 |
|
Tak mi się zdawało dziś, a może nie i pojechałem dalej ale zły na siebie że ciągle jesteś bardziej niż bym chciał, że choć staram się żebyś nie chodziła mi po głowie to, na paluszkach skradasz się w sercu i wyskakujesz nagle przypominając mi jak bardzo czułem i jak bardzo dałem się oszukać. Nikt tak nie zmieszał we mnie radości i bólu.
|
|
 |
|
"Przestajemy słuchać pewnych piosenek, nie wzruszamy się na filmach, podczas których zawsze płakaliśmy. Nie rozumiemy już naszych ulubionych cytatów, nie doszukujemy się głębi w kiedyś ważnych słowach. Coś innego nas dotyka, coś innego porusza, nasza wrażliwość się zmienia, inaczej postrzegamy świat. Dojrzewamy, dorastamy, zmieniamy się. Nie rozumiemy swoich dawnych decyzji, wyborów. Nie znamy już siebie sprzed kilku lat.
Doroślejemy. I tego nie da się zatrzymać. Więc miejmy szacunek dla samych siebie, nie patrzmy w przeszłość, dajmy szansę jej odejść. Otwórzmy się na nowe marzenia, szanse, możliwości. Będzie dobrze, nawet jeśli wydaje się to dziś absurdalne. Będzie dobrze."
|
|
 |
|
Nie ma większego spokoju niż stan w którym nie uciekasz, nie oszukujesz się, bierzesz rzeczywistość i widzisz ją taką jaką jest, z jej blaskami i cieniami, kiedy patrzysz w przyszłość i nie są to marzenia ale wiedza lub prawdopodobieństwa i wiesz, że wszytko będzie dobrze, nawet jak będzie trudno, nawet jeśli upadnę i nie będę miał siły wstać, to potem będę biegł bo taka jest droga którą wybrałem, którą pozwolono mi pójść.
|
|
 |
|
It's okay... It's not the first time.
|
|
 |
|
Czasem trzeba iść dalej, dla dobra bliskich, mimo, że dusza została za nami, serce bije tylko z przyzwyczajenia a szczęście utknęło w chwilach gdy tuliłem cię ufając.
|
|
 |
|
Jestem zły na serce co nie potrafi bić dla nikogo innego, na oczy które szukają Cię w tłumie, na ramiona które które tęsknią za tym miejscem w nirwanie w który przenosiliśmy się przy każdym ciepłym dotyku. To przecież niemożliwe, to zawsze było niemożliwe a jednak czasem, gdy patrzę w niebo, gdy jadę autem, gdy czuję zapach lata albo chłodny wiatr ignoruję całą moją mądrość i wierzę, że gdyby puzle świata ułożyły się inaczej byłoby nam tsk dobrze. Głupi ja, trudno, zawsze byłem szczery, może uznasz że to miłe, albo poczujesz że wciąż mnie kontrolujesz. Jakby nie było z tobą, wiesz już jak jest ze mną.
|
|
 |
|
Dzieliły ich duże i liczne różnice. Oboje dostrzegali je tak samo wyraźnie. Niektóre
istniały od zawsze, inne zrodziło życie. Inne były przebłyski światła, ku którym dorastali,
których starali się dosięgnąć. Słońce i gwiazdy skłaniały do tak różnych działań,
kierowali się ku bardzo różnym celom, lecz mimo wszystko znów byli razem.
|
|
 |
|
Bóg jeden wie, jak to się stało, ale naprawdę cię pokochałam.
Wybrałam cię dlatego, że nikt inny nie uczynił mnie szczęśliwszą, radośniejszą i kochaną, a
czasami wściekłą. Wybrałam cię przekonana, że życie u twego boku nigdy mi się nie znudzi,
że będziesz wiedział zawsze, co powiedzieć, kiedy mnie zabraknie tematu...
|
|
 |
|
Gdybym tylko mógł Ci zaufać... Nie byłoby zbyt stromej drogi, znowu chodziłbym z uśmiechem, nie byłoby ślepych uliczek, znowu wiedziałbym co zrobić, nie zabrakło by mi sił, znowu pisałbym wiersze.
|
|
 |
|
"Wiele zrobię, zrobię wszystko, zrobię jeszcze więcej..."
|
|
 |
|
I ujrzała, jak nitki losu układają się we wzór. Jeden z wielu
możliwych. Może zmieniłaby się barwa, może grubość tkaniny. Życie jest nieprzewidywalne.
A jednak prowadzi ku nieuchronnemu sensowi.
|
|
 |
|
Sny to ostatni bastion iluzji. Przestałem marzyć, wspominać, czytać powieści, pisać powieść, nie oglądam filmów, żyję tu i teraz i dbam o to co jest. Ale nad snami nie mam kontroli i dziś, po obudzeniu znowu to co jest, wydaje się być zbyt mało a szczęście uciekło i oddaliło się znowu o kilometry.
|
|
|
|