 |
|
Często najlepszym wyjściem z sytuacji, jest po
prostu pogodzenie się z rzeczywistością.
|
|
 |
|
Patrz, to tak cholernie frustrujące - że w jednej chwili człowiek jest przy Tobie, a za chwilę Go już nie ma. że jeszcze kilka minut temu ufałaś mu bardziej niż sobie, mówiłaś wszystko, i uśmiechałaś się dzięki Niemu - a On nagle zniknął. i ta Jego nieobecność uderza w Ciebie z każdej z możliwych stron - bo przecież obiecał być zawsze, i pomagać, nawet w najgorszych chwilach. bo przecież byłaś w stanie dać sobie uciąć za Niego rękę, a teraz? zostałaś sama, ze smutkiem na twarzy, i tak ogromnym żalem, który rozpierdala od środka Twoje serce, które zdążyło się w to wszytko zaangażować, zbyt mocno.
|
|
 |
|
czy mi zależy ? cholernie . ale zrozum, że nie jestem w stanie już nic zdziałać . straciłam do niego zaufanie, a on nawet nie próbuje go odzyskać . nie będę żebrać o miłość . jestem w emocjonalnej dupie
|
|
 |
|
Podeszła do niego. Usiadła mu na kolanach. Przejechała ręką po jego policzku. Czule spojrzała w oczy i powiedziała: "Wy*ierdalaj!".
|
|
 |
|
Gdy mnie pocałował, poczułam się tak jakby spłynęło we mnie roztopione żelazo. Bez zastanowienia chwyciłam kurczowo jego bluzę nie chcąc by się odsunął. W mojej głowie rozbłysły fajerwerki. Skóra na całym ciele płonęła, jakbym brała udział w reakcji rozstrzępienia jądra atomowego. Świat zewnętrzny przestał istnieć.
|
|
 |
|
Uwielbiam dni spędzane z Tobą,
zwykłe dni, z kimś niezwykłym.
|
|
 |
|
I nigdy nie pojmiesz, co
działo się w mojej psychice.
|
|
 |
|
Mało miał zalet. Większość jego charakteru
przeważały wady. A mimo to go kochała.
Kochała tego cholernego dupka bez uczuć.
Tak, kochała. Kochała najmocniej na świecie.
|
|
 |
|
Zamknij oczy, jutro znów wstanie dzień. Nie płacz, nie szkoda Ci łez? Wstać, walcz, nie poddawaj się. Zbieraj siły i udowodnij wszystkim, że nie jesteś nikim. Kochaj i bądź kochaną, nigdy nie żałuj miłości. Przytulaj czuje, całuj namiętnie. Nie trać ani chwili. Zamknij oczy, uśmiechnij się, szkoda czasu na smutek. / J.
|
|
 |
|
Własnego serca nie okłamię.
|
|
 |
|
„Idę na balkon w ręku szlug, telefon w drugiej. Napisałbym do Ciebie, ale jakoś brakuje słów. Zadzwoniłbym do Ciebie ale wiem, że tego nie chcesz, wybełkotał, że Cię kocham, tu jest źle i serio tęsknie. „
|
|
|
|