 |
|
wydawała się twarda , zadziorna i silna . a w środku tak krucha i niewinna ..
|
|
 |
|
nie musze być fajna i nie musisz mnie lubić :]
|
|
 |
|
eśli kogos kochasz daj mu wolność. Jesli wróci to na zawsze. Jeśli nie to znaczy, że naprawde nigdy nie należał do ciebie
|
|
 |
|
Patrząc jak krew kapie z sufitu, wciąż nie wierzyła, że przed chwilą eksplodowało jej serce.
|
|
 |
|
I choćbyś już setny raz wysłuchiwała od niej jaki to on jest cudowny, Uśmiechnij się do niej, to przecież Twoja przyjaciółka.
|
|
 |
|
My przeciwko całemu światu - tak jak kiedyś . co Ty na to?
|
|
 |
|
- puk, puk! - kto tam? - rzeczywistość! - nie wchodzić!
|
|
 |
|
Życie jest jak teatr. Codziennie zaczyna się nasz spektakl... Każdy z nas odgrywa inną rolę. Ktoś jest królem. Ktoś żebrakiem. Komuś nadzieja dodała dziś skrzydeł. Komuś innemu odebrała sens na kolejne dni życia... Komuś los zesłał szczęście Ktoś inny oniemiał z bólu. Ty przemawiasz na różnych spotkaniach, zebraniach. Twój znajomy w obłędzie bredzi. Z jednej strony ulicy widać czyjś ślub, z drugiej czyjś pogrzeb. Nagle w teatrze zapanowała ogromna cisza i ciemność. Tak, już wiem skończył się nasz współny spektakl.
|
|
 |
|
Zabijają mnie co dnia Jak kat spoglądają na mą twarz Zdobywają mnie - gubię się Zabierają dobre dni nie chcę ich! Zmieniłam się, zamknęłam Uciekłam, zniknęłam Lecz one nie dają za wygraną ranią, wciąż tylko ranią! Zabijają dobre sny Niszczą marzenia te okrutne wspomnienia! Nie mogę zmienić nic mogę tylko z nimi żyć...
|
|
 |
|
Gdzie teraz jesteś? Tak bardzo Cię potrzebuje. Myślisz, że jestem z kamienia, A jednak coś czuje. Moje życie nie ma sensu, Chcę odejść nareszcie, Chcę złapać wiatr w skrzydła, Chcę znaleźć szczęście? Wszystko co robię jest błędem, Porażką jest każdy krok, Odchodzę stąd powoli, Zostaje już tylko mrok?
|
|
 |
|
cierpiąc siedziała skulona na parapecie, wpatrując się w okno. Do dziś nikt nie wie co się z nią stało .
|
|
|
|