wtedy. Teraz wiem, że Twoje światło mnie rozbrajało. Dlatego wybrałem... cień.Nie byłem gotów Cię przyjąć. I nie wiedziałem, że odrzucając Ciebie – odrzucam siebie. Ty przyszłaś prawdziwa. Ja wciąż grałem czyjąś rolę. Zatrzymałem to w sobie – bo tak mnie nauczono: nie pokazuj, nie czuj za mocno, nie ryzykuj. Ale dziś… czasem czuję, że Twój obraz jest we mnie żywszy niż wszystko, co mnie otacza. Nie wiem, czy potrafię zburzyć to, co zbudowałem. Ale wiem, że gdy zamykam oczy – jesteś pierwszą myślą. I ostatnią. Nie szukaj mnie. Ale… nie zapominaj. Bo jeśli wrócę – tylko do Ciebie.
|
|
 |
|
daj mi poczuć czym naprawdę jest miłość.
|
|
 |
|
nie obchodzi mnie to ile dziewczyn miałeś w całym swoim życiu, ile dziewczyn jeszcze będziesz miał. interesuje mnie tylko to, ile ich miałeś, będąc ze mną.
|
|
 |
|
trudno jest zapomnieć, tak jak trudno ufać sobie.
|
|
 |
|
musisz być bardzo naiwna wierząc jego słowom, że kocha.
|
|
 |
|
nie, nie kochanie. teraz powinieneś mi ocierać łzy, a nie chodzić z nią za rączkę po parku.
|
|
 |
|
Kiedy mówisz mi że nie chcesz mnie zniszczyć wiem że powinnam odejść.wiem że powinnam uwierzyć w to co mówisz. Wiem że się boisz. Ja też się boję. Przeszłam swoje. swoje w głowie.tam wcale nie jest tak dobrze jak się Tobie wydaje.ciemność która tam się znajduje zawsze ze mną jest i będzie.""po prostu "" się z nią oswoiłam. przestałam na nią krzyczeć, machać rękami, kłócić się i uciekać. Jest częścią mnie i kiedy mówisz że nie chcesz mnie zniszczyć, ona śmieje się w głos a mi jest po ludzku przykro nie dlatego że to mówisz ale dlatego co za tym stoi... Ile bólu zniosłeś i znosisz a ja nie mogę namacalnie go Tobie zabrać, przytulić, uspokoić, wziąć za rękę i pójść z nim na spacer..
Kiedy mówisz że nie chcesz mnie zniszczyć, krzyczę w środku "zniszcz!". Ja wiem kim jestem., zbuduję się na nowo.. a nim zbuduję spłoniemy razem.
Kiedy mówisz że nie chcesz mnie zniszczyć...Kocham cię.
|
|
 |
|
Ostatnie pragnienie do wyrzucenia znalezione. Chwilę trzymam je w ręku, podrzucam. Kiedyś myślałem, że to cel, że nie potrafię bez tego żyć, pozwalałem się temu prowadzić. Szczęście, pragnienie szczęścia. Miotam nim z całych sił i patrze jak znika w ciemności. Tam jego miejsce. Ileż razy doprowadziło mnie do cierpień, jak bardzo zniszczyło moje życie. Wolność, wolność to kontrolowanie potrzeb i wyzbycie się pragnień.
|
|
 |
|
Zrozumiałem to o czym tyle razy czytałem. Widocznie niektórym dopiero ból aż do rezygnacji z życie, otwiera nie tylko oczy ale serce.
|
|
 |
|
pocałuj mnie jeszcze raz, tak czule jak wtedy.
|
|
|
|